Po co mi netbook?

addicted1

Zachęciły mnie do napisania tego postu dwie notki na ten sam temat (choć jakże różne w ocenie) na które natrafiłem na MacKozerze i AntyWebie. Pominę sam temat podejścia Apple do sprawy netbooków, pominę też szeroki jak Mississipi po roztopach temat Mac vs PC. Skupię się na jednej rzeczy która od pewnego czasu nie daje mi spokoju. A mianowicie po co mi netbook?

Temat netbooków jakoś zawsze omijałem – nie byłem nim zupełnie zainteresowany. Pamiętam jak kilka lat temu pojawiła się opcja NC – Network Computers, które miały wyprzeć PC. Nie udało się. Później Netbook stał się dla mnie alternatywą NOTEbooka, alternatywą tanią, okrojoną. A ja choć lubię kupić coś oszczędnie do tzw segmentu ekonomicznego nie należę, więc tą opcję “komputer z biedronki” omijałem.

(more…)

Stefan vs Cesarz, czyli iOptymalizacja cz.2

htciphone

Czyli Steve Jobs’ Apple’s Iphone kontra HTC Kaiser (czyli Kaiser Wilhelm, czyli po prostu cesarz) ;)

- Cześć, nazywam się Michał i jestem switcherem.

- Cześć Michał!

W moim skromnym przypadku przesiadka na maca była decyzją w pełni racjonalną, popartą wieloletnim (!) okresem zastanawiania się.  Przez długi czas powstrzymywały mnie przed tym dwie rzeczy – kompatybilność softu (przede wszystkim ilość gier) i cena. Gdy cena przestała być barierą (także psychiczną – w przypadku podstawowego macbooka cena nie jest zabójcza), a większość gier świadomie odstawiłem w kąt (sprzedając desktopa), Mac stał się całkiem realną alternatywą. Ale czemu? Powiedzmy sobie szczerze – moje uwielbienie do gadżetów nie ma podłoża szpanerskiego. Może jestem już trochę za stary aby szpanować komórką, czy komputerem? Jest inne słowo które określa to co lubię w gadżetach najbardziej – miodność. Miodność to niezupełnie użyteczność. I właśnie o tym chciałem dzisiaj napisać. Aha, nie będzie ani o PC ani o Macbooku przecież. Ale to wyjaśnię później.

(more…)

iOptymalizacja cz.1

komorki

Na początku była komórka. Duża, nieporęczna, analogowa. Do tego wielki elektroniczny organizer CASIO i walkman. Taki zwykły, na kasety. Upłynęła dekada, komórki zmniejszyły się, organizery ewoluowały, a muzyka najpierw przeniosła się na płyty CD, a później ucyfrowiła się na dobre. Do tego doszło kilka innych możliwości takich jak nawigacja satelitarna, czy korzystanie z internetu.

(more…)