Nie zna chyba osoby która grałaby w pierwszą część Deus Ex i mówiła źle o tej grze. W roku 2000 była to najbardziej klimatyczna gra w jaką grałem. Ever. Grafika była dopracowana w szczegółach, głęboki głos Jasona Dentona pozwalał nam wierzyć że rzeczywiście przeżywamy te misje, a muzyka… tak, muzyka pozwalała zupełnie zapomnieć o otaczającej rzeczywistości. Upewniałem się, że nikt nie będzie męczył mnie wynoszeniem śmieci czy innymi tego typu rzeczami, siadałem do kompa, zakładałem słuchawki i odpływałem :)
W grze wcielaliśmy się w JC Dentona – postać która wiedziona przez swojego brata przechodziła kolejne misje, podczas których przemierzaliśmy Nowy Jork w przyszłości. Całość nie była bezmyślną strzelanką, a bardziej skradanko strzelanką, w dodatku nieliniową – w zależności od wybranej ścieżki rozwoju postaci, mogliśmy docierać do danych lokacji w różny sposób. Od naszych wyborów zależało też to co w grze się dzieje.
Read More