content top

Apostrof’y w zły’ch miejsc’ach

apo

Żyjemy w czasach w których przenikanie się różnych języków jest na porządku dziennym. Używamy i będziemy używać wyrażeń obcych, przede wszystkim angielskich. Jednak nie wszystkie obce wyrazy pasują do naszej jakże skomplikowanej odmiany, nie chcą naginać się do naszych form, przypadków, czasów, osób i innych zawiłości gramatycznych. Wtedy z pomocą przychodzi apostrof. A gdzie postawić? Najlepiej gdzie się da :P

To nie do końca tak. Apostrof ma swoje zadanie i powinien być używany tylko tam gdzie jest niezbędny. Nie jestem polonistą, ale zgłębiłem kiedyś zasady pisowni z tymże znakiem i chciałbym się teraz nimi z Wami podzielić. Tym bardziej, że są one – przynajmniej w podstawowym wymiarze – dość proste.

Read More

Ezio Auditore vs Nathan Drake

acuc

Kiedy kilka dni temu szykowałem się do napisania tej notki, zaczynałem właśnie grać w Uncharted 3. Assassin’s Creed Revelations był już na półce – przeszedłem go kilka dni po premierze – tak wierny fan serii o zakonie zabójców nie mógł sobie pozwolić na większe opóźnienie. Wiedziałem też dokładnie co napiszę, a pierwsze minuty gry w UC3 utwierdziły mnie w tym przekonaniu. I byłem pewien, że wydźwięk mojej notki nie będzie różnił się dużo od tej którą chciałem napisać po grze w AC2 i UC2. A jednak nie do końca.

A co wtedy myślałem? Obie serie z pozoru mają ze sobą sporo wspólnego. Główny bohater, aby spełnić swoją główną misję (która polega bądź co bądź na poszukiwaniu CZEGOŚ) musi rozprawić się z całą stertą mniej lub bardziej BAD guyów, robiąc to w sposób skryty lub też bardziej “rambo”. Przy czym oczywiście ten drugi sposób nie zawsze jest możliwy. Drugi mocno wspólny element to parkour, czyli różnego rodzaju skoki z muru na mur, wspinanie się i inne takie.

Read More

Kupujcie iPada. Jest po co.

ipad-1

To chyba najdłuższa riposta w historii. Kiedy zobaczyłem artykuł Artura pomyślałem sobie że mu odpiszę. Poczekam jednak jeszcze trochę, żeby potestowac iPada. Coby notka była bardziej przemyślana. Zupełnie jak nie ja. Szast prast – minął rok. Nieźle. A z ciętej riposty zrobiła się gładka odpowiedź ;)

Anyways. Mam iPada. Ponad rok. Właściwie nie do końca mam, ma go moja żona. Gdybym miał kupić go dla siebie, pewnie byłbym na nie. Ale nie chodzi o samego iPada, chodzi o tablet jako taki. I tu pojawia się pierwsza dość wazna sprawa. Należy rozdzielić dwie sprawy.

Read More

Jak dajecie się dymać na Facebooku

pulp

Będzie dosadnie. Może dzięki temu notka ta trafi do większej ilości osób. Jest taka kultowa scena w Pulp Fiction (czy są tam jakies niekultowe?) która rozgrywa się w piwnicy. Ci którzy widzieli na pewno wiedzą o to chodzi. Otóż Marcellus Wallace na skutek różnych zbiegów okoliczności zostaje pojmany przez dwóch zbirów (a raczej zbira i policjanta) i zgwałcony analnie. I kiedy patrzę na poczynania sporej części z was na Facebooku myślę sobie że codziennie kilka osób z moich znajomych wkłada sobie samemu taką czerwoną piłeczkę w usta, przerzuca się przez stół i jest dymana. Na własne życzenie. I nie, nie wnikam w to komu to sprawia przyjemność :P

LUDZIE! Błagam, zacznijcie myśleć! Co chwilę ktoś z was zostaje złapany w farmę fanów, klasyczną, dwutabową farmę fanów. Jak to wygląda? Bardzo prosto. Oto droga którą podążacie.

Read More

M&M bye bye, czyli pożegnanie z myszką i mailem

netgeeks

To w sumie trochę dziwne. Jeszcze kilka lat temu, nie mógłbym sobie wyobrazić życia bez tych dwóch wynalazków. Po co? Na co? Rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Praktycznie przestałem korzystać z myszki, nie korzystam też z maila do celów prywatnych. Dziwne? Dziwne. Ale jak najbardziej realne :)

Myszka była immanentnym elementem komputera od czasu kiedy kupiłem Amigę. To właśnie za jej pomocą wygrywałem w Shufflepuck Cafe, czy latałem Samolotem w Wings. Potem wszelakie przygodówki, potem FPP (do tej pory nie mogę przemóc się do grania w FPP na padzie, na Playstation). Wreszcie praca – Photoshop, Dreamweaver, z czasem Powerpoint. Trudno wyobrazić sobie prace bez wskaźnika. Bo oczywiście z niego nie zrezygnowałem :)

Read More

Za co uwielbiam Apple

netgeeks

Kiedy pisałem ten tekst wczoraj wieczorem, nie miałem pojęcia że to ostatnie godziny Steve’a Jobsa. A może już nie żył. Po prostu natchnęło mnie nagle żeby napisać tę notkę. Choć w sumie nie napisałem słowa bezpośrednio o nim – nigdy nie należałem do fanbojów będących jego wyznawcami, zawsze lubiłem go za to co stworzył. Trochę to wszystko… przerażające. Steve zmarł dzisiaj w nocy. Wielkim człowiekiem był – bez wątpienia. Może jeszcze o nim napiszę… No cóż, zapraszam.

Gdybym wsiadł dzisiaj do wehikułu czasu i pokazał mnie sprzed 10 lat ten artykuł (oczywiście oprócz przekazania Almanachu) to pewnie naraziłbym się (oprócz pytań o łysinę) na szyderstwa. Apple? Mac? Never. Bo dekadę temu rzeczywiście trudno byłoby mnie podejrzewać o jakąkolwiek sympatię do znaku jabłka. Macintoshe kojarzyły mi się głównie z Makami Classicami w liceum (zwanymi przez nas pogardliwie lodówkami) i sprzętami w redakcji Gazety Wyborczej na których to z trudem można było odpalić Duke Nukem. Lepsze gry oczywiście nie działały, jak to słusznie ujmowała jedna z parodii reklam Mac vs PC – “Photoshop is not a game!”

Read More

Nyan Cat – the best of

netgeeks

Każdy netgeek zna chyba Nyan Cata. To jeden z bzdurniejszych i zarazem bardziej popularnych memów które obiegły internet. To jasny przykład na to jak totalnie głupkowata rzecz może dziś stać się hitem. Nie zrozumcie mnie źle – uwielbiam tęczowego kota i szum jaki wywołał. Po prostu jest to tak proste… Ale… Tańczące parabole też były proste :)

Ostatnio klikałem sobie po youtube i trafiłem na niego przypadkiem po raz kolejny. Ma prawie tyle obejrzeń co Polska mieszkańców. Aha. Może ktoś go mimo wszystko przegapił. 

Read More
content top