<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Netgeeks &#187; Gry</title>
	<atom:link href="http://netgeeks.pl/index.php/tag/gry/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://netgeeks.pl</link>
	<description>Geeks who love the net</description>
	<lastBuildDate>Wed, 25 Apr 2012 21:00:55 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator>
		<item>
		<title>Jak zrujnowano gry</title>
		<link>http://netgeeks.pl/index.php/2012/03/jak-zrujnowano-gry/</link>
		<comments>http://netgeeks.pl/index.php/2012/03/jak-zrujnowano-gry/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 11 Mar 2012 10:57:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Gry]]></category>
		<category><![CDATA[Social]]></category>
		<category><![CDATA[facebook]]></category>
		<category><![CDATA[iphone]]></category>
		<category><![CDATA[mobile]]></category>
		<category><![CDATA[premium content]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://netgeeks.pl/?p=1917</guid>
		<description><![CDATA[Dawno, dawno temu model sprzedaży gier był dość oczywisty. Twórcy gier musieli dbać o to, żeby gra była jak najbardziej pasjonująca. Pod każdym względem &#8211; grafiki, muzyki, rozwinięcia poziomów, ale przede wszystkim pod kątem najważniejszego chyba czynnika każdej gry &#8211; grywalności. Później spece od sprzedaży i marketingu ustalali cenę &#8211; taką żeby na grze zarobić, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Dawno, dawno temu model sprzedaży gier był dość oczywisty. Twórcy gier musieli dbać o to, żeby gra była jak najbardziej pasjonująca. Pod każdym względem &#8211; grafiki, muzyki, rozwinięcia poziomów, ale przede wszystkim pod kątem najważniejszego chyba czynnika każdej gry &#8211; grywalności.</strong></p>
<p>Później spece od sprzedaży i marketingu ustalali cenę &#8211; taką żeby na grze zarobić, ale żeby równocześnie nie zabijać popytu. Oczywiście zawsze istniał jeszcze inny model &#8211; zwany przeze mnie modelem &#8222;Grzybowskim&#8221;, bo sięgającym jeszcze czasów giełdy przy ulicy Grzybowskiej, gdzie gry kupowało się za grosze, czy też model &#8222;przegram od kolegi&#8221; zastąpiony później &#8222;ściągnę z internetu&#8221;.<span id="more-1917"></span></p>
<p>Piszę o tym, bo to zapoczątkowało być może model &#8222;spróbuję zanim kupię&#8221;. Model według mnie bardzo dobry, jeśli nie najlepszy. Zresztą istnieje on do dzisiaj &#8211; wystarczy spojrzeć na wiele aplikacji mobilnych, czy tych w PS3 store. Ściągam za darmo demo &#8211; 1, 2 poziomy a następnie mam możliwość kupienia pełnej wersji. Jeśli gra mi się podoba &#8211; kupuję.</p>
<p>Niestety jakiś czas temu ktoś wpadł na inny model, model który moim zdaniem zrujnował rozgrywkę. Model &#8222;premium content&#8221;. W połączeniu z zalewem rynku gier różnej maści &#8222;groidami&#8221; (już o tym pisałem,chodzi o bezmyślne Facebookowe klikanda w których właściwie nie da się przegrać) rozwinęło się to właściwie w całą wielką gałąź będącą dla rynku gier tym czym disco-polo dla muzyki.</p>
<p>Żeby nie było wątpliwości &#8211; nie mam specjalnych pretensji do twórców gier &#8211; jako libertarianin wierzę w to, że to rynek wszystko nakręca i jeśli takie rozwiązanie jest dochodowe dla twórców gier, to całkiem normalne, że z niego korzystają. Ja utyskuję nad tym rozwiązaniem jako takim. Patrząc sobie na to okiem wytrawnego gracza.</p>
<p>Ale na czym polega ten model? Jest dość prosty. Otóż gra zazwyczaj jest darmowa. Możemy ją zainstalować i rozpocząć grę. Po chwili jednak okazuje się, że możemy pomóc sobie w rozgrywce kupując specjalne przedmioty, czy obiekty za prawdziwą gotówkę. I to właśnie jest źródłem dochodu dla twórców.</p>
<p>Dlaczego jest to złe? Z powodu o którym pisałem na początku. GRYWALNOŚĆ. Każdy wie, że grywalność wynika w dużej mierze z wyważenia gry. Są gry, które mogłyby być świetne, ale są po prostu kepsko wyważone. Są zbyt łatwe, zbyt trudne, pewne czynniki mają zbyt duży lub zbyt mały wpływ na rozgrywkę. Kupowanie obiektów premium w grze wpływa za to znacząco na rozgrywkę. Mamy więc dwie możliwości:</p>
<p><strong>Wariant I</strong></p>
<p><strong>1. Gra jest świetnie wyważona dla niekupujących premium obiektów</strong></p>
<p><strong>2. Gra jest zbyt łatwa gdy kupujemy premium obiekty</strong></p>
<p>W tym wariancie to trochę takie kupowanie cheatów. Pamiętamy dobrze że cheaty zawsze pozwalały obchodzić wiele barier, ale po chwili okazywało się, że rujnują rozgrywkę.  Bo co to za fun gdy podczas boksu używamy kałasznikowa? :]</p>
<p><strong> Wariant II</strong></p>
<p><strong>1. Gra jest świetnie wyważona dla kupujących premium obiekty</strong></p>
<p><strong>2. W grę praktycznie nie da się grać nie kupując premium obiektów</strong></p>
<p>Czyli to trochę jakby wypuścić darmowe Call of Duty, ale osoby które nie kupią specjalnych butów poruszają się 3 razy wolniej. Trochę to denerwujące, prawda?</p>
<p>Drugi wariant jest częstszy. Zazwyczaj w tego typu grach po prostu nie da się grac bez kupowania dodatkowych obiektów, albo gra barszo szybko staje się nudna. Przykładem może być ściągnięte przeze mnie niedawno Order UP to Go. Bardzo fajna gra która pochłonęła mnie na kilka godzin. Jednak bez kupienia specjalnej gotówki musiałbym powtarzać wykonywanie tych samych potraw kilkaset razy aby dostać się do kolejnej restauracji. NUDA. Z drugiej strony mógłbym wydać 100 $ (prawdziwych) i kupić mnóstwo growej gotówki. Taki trochę cheating.</p>
<p>Gry tego typu pojawiają się zazwyczaj na telefonach, albo na platformach społecznościowych. W tym drugim wypadku współzawodnictwo jest wyraźne. Co to jednak za współzawodnictwo, skoro wynik można częściowo kupić? To tak jakby w maratonie pozwolić co bogatszym wsiąść na rowery. Albo motory. Trochę bez sensu, right?</p>
<p>Tak więc tęsknię za czasem kiedy dział tworzenia gier siedział w osobnym pokoju niż dział marketingu i sprzedaży, czasem kiedy ci drudzy nie wtrącali się zbytnio do tego co robią ci pierwsi.</p>
<p>Szukam od dłuższego czasu fajnej strategii na iPhone&#8217;a, jakiegoś RTS-a albo coś w tym stylu. Nie obłożonego koniecznością kupowania sterty złotych monet, nie zepsutą ostatnim trendem trywializacji gier (zauważacie że wiele serii wypuszcza sequele jak dla półmózgów?), czy powszechnym trendem tworzenia gier na mechanizmie Farmville (stwórz obiekt, klikaj w niego, zbieraj plony).</p>
<p>Nie tracę nadziei.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://netgeeks.pl/index.php/2012/03/jak-zrujnowano-gry/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Filmy z motywami gry</title>
		<link>http://netgeeks.pl/index.php/2011/01/filmy-z-motywami-gry-2/</link>
		<comments>http://netgeeks.pl/index.php/2011/01/filmy-z-motywami-gry-2/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 18 Jan 2011 08:33:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Filmy/Seriale]]></category>
		<category><![CDATA[Gry]]></category>
		<category><![CDATA[filmy]]></category>
		<category><![CDATA[kino]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://netgeeks.pl/?p=1524</guid>
		<description><![CDATA[Na samym początku musze się przyznać, że piszę tę notkę po raz drugi. Ostatnim razem, już po jej napisaniu i poprawieniu ta&#8230; magicznie zniknęła. Serio. Nie było żadnych backupów, WordPress nie zapisał drafta. Ot tak. Nomen omen. Przegrałem. Ale postanowiłem zagrać jeszcze raz Podczas ostatniego (nieco przedłużonego) sylwestra, obejrzeliśmy &#8222;Scott Pilgrim vs The World&#8221;. I [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>Na samym początku musze się przyznać, że piszę tę notkę po raz drugi. Ostatnim razem, już po jej napisaniu i poprawieniu ta&#8230; magicznie zniknęła. Serio. Nie było żadnych backupów, WordPress nie zapisał drafta. Ot tak. Nomen omen. Przegrałem. Ale postanowiłem zagrać jeszcze raz <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </em></p>
<p><strong>Podczas ostatniego (nieco przedłużonego) sylwestra, obejrzeliśmy &#8222;Scott Pilgrim vs The World&#8221;. I tak mnie natchnęło, coby zebrać do kupy filmy z motywem gry. Bo bardzo je lubię. Czemu? Ano temu że jestem człowiekiem GRY. Uwielbiam gry wszelkiej maści &#8211; uwielbiam zasady, jasne wytyczne, oderwanie się od rzeczywistości, świat gry, zwycięzców i przegranych. A w niektórych filmach motyw ten się pojawia, ba, stanowi nawet oś całego filmu.</strong></p>
<p>Nie chodzi mi o filmy robione na podstawie gier komputerowych. Te starają się wręcz uciekać od gry, starają się pokazać prawdziwą historię stojącą za Mortal Kombat, czy Street Fighter (WTF?). Mówię o filmach opartych o GRY jako takie. A więc bez zbędnego przedłużania. Avanti!<span id="more-1524"></span></p>
<h4>1. Tron</h4>
<p><iframe width="500" height="375" src="http://www.youtube.com/embed/3efV2wqEjEY?fs=1&#038;feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Film wrócił do rzeczywistości oczywiście za sprawą sequela. Sequela który &#8211; porównując do dziewczyn &#8211; można nazwać <a href="http://www.urbandictionary.com/define.php?term=butter%20face&amp;defid=2056100" target="_blank">Butter Face</a>. Film genialny jeśli chodzi o formę (trzeba lubić rzeczy ładne &#8211; mnie design i muzyka zachwyciły) ale niestety denny jeśli chodzi o treść. Treść jest iście disnejowska i zrozumiałby ją pewnie mój roczny syn&#8230; Zupełnie na odwrót jest w przypadku pierwszej części &#8211; tu treść jest spoko, ale forma średnia. Oczywiście patrząc dzisiejszymi realiami. I to właśnie w 1 części było sporo motywów gier. Choć i &#8222;Dziedzictwo&#8221; ma ich nieco.</p>
<h4>2. eXistenZ</h4>
<p><iframe width="500" height="375" src="http://www.youtube.com/embed/HAdbdUt_h9M?fs=1&#038;feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>&#8222;Death to the Demoness Alegra Geller!&#8221;. Film jest kultowy. Choć wiele osób go nie trawi. Ale cóż &#8211; powtarzam zawsze że Matrix dostał w GW tylko 3 gwiazdki&#8230; nie każdy kuma dobre filmy <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  eXistenZ jest filmem o grze i w sumie jest grą tak bardzo jak tylko się da. Organiczne konsole i inne motywy z filmu są genialne. Motyw gry czuć bardzo. Polecam!</p>
<h4>3. The Game</h4>
<p><iframe width="500" height="281" src="http://www.youtube.com/embed/0kqQNBR09Rc?fs=1&#038;feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Tu chyba sama nazwa mówi za siebie. Kultowy film Davida Finchera z Michaelem Douglasem i Seanem Pennem. Nie mogę o nim dużo powiedzieć, bo właściwie wszystko co bym powiedział&#8230; byłoby spoilerem. Gra jest tu wszędzie. I o to chodzi!</p>
<h4>4. Jumanji</h4>
<p><iframe width="500" height="375" src="http://www.youtube.com/embed/Js579oHq7Uo?fs=1&#038;feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Film z Robinem Williamsem oparty dość mocno na motywach gier planszowych. Byłem na nim w kinie dawno temu- nie pamiętam z niego bardzo dużo, ale motyw gry na pewno w nim był <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Chyba czas na powtórkę&#8230;</p>
<h4>5. Gry wojenne</h4>
<p><iframe width="500" height="281" src="http://www.youtube.com/embed/tAcEzhQ7oqA?fs=1&#038;feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Ten film oglądałem na tyle wcześnie, że sporej części z Was nie było pewnie jeszcze w planach <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Miałem nawet grę na C64 której nazwę wymawiałem &#8222;wargames&#8221; zamiast &#8222;łor gejms&#8221;. Nie wiedziałem zbytnio o co w niej chodzi i film mi dużo nie pomógł <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Mathew Broderick (znany choćby z Ferris się zrywa, albo Projekt X) gra szkolnego geeka, który włamuje się do kolejnych systemów &#8211; między innymi do dziennika swojej szkoły (rany ja już wtedy się tym jarałem, tymczasem szkoły dopiero to wprowadzają) &#8211; aby w końcu włamać się do Pentagonu. Kultowa pozycja.</p>
<h4>6. Piła</h4>
<p>http://www.youtube.com/watch?v=gSo3iwmCE5Q</p>
<p>Choć sporo osób nie trawi tego filmu (a raczej sporej serii filmów) to motywu gry trudno mu odmówić. Tu tradycyjnie kolejne częście sa słabsze od poprzedników. Ale &#8211; szczególnie w 2 części &#8211; motywy gier (a może mini gier he he) są dość silne.</p>
<h4>7. Scott Pilgrim kontra świat</h4>
<p><iframe width="500" height="281" src="http://www.youtube.com/embed/O_RrNCqCIPE?fs=1&#038;feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Film który nie odniósł zbytniego sukcesu mainstreamowego i pewnie nie odniesie. Bo adresowany jest do dość wąskiej publiki. Tej której czuje się na tyle młoda aby oglądać filmy o nastolatkach, ale jest na tyle stara, aby kumac odniesienia do 8 bitowych gier arcade.  Tej która czuje łączność z geekami, ale rozumie scenę gdy bohater ma wybór między dwoma kobietami <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Tej która jest zafacynowana komputerami, ale czuje jakąś łączność ze światem hipsterów i nie ma kompletnie w dupie wyglądu. Film jest przepełniony grą, także w formie, co czyni go kultowa pozycją &#8211; pewnie taką będzie za jakiś czas. BTW &#8211; kupiłem już żółtą koszulkę. Ciekawe kiedy dojdzie <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>I to chyba tyle. Tradycyjne pytanie &#8211; o czym zapomniałem? <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://netgeeks.pl/index.php/2011/01/filmy-z-motywami-gry-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pamiętnik przyszłego króla. Cz 3 &#8211; Inni</title>
		<link>http://netgeeks.pl/index.php/2011/01/pamietnik-przyszlego-krola-cz-3-inni/</link>
		<comments>http://netgeeks.pl/index.php/2011/01/pamietnik-przyszlego-krola-cz-3-inni/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 13 Jan 2011 22:13:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Apple]]></category>
		<category><![CDATA[Geo]]></category>
		<category><![CDATA[Gry]]></category>
		<category><![CDATA[I.R.L.]]></category>
		<category><![CDATA[geogrywalizacja]]></category>
		<category><![CDATA[geolokalizacja]]></category>
		<category><![CDATA[grywalizacja]]></category>
		<category><![CDATA[my kingdom]]></category>
		<category><![CDATA[Mykingdom]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://netgeeks.pl/?p=1490</guid>
		<description><![CDATA[Od samego początku grania w My Kingdom zdziwiła mnie jedna rzecz &#8211; ilość graczy. Byłem zszokowany, gra została odpalona w listopadzie 2010 roku, a tymczasem po obu stronach Kondratowicza (nie będącą w sumie arterią w centrum miasta) zauważyć można było wioski graczy. Jedynym problemem było to, że opcja dodania ich do znajomych była lekko wyszarzona. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Od samego początku grania w <a href="http://netgeeks.pl/index.php/2010/12/moje-mobilne-krolestwo/" target="_blank">My Kingdom</a> zdziwiła mnie jedna rzecz &#8211; ilość graczy. Byłem zszokowany, gra została odpalona w listopadzie 2010 roku, a tymczasem po obu stronach Kondratowicza (nie będącą w sumie arterią w centrum miasta) zauważyć można było wioski graczy. Jedynym problemem było to, że opcja dodania ich do znajomych była lekko wyszarzona.</strong></p>
<p>Problem rozwiązał się dość szybko. Okazuje się że byłem daleko od prawdy. Otóż wioski otoczone palisadą to wioski barbarzyńców, zarządzane przez system, czyli tak zwani NPC. Można od nich kupować towary, można ich okradać i to tyle.<span id="more-1490"></span></p>
<p>Pierwszego człowieka w grze spotkałem niedługo później. I tego samego dnia doznałem szoku. Otóż komunikat na ekranie pokazał mi, że został on właśnie&#8230; księciem całej Polski. Ano. Wielki Książe mieszka koło mnie <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Na początku nawet się z tego ucieszyłem, potem poczułem na własnej skórze, że to niezbyt dobra rzecz. Dlaczego? Ano dlatego że książe będzie oczywiście chciał, żebym został jego poddanym :]</p>
<p>No właśnie. Jak działa interakcja graczy w My Kingdom?</p>
<p>Po pierwsze w sposób pośredni &#8211; przez rynek. Jedni gracze wystawiają towary na rynek, inni je kupują. W ten sposób mogą kształtować się ceny (oczywiście przy większej ilości graczy). Na początku, póki graczy jest mało, system symuluje ruchy na rynku &#8211; kupuje towary wystawione przez graczy, wystawia też swoje. Całkiem to sprytne.</p>
<p>Ale jest też interakcja bezpośrednia. Krwawa i bezkrwawa.</p>
<p>Jeśli chcemy kroczyć ścieżką Bolesława Chrobrego, to musimy wytrenować swoje wojsko. Jeśli Kazimierza Wielkiego (a może raczej Zygmunta Starego?) inwestować w bezkrwawe metody i wybudowac teatr. Ale to nie takie proste. Najpierw musimy zdobyć tytuł rycerski i przestać być zwykłym ziemianinem. A jak? Za kasę rzecz jasna.</p>
<p>Każdy z wymienionych wcześniej obszarów gry ma swój poziom władcy. Każdy oprócz dzielnicy.</p>
<p>Tytuł na poziomie powiatu to <strong>Knight</strong> (rycerz). Najsilniejszy z rycerzy na danym terenie to <strong>Count</strong> (hrabia?).</p>
<p>Tytuł na poziomie regionu to <strong>Paladin</strong> (palladyn). Najsilniejszy z palladynów w regionie to <strong>Duke</strong> (diuk, książe?).</p>
<p>Tytuł na poziomie kraju to <strong>Duke</strong>. Najsilniejszy z Duków to <strong>Prince</strong>.</p>
<p>Trochę dziwne to nazewnictwo. Ale co zrobić.</p>
<p>Tytuł rycerza kosztuje 3000 sztuk złota. Tytuł palladyna &#8211; 25 tysięcy. Tytuł duke&#8217;a &#8211; nie mam bladego pojęcia. Dużo <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Co daje tytuł rycerza? Ano to że możesz wybudować zamek. Kosztuje on strasznie dużo surowców, ale pozwala wybudować koszary i teatr.</p>
<p>W koszarach rzecz jasna trenujemy wojsko. Każda jednostka wymaga innej broni do wytworzenia, każda ma też inne wartości ataku i obrony. Jedne są dobre do ataku na wioski, inne do ich obrony. Jedne dobre do ataku na zamki, jeszcze inne do ich obrony.</p>
<p>Teatr pozwala na wydarzenia kulturalne. Podnoszą one czynnik kultury, który pozwala bezkrwawo zdobywać pobliskie wioski.</p>
<p>Aha, jak działa zdobywanie? To nie do końca zdobywanie&#8230; Po prostu wioska staje się wasalem i płaci dziesięcinę swoich dochodów. To niezłe, bo nie pozwala na zbytnią rozpierdziuchę, jedynie na opodatkowanie.</p>
<p>Tak więc Heidi zaatakował moje włości a ja mogłem tylko zgrzytać zębami. No cóż, skupiłem się na budowie wojska i wyzwoliłem je czym prędzej. Na razie kontrataku nie było <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Aha, zostałem tez rycerzem powiatu otwockiego. U rodziców, w Otwocku jest dżungla. Cool. Na palladyna na razie mnie nie stać. Bo w sumie i po co? Pozwala on atakować pobliskie zamki, bez ruszania tyłka z domu (zdalnie). Ale zamków w pobliżu chyba zbyt dużo nie ma&#8230;</p>
<h4>Jakie oznaki uzależnienia zacząłem wykazywac po 3 tygodniach gry?</h4>
<p><em>1. Cieszę się gdy nadjeżdża stary autobus &#8211; jedzie on wolniej</em></p>
<p><em>2. Cieszę się, gdy autobus stoi w korku, martwię gdy jedzie za szybko</em></p>
<p><em>3. Próbuję czasami namówić żonę na zmianę trasy gdy jedziemy gdzieś samochodem (bo musze zahaczyć o wioskę). Na razie bezskutecznie.</em></p>
<p><em>4. Cieszę się niezmiernie z wyjazdów na zakupy do Reala (bagna!),  z chęcią tam jeżdżę</em></p>
<p><em>5. Boję się nadejścia lata i uruchomienia mojego skutera (będę się zatrzymywał i odpalał komórkę?!)</em></p>
<p>To dziwne. Bardzo dziwne. Huh :&gt;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://netgeeks.pl/index.php/2011/01/pamietnik-przyszlego-krola-cz-3-inni/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pamiętnik Przyszłego Króla cz 1 i 2</title>
		<link>http://netgeeks.pl/index.php/2011/01/pamietnik-przyszlego-krola/</link>
		<comments>http://netgeeks.pl/index.php/2011/01/pamietnik-przyszlego-krola/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 12 Jan 2011 22:05:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Apple]]></category>
		<category><![CDATA[Geo]]></category>
		<category><![CDATA[Gry]]></category>
		<category><![CDATA[I.R.L.]]></category>
		<category><![CDATA[geogrywalizacja]]></category>
		<category><![CDATA[geolokalizacja]]></category>
		<category><![CDATA[grywalizacja]]></category>
		<category><![CDATA[my kingdom]]></category>
		<category><![CDATA[Mykingdom]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://netgeeks.pl/?p=1477</guid>
		<description><![CDATA[Część 1 &#8211; rozbudowa. Od mniej więcej miesiąca gram w My Kingdom. Pisałem już o pierwszych wrażeniach z gry i moich geolokalizacyjnych rozkminkach. Teraz mogę napisać coś więcej &#8211; nie będę ściemniał, gra zdominowała mój czas, ale tylko wtedy gdy go mam za dużo &#8211; podczas przemieszczania się po mieście. Nie zarywam nocy, nie tracę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Część 1 &#8211; rozbudowa. Od mniej więcej miesiąca gram w My Kingdom. Pisałem już o <a href="http://netgeeks.pl/index.php/2010/12/moje-mobilne-krolestwo/" target="_blank">pierwszych wrażeniach z gry</a> i moich <a href="http://netgeeks.pl/index.php/2010/12/geogrywalizacja/" target="_blank">geolokalizacyjnych rozkminkach</a>. Teraz mogę napisać coś więcej &#8211; nie będę ściemniał, gra zdominowała mój czas, ale tylko wtedy gdy go mam za dużo &#8211; podczas przemieszczania się po mieście. Nie zarywam nocy, nie tracę czasu w domu, bo nie ruszając się zbyt dużo w grze nie zrobię. Za to kiedy jestem poza domem i się nudzę &#8211; zamieniam się w Pana i Władcę.</strong></p>
<p>Dla tych którzy nie przeczytali i przeczytać poprzedniej notki nie chcą, jeszcze raz, w pigułce. Polska jest królestwem. Podzielonym na regiony odpowiadające województwom. Każdy region składa się znów z powiatów (county). A te znowu dzielą się na dzielnice (areas).</p>
<p><span id="more-1477"></span></p>
<table border="1" cellspacing="0" cellpadding="4">
<tbody>
<tr>
<td width="125">Królestwo</td>
<td width="132">Polska</td>
</tr>
<tr>
<td>Region</td>
<td>Masovia</td>
</tr>
<tr>
<td>Powiat</td>
<td>Warsaw</td>
</tr>
<tr>
<td>Dzielnica</td>
<td>Wola</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p>Dzielnice odpowiadają mniej więcej prawdziwym dzielnicom &#8211; jedne są większe, inne mniejsze. W grze każda z nich ma jeden z siedmiu typów terenu (górski, pagórkowaty, płaski, arktyka, pustynny, tropikalny, bagna).</p>
<div id="attachment_1478" class="wp-caption aligncenter" style="width: 330px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2011/01/IMG_1059.png"><img class="size-full wp-image-1478" title="IMG_1059" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2011/01/IMG_1059.png" alt="" width="320" height="480" /></a><p class="wp-caption-text">Kawałek mojego osiedla z podziałem na kwadraty. Spod spodu widać prawdziwą Google Mapę z nazwami ulic</p></div>
<p>Każda dzielnica dzieli się znowu na kwadraty o boku około 150 metrów. Każdy kwadrat ma przyporządkowane ukształtowanie terenu (na terenie górskim to będzie kanion, góra, pagórek, wodospad, jaskinia, nieczynny wulkan albo płaskowyż &#8211; jak na obrazku), na każdym kwadracie mogę wydobywać inne surowce. Gra przypomina nieco Settlersów czy Cywilizację, z jedną różnicą &#8211; aby cokolwiek zbudować, upgrade&#8217;ować czy ustawiać <strong>muszę fizycznie znajdować się w danym kwadracie (IRL!)</strong>, lub maksymalnie dwa kwadraty dalej. I ta mała różnica powoduje że trzeba ruszyć tyłek. I zupełnie inaczej grać w tę grę. Do tego dochodzi fakt, że pewnych spraw przyspieszyć się nie da &#8211; tartak buduje się powiedzmy 8 godzin i tyle. Nie mam co wystawać w danym miejscu, bo nic mi to nie da. Jeśli załatwię sprawy w danej lokalizacji &#8211; a zajmuje to max 5 minut &#8211; to właściwie nie mam juz nic do roboty. I może dltego gra ta jest tak długoterminowo uzależniająca <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Zainstalowałem, odpaliłem. Okazało się, że Targówek to teren górski. Mogę tu uprawiać sosny, łapać łososie, hodować ziemniaki, wydobywać granit i miedź. Postawiłem więc pierwszy budynek &#8211; kamieniołom granitu w miejscu gdzie stoi mój dom i&#8230; to tyle. W przyległych kwadratach zbudować więcej nie mogłem. Mogłem czekać aż kamieniołom się zbuduje i spróbować go upgradeować na wyższe poziomy. Każdy kolejny poziom to większe wydobycie rzecz jasna.</p>
<p>Jest zima, mój skuter stoi w garażu. Tak więc do pracy jeżdżę autobusem. Z domu na przystanek mam około 700 metrów. Potem podróż autobusem na Bielany, następnie jakieś 500 metrów piechotą do pracy.</p>
<div id="attachment_1481" class="wp-caption aligncenter" style="width: 330px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2011/01/IMG_1058.png"><img class="size-full wp-image-1481" title="IMG_1058" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2011/01/IMG_1058.png" alt="" width="320" height="480" /></a><p class="wp-caption-text">Widok budynków we wiosce - tutaj wioska produkująca granit</p></div>
<p>Zacząłem więc rozbudowę swojego imperium. Oczywiście nie za szybko &#8211; do budowy kolejnych wiosek potrzebowałem osadników, a każdy z nich kosztuje. Pieniądze są generowane automatycznie przez mieszkańców &#8211; im ich więcej tym więdzej pieniędzy. Tym więcej osadników mogę kupić. I tak dalej.</p>
<p>Natomiast do rozbudowy budynków potrzebne są surowce. Te wydobywam w wioskach. Wszystko więc się zamyka.</p>
<p>Następne wioski zbudowałem w miejscu mojej pracy oraz na przystankach &#8211; stoję tam trochę czasu i się nudzę &#8211; idealna sytuacja. Po jednej dodatkowej wiosce zbudowałem w miejscu triangulacji sygnału. Otóż kiedy jestem w budynku i GPS nie ma zasięgu &#8211; iPhone wykorzystuje pomiar siły sygnału z 3 pobliskich masztów GPS. Wtedy przenosi mnie w nieco inne miejsce &#8211; choć zawsze to samo. Czemu więc tam nie zbudować wiosek?</p>
<h4>Droga do pracy przestała być nudna.</h4>
<p>Codziennie ten sam rytuał. Wyciągam telefon i odwiedzam wioski które mijam. Zgarniam wyprodukowane surowce, gdy mam ich odpowiednią ilość &#8211; rozbudowuję wioskę. Po pewnym czasie stwierdziłem, że mogę przecież budować budynki będąc w autobusie. Wystarczy zbliżyć GPS do szyby. Co ważne, moje położenie nie zmienia się realtime &#8211; w momencie odświeżenia lokalizacji jest ona aktualna do następnego odświeżenia (albo gdy minie pół godziny).</p>
<p>Do tego dochodzi poszukiwanie skabów. Kwadraty na których nie było żadnego użytkownika są czarne (nieodkryte) &#8211; można na nich szukać skarbów (jakaś szansa znalezienia złota albo jakiegoś surowca). Kwadraty odkryte przez innych graczy (ale na których mnie nie było) są lekko wyszarzone, takie fog-of-war z warcrafta. Oczywiście po kilku dniach odkryłem wszystkie kwadraty na mojej trasie do pracy.</p>
<div id="attachment_1479" class="wp-caption aligncenter" style="width: 330px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2011/01/IMG_1057.png"><img class="size-full wp-image-1479" title="IMG_1057" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2011/01/IMG_1057.png" alt="" width="320" height="480" /></a><p class="wp-caption-text">Widok główny mojej wioski zbudowanej w miejscu domu</p></div>
<h4>Dni mijały a ja budowałem kolejne wioski na trasie autobusu.</h4>
<p>Chociaż gra zaczęła mnie trochę denerwować. iPhone nie ma czystego widoku na niebo w autobusie i GPS czasami wariuje. A jeśli wioska nie jest zbudowana w kwadracie w którym jest przystanek to mam właściwie jedną szansę na takie odświeżenie gry, aby pomyślała że jestem właśnie tu. Dajmy na to buduje wioskę na środku Mostu Grota. Autobus rano jedzie tam całkiem sprawnie i szybko &#8211; jeśli GPS da ciała i nie uda mi się odświeżyć gry w momencie bycia na moście &#8211; kiszka, będe musiał czekać aż będe wracał z pracy. Całe szczęście jest wtedy korek, więc autobus jedzie powoli. Ja mam czas na odświeżenie pozycji, wejście do wioski, rozbudowanie jej lub zebranie surowców. Zanim dojadę do następnej. Ok, brzmi już nieco przerażająco? Lekko. Więc podsumujmy.</p>
<h4>Symptomy po pierwszych dwóch tygodniach gry</h4>
<p><em>1. Nie nudzę się w drodze do pracy</em></p>
<p><em>2. Czasami zatrzymuję się w drodze do pracy kiedy wariuje mi GPS albo mam problem z siecią</em></p>
<p><em>3. Cieszę się, gdy autobus nie przyjeżdża od razu (mam czas żeby załatwić sprawy w wiosce na przystanku)</em></p>
<p><em>4. Zajmuję w autobusie miejsca wyłącznie przy oknie/drzwiach</em></p>
<p><em>5. Nie robię w autobusie nic innego (czytanie prasy, książek, newsów &#8211; zupełnie się skończyło</em></p>
<p><em>6. Mój pies jest szczęśliwy <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> </em></p>
<p>No właśnie. Punkt 6. Przecież mogę zupełnie bezkarnie wychodzić z domu! Z psem! Początkowo moje spacery z psem lekko się wydłużyły &#8211; chciałem zahaczyć o moje dwie wioski które zbudowałem na osiedlu. Z pracy wracam około 18, po raz ostatni z psem wychodze około 22. Do tego czasu spokojnie jest coś w wioskach co można zrobić. A wiosek mi przybywa &#8211; zabudowałem właściwie całą okolicę tak gęsto jak tylko się da <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Spacery wydłużyły się nawet do godziny. Jest nieźle, mój pies w sumie powinien na tyle wychodzić, a ostatnio go zaniedbywałem <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> )</p>
<p>***</p>
<h4>Część 2 &#8211; Wyprawa.</h4>
<p>Mijają dwa tygodnie. Zbliżają się święta. A razem z nimi podróż do Wrocławia. Moje prawdziwe ja się trochę cieszy (lubię Wrocław i możliwość poimprezowania ze szwagrem, i oczywiście możliwość spotkania się z teści&#8230; ee MAMUSIĄ <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> )), ale moje wirtualne JA cieszy się jeszcze bardziej.</p>
<p>Droga do <strong>regionu Lower Silesia</strong> wiedzie wszak przez <strong>region Łódzki</strong> i <strong>region Greater Poland!</strong> Trzy regiony, a co ważniejsze mnóstwo powiatów po drodze. A za ilość zwiedzonych powiatów są odpowiednie odznaki. Wystarczy że będe odświeżał pozycję nawet co pół godziny i zdobywam najwyższy achievment (50 powiatów). Bosko.</p>
<div id="attachment_1480" class="wp-caption aligncenter" style="width: 330px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2011/01/IMG_1060.png"><img class="size-full wp-image-1480" title="IMG_1060" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2011/01/IMG_1060.png" alt="" width="320" height="480" /></a><p class="wp-caption-text">Widok rynku i grup towarów na sprzedaż, razem z cenami. Ceny kształtuje popyt i podaż!</p></div>
<p>Po drodze do Wrocławia łapie mnie policja (Tak, rzeczywista &#8211; niestety! Troszku za szybko się jechało hehe), moja żona przejmuje stery a ja&#8230; odświeżam. Szukam skarbów. Odświeżam. Szukam skarbów. Nudzi się? Jeszcze nie.</p>
<h4>Wrocław.</h4>
<p>Przez całą drogą zastanawiałem się &#8211; jaki typ terenu będzie w dzielnicy moich teściów? No właśnie czy to ważne? Tak.</p>
<p>Jak wspominałem w każdej dzielnicy która ma dany typ terenu, można wydobywać konkretne surowce. I tak jeśli chodzi o jedzenie, w terenie górskim mogą to być ziemniaki i łosoś, w pagórkowatym &#8211; winogrona i pstrąg, a w tropikalnym &#8211; kurczaki i świnie. Trochę to mało zgodne z rzeczywistością, ale co tam. It&#8217;s a game.</p>
<p>Generalnie żarcie to żarcie i nie ma znaczenia jakie produkuję. Ale z czasem ma to znaczenie. Na przykład do wybudowania Pubu (generuje więcej złota) potrzebuję 6 różnych rodzajów żywności, a więc muszę je mieć z conajmniej trzech regionów. I tu zaczyna się kombinowanie. Czasem ktoś wrzuci coś na mój górski, targówkowy rynek coś z ursynowskiej arktyki, ale generalnie muszę tam po prostu ruszyć tyłek. Masakra <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Przyjeżdżamy do Wrocławia. Niestety &#8211; góry. To samo co w domu. No co za pech!!! Ale nie do końca. Otóż w pozycji bez GPS gra wyrzuca mnie za granicę dzielnicy, do arktyki. Buduję więc pole jęczmienia, a następnie słodownię i destylarnię whiskey.</p>
<h4>A co z moimi warszawskimi włościami?</h4>
<p>Po pierwsze produkują surowce i przetwory, a ja nie mogę ich osobiście odbierać, bo drugie nie pojawiam się w nich. Z pierwszym nie ma problemu &#8211; można kupić powozy które przywożą do mnie surowce (transport surowców powyżej 20 kilometrów na mapie trwa 100 minut i nie więcej) &#8211; gorzej z miejscem w mojej karawanie &#8211; wstawiam wszystko na rynek, na sprzedaż. Z drugim jest gorzej &#8211; po 5 dniach fizycznej nieobecności w danej wiosce pojawia się korupcja &#8211; jest ona odliczana od zysków z wioski. A ja we Wrocławiu mam być powyżej 8 dni!</p>
<p>Dni mijają, ja rozbudowuję moje wrocławskie włości &#8211; nie chcę tu zbyt wiele budowac, bo przyjeżdżam tu raz na dwa miesiące, korupcja by mnie zabiła. Nie mam zbyt dużo do rozbudowy, więc większość surowców sprzedaję i przez ten tydzień dorabiam się pokaźnej fortuny &#8211; prawie 10 tysięcy sztuk złota.</p>
<h4>Czas wracać do stolicy!</h4>
<p>Pierwszego dnia pracy loguję się w większości wiosek (te autobusy jeżdżą zbyt szybko, niektóre wioski omijam, wrr) i kasuję korupcję (władca jedzie, won niewierni urzędnicy!) i zaczynam zaległą rozbudowę. Kupuję też tytuł rycerza i&#8230; spotykam pierwszego prawdziwego gracza, który okazuje się być&#8230; władcą Polski! Ale o tym w następnej części pamiętnika <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://netgeeks.pl/index.php/2011/01/pamietnik-przyszlego-krola/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dlaczego gry na Facebooku są do d..y :)</title>
		<link>http://netgeeks.pl/index.php/2010/12/dlaczego-gry-na-facebooku-sa-do-dupy/</link>
		<comments>http://netgeeks.pl/index.php/2010/12/dlaczego-gry-na-facebooku-sa-do-dupy/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 25 Dec 2010 13:35:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Apple]]></category>
		<category><![CDATA[Geo]]></category>
		<category><![CDATA[Gry]]></category>
		<category><![CDATA[I.R.L.]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Social]]></category>
		<category><![CDATA[city ville]]></category>
		<category><![CDATA[cityville]]></category>
		<category><![CDATA[facebook]]></category>
		<category><![CDATA[farmville]]></category>
		<category><![CDATA[gamification]]></category>
		<category><![CDATA[grywalizacja]]></category>
		<category><![CDATA[mafia wars]]></category>
		<category><![CDATA[my kingdom]]></category>
		<category><![CDATA[social gaming]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://netgeeks.pl/?p=1393</guid>
		<description><![CDATA[Napisałem tę (przydługą) notkę aby wyrzucić z siebie myśl, która dręczy mnie od dłuższego czasu, a mianowicie od czasu gdy doszedłem do wniosku że gry na Facebooku są do niczego A było to już dobry rok, półtora roku temu. Myśl na nie dawała mi spokoju, a jako wieloletni, wytrawny Gracz przez duże G zachodziłem co [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Napisałem tę (przydługą) notkę aby wyrzucić z siebie myśl, która dręczy mnie od dłuższego czasu, a mianowicie od czasu gdy doszedłem do wniosku że gry na Facebooku są do niczego <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  A było to już dobry rok, półtora roku temu. Myśl na nie dawała mi spokoju, a jako wieloletni, wytrawny Gracz przez duże G zachodziłem co chwilę w głowę dlaczego tak jest. I chyba mam odpowiedź. Ale po kolei.</strong></p>
<p>Social Gaming nie jest niczym nowym. Towarzyszył mi właściwie od samego początku mojej fascynacji grami i historii bycia uzależnionym od gier (powiedzmy sobie to wreszcie jasno <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> . Oczywiście na początku, z racji ograniczeń technologicznych granie towarzyskie działo się w świecie rzeczywistym. Najpierw gry planszowe &#8211; tutaj granie z kimś było nie tyle opcją, co koniecznością. Chińczyk, Magia i Miecz, Monopol. Im więcej ludzi &#8211; tym lepiej. Interakcje były zazwyczaj dość podobne &#8211; wszyscy grali przeciwko wszystkim, czasami w teamach.</p>
<p><span id="more-1393"></span></p>
<p>Później nadeszła era gier terenowych w które to zagrywałem się w harcerstwie. Najczęściej dwa teamy, ustalone zasady i ognia! Sam wymyślałem trochę gier, albo adoptowałem te już istniejące. Capture the flag i różne tego typu zabawy znałem zanim pojawiły się gry FPP <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Gry komputerowe? Oczywiście tez lepiej było grać social niż samemu. Na C64 całkiem sporo gier miało możliwość grania na dwa joysticki &#8211; przeciwko sobie lub ramię w ramię. A każda większa impreza rodziców na którą goście przychodzili z dziećmi, kończyła się odpaleniem Summer lub Winter Games w które można było grać jeden po drugim, nawet w 10 osób.</p>
<p><iframe width="500" height="281" src="http://www.youtube.com/embed/xpZGD6m4xOg?fs=1&#038;feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Nie będę się zbytnio nad tym rozwodził, bo nie o historii miałem pisać, ale później nadeszła era gier na wdzwanianych BBSach (Legend Of The Red Dragon),</p>
<p><iframe width="500" height="375" src="http://www.youtube.com/embed/x1a9wJO9oao?fs=1&#038;feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>następnie przyszły tekstowe MMORPG, równolegle ciągle istniał świat RPG (całe liceum zagrywałem się w AD&amp;D). Pierwsze LAN parties, granie w Duke Nukem i Half Life w 4, czy 6 osób. To wszystko sprawiało że granie stawało się o wiele fajniejsze.</p>
<p>I kiedy tak patrzę na rozwój social gamingu, a następnie zerkam na gry Facebookowe, mam chęć zacytować klasyka: &#8222;Co się stało się?&#8221;. Przyjrzyjmy się im trochę.  Najpierw chciałbym pokazać dlaczego według mnie<strong> te gry sa krokiem wstecz</strong>, a później dlaczego <strong>wcale nie są social</strong>. A na końcu &#8211; niespodzianka &#8211; wyjaśnię czemu <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<h2>Wielkie Klikando</h2>
<p>Znakomita większość gier na Facebooku to klony, lub wyewoluowane klony oparte o dwa mechanizmy &#8211; Mafia Wars i Farmville (Notabene będące klonami 1:1 Mob Wars i Farm Town o czym lubię przypominać he he). Na czym polegaję te mechanizmy?</p>
<div id="attachment_1394" class="wp-caption aligncenter" style="width: 504px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/12/mafia1.jpeg"><img class="size-medium wp-image-1394" title="mafia1" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/12/mafia1-494x516.jpg" alt="" width="494" height="516" /></a><p class="wp-caption-text">Mafia Wars</p></div>
<p>Kiedy odpalam nową grę i widzę u góry ekranu 3 liczniki energii, zdrowia czy czegoś tam, poniżej &#8222;jobsy&#8221; do wykonania, ewentualnie paski doświadczenia w danym jobsie, to automatycznie zamykam i blokuję grę. Bo dokładnie wiem jak będzie wyglądała. Przyznam się &#8211; grałem w MW chyba rok, doszedłem do 600 poziomu i stwierdziłem (o dziwo, jak późno) że to nie ma sensu&#8230; <em>All you need is click. Pampararapam</em>. Ta gra po prostu nie challenguje. Nie można w niej zrobić czegoś lepiej, czy gorzej. Owszem, można w niej spieprzyć ścieżkę rozwoju gracza i źle inwestowac punkty, ale to tylko opóźni twój awans na wyższe poziomy. Gra jest przewidywalna. Odsłaniają się nowe hasła, ale wiesz, że na następnym ekranie będa kolejne jobsy do wykonania, potem boss, potem to samo i to samo&#8230; Masakra.</p>
<p>I naprawdę nieważne czy to mafia, czy rycerstwo, czy piraci, czy moda, wyścigi samochodowe czy cokolwiek innego. Przecież te gry to jak zmiana skórki w Winampie. Zmieniają się nazwy, pozostaje ta sama&#8230; gówniana mechanika (Hatalska byłaby zła że używam tego słowa <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' /> ) gry. Sorry.</p>
<div id="attachment_1395" class="wp-caption aligncenter" style="width: 504px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/12/farmville.jpeg"><img class="size-medium wp-image-1395" title="farmville" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/12/farmville-494x386.jpg" alt="" width="494" height="386" /></a><p class="wp-caption-text">Farmville</p></div>
<p>Budowa farmy jest bardziej skomplikowana. Po pierwsze gra jest flashowa, rusza się, żyje. Są w niej elementy graficzne które możemy dowolnie układać. Jako fan SimFarm od Maxis&#8230;</p>
<p><iframe width="500" height="375" src="http://www.youtube.com/embed/9p7JzhGxV2Y?fs=1&#038;feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>&#8230;od razu rzuciłem się na tę grę i trochę w nią grałem. Trochę, to znaczy o wiele krócej niż w Mafia Wars. Czemu? Ano MW choć proste do bólu, angażowało mnie raz dziennie (później kończy się energia). Truskawki w FV trzeba było zbierać szybko, inaczej usychają. A jeśli masz ich bardzo dużo to w pewnym momencie łapiesz się na tym, że wchodzisz do gry tylko po to, żeby mechanicznie, centymetr po centymetrze klikać w ekran! Nic więcej. Klik, klik, klik. Bezmyślnie, mogłaby to właściwie robić małpa&#8230;</p>
<p>W porządku, pojawiają się elementy wyboru. Realnego. Decydujesz co i gdzie posadzić. To spowodowało nawet że odpaliłem excela i zacząłem wyliczać co najbardziej opłaca się posadzić. Każde warzywo ma określony czas dojrzewania, koszt, a także cenę sprzedaży.</p>
<p>Ok, gra miała i ma jedną fajną rzecz, a mianowicie możliwość tuningowania swojej farmy. To ty decydujesz gdzie stoją twoje kury czy świnie, możesz projektować swoją farmę w sposób który przewidzieli autorzy lub w swój autorski (układanie flag państw z kolorowych snopków). Ale&#8230; ile można?</p>
<p>Klony? Tutaj są bardziej wyszukane. Zmienia się dość dużo, ale mechanizm nadal pozostaje ten sam.</p>
<p><strong>- obiekty które trzeba zebrać po określonym czasie</strong><strong>, ale przed upłynięciem innego czasu bo się zepsują</strong> (warzywa w farmville, produkty z farbyk w Social City)</p>
<p><strong>- obiekty które trzeba zebrać po określonym czasie bez &#8222;terminu przydatności&#8221;</strong> (drzewa w Farmville, budynki w Social City). Przyjrzyjcie się wielu innym grom na Facebooku i zobaczycie że bazują one w znakomitej większości na tych dwóch typach obiektów. Czy to rybki które trzeba nakarmić, czy cokolwiek innego. Zasadź, czekaj, zbierz. A teraz coś z zupełnie innej beczki. Zasadź, czekaj, zbierz <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<h2>Czy to są gry?</h2>
<div id="attachment_1398" class="wp-caption alignleft" style="width: 149px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/12/Światy-z-pikseli.jpeg"><img class="size-full wp-image-1398" title="Światy z pikseli" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/12/Światy-z-pikseli.jpeg" alt="" width="139" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">Światy z pikseli</p></div>
<p>Dlaczego gry te balansują według mnie na krawędzi bycia grą?</p>
<p>W książce którą właśnie czytam, Jesper Juul wyodrębnił sześć zasadniczych cech gry (zasady gry, zmienny i wymierny rezultat gry, wartości definiujące co uznawane jest za pozytywny wynik gry, wysiłki gracza, przywiązanie gracza do wyniku gry, negocjowalne konsekwencje gry).</p>
<p>Dla mnie, jeśli klasyczne gry (komputerowe, konsolowe, komórkowe, planszowe, terenowe, rpg, czy karciane) można porównać do dania, to gry facebookowe będą przekąską. Niezdrowymi chipsami, czy ciastkami.<strong> Do gier tych nie &#8222;zasiadamy&#8221; aby w nie pograć.</strong> Odpalamy je mimochodem, będąc już na Facebooku (który odpalamy mimochodem będąc już przy kompie <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' /> ). Owszem, niektórzy zasiadają, ale niektórzy też zasiadają to ciastek i traktują je jako główne pożywienie <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>W te gry nie gramy, my w nie pogrywamy <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Odpalamy, klikamy i patrzymy co się dzieje. Zbieramy skaczące gwiazdki i cieszymy się jak dzieci. Gdy odpalam CityVille (który jest dość zaawansowaną &#8211; nie powiem &#8211; ewolucją Farmville) nie mam określonego planu rozbudowy miasta, jak w Sim City, czy sieci transportowej, jak w Transport Tycoon. Po prostu klikam i klikam i obserwuję co będzie dalej. Co się pojawi, jakie będą tego konsekwencje. Pewnie będę miał nowe budynki, pewnie pojawią się nowe mini questy (click questy). Ale gra mnie raczej nie zaskoczy niczym nowym&#8230; Ot, w chwili wolnej w pracy odpalę grę, poklikam, zamknę. Click2harvest®.</p>
<p>Cechy gry wg Juula trochę trzeszczą&#8230; Tym bardziej, że gry te nie mają końca (ale tu można przyczepić się do tego że wg jego definicji żaden sandbox nie jest grą&#8230;).</p>
<p>A co z towarzyskością? Co z SOCIAL GAMING? Nie oszukujmy się, ta też jest nędzna. Czy my rzeczywiście gramy w te gry ze swoimi znajomymi? Not remotely. Klikamy w znajomych, &#8222;zatrudniamy ich&#8221; w naszych miastach czy na farmach, czasem im pomagamy klikając w ich plony (np w Frontier Ville). Ale nie odczuwamy specjalnie gry z nimi. Nie mają oni większego wpływu na to co dzieje się u nas. Prawdę mówiąc o wiele większą więź z innymi graczami czułem 25 lat temu grając w Summer Games gdzie rywalizowałem o wynik, czy też w Wizball grając ramię w ramię (a raczej kulka w kulkę <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> .</p>
<p><iframe width="500" height="375" src="http://www.youtube.com/embed/xxhP6vD3unY?fs=1&#038;feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Przy tych wszystkich możliwościach które daje Facebook &#8211; straszna bieda.</p>
<h2>Co poza Facebookiem?</h2>
<p>Ale spójrzmy obok.  Jadę strasznie po facebookowych grach, ale chciałbym odnieść się do gier spoza niego. Pod kątem zarówno grywalności jak i towarzyskości.</p>
<p>Grywalność? To chyba jasne że chyba WSZYSTKO jest bardziej grywalne. Już stare gry na C64 miały bardziej skomplikowane zasady i zmuszały do większego myślenia, czy choćby zręczności. O grach komputerowych pisać nie będę, spójrzmy na dopiero co rozwijający się segment rynku, czyli geo-gaming. Posłużę się oczywiście <a href="http://netgeeks.pl/index.php/2010/12/moje-mobilne-krolestwo/" target="_blank">dopiero co przeze mnie opisywanym My Kingdom</a>.</p>
<p>Gra opiera się na starym jak gry mechanizmie surowców. Kombinowanie &#8211; olbrzymie. Wybór dobrego miejsca na postawienie tartaku czy kopalni jest komplikowany tym, że trzeba przemieszczać się po mieście fizycznie. Wybór produkcji, odpowiednie kupowanie i sprzedawanie surowców &#8211; to rzeczywiście wciąga.</p>
<p>Elementy social? Na razie trudne do oceny w działaniu, bo gra w nią mało osób, ale i to zostało przewidziane. Rywalizacja o tytuły rycerza danego obszaru, paladyna regionu, czy księcia danego kraju, walka między zawodnikami, czy wreszcie kształtowanie cen na lokalnych ryneczkach przez popyt i podaż &#8211; to prawdziwe elementy społeczne! Do tego możliwość doglądania wiosek przez znajomych (w przypadku wyjazdu). A gdy w danym regionie gra mało graczy? System ich emuluje wprowadzając NPCów. Gra nowa, gatunek gier nowy, a jednak wydaje się ona wiele mil z przodu, już na starcie.</p>
<h2>Werdykt</h2>
<p>I wreszcie werdykt. Dlaczego tak jest? Odpowiedź jest bardzo prosta. Czytaliście newsy sprzed kilku dni? Zynga jest teraz więcej warta niż Electronic Arts. Jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze rzecz jasna.</p>
<p>Jaki jest model sprzedaży tradycyjnych gier? Prosty. Ja płacę, gra zapewnia mi świetną rozrywkę. Gier jest tyle, że każdy znajdzie coś dla siebie. Jeśli komuś nie odpowiada strategia to kupi sobie symulator ubierania lalek. Albo wyścigi samochodowe. Ja już zapłaciłem, więc autor nie musi już kombinować jakby tu mnie oskubać. Oczywiście może, sprzedając dodatkowe packi, ale nie to jest sednem gry.</p>
<p>A jak wygląda model ekonomiczny gier facebookowych? Cena? Są darmowe. In game ads? Nie za bardzo. Pozostaje więc wplecenie kupowania za prawdziwe $ w mechanikę gry i wymuszanie zapraszania kolejnych osób. Taki trochę Amway.</p>
<p><strong>Dlaczego gry te są podobne?</strong> Dlatego że opłaca się skopiować działającą mechanikę gry i dorobić do tego nowy skin. Największy złodziej &#8211; Zynga &#8211; dobrze na tym wyszedł, więc czemu tego nie robić?</p>
<p><strong>Dlaczego nie ma prawdziwego elementu social?</strong> Bo po co? Wazne jest to, aby gra jak najbardziej rozniosła się po facebooku. Ważne jest więc wysyłanie zaproszeń do wszystkich znajomych, ważne jest wrzucanie innym na walla o tym że krowa właśnie się ocieliła, albo że potrzebujesz pomocy w zabiciu 36543 Bossa na 237 poziomie. Ważne jest &#8222;zatrudnianie&#8221; innych, czyli de facto wciąganie ich do gry. Ważne jest, by nie eksperymentować zbytnio z nowymi elementami mechaniki które mogą się nie sprawdzić. Bo po co kombinować, skoro i tak działa?</p>
<p><strong>A brak realnych wyzwań intelektualnych w grach?</strong> No cóż, masówka. Nie oszukujmy się, pewnie znakomita większość graczy woli sobie po prostu poklikać w wyskakujące kolorowe gwiazdki niż podejmować decyzje strategiczne. Jak pisałem &#8211; takie podżeranie przekąsek.</p>
<p>I choć mechanizmy te stały się dla mnie jasne, to nadal niestety patrzę i załamuję ręcę. Bo nadal nie widzę ani jednej, naprawdę challengującej gry na Facebooku. A jeśli taka się pojawi, to&#8230; staje się nudna lub nie jest rozwijana z powodu braku masy krytycznej graczy.</p>
<p>Dlatego też w wolnej chwili zamiast budować kolejny budynek w City Ville i zbierać z niego kasę/ludzi/cokolwiek, wolę wyskoczyć z domu i przejść się z psem do mojej pobliskiej kopalni rudy miedzi <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Pożytek z tego taki, że od kompa się oderwę. A w pracy? Prędzej zagram w mniej lub bardziej klasyczną łamigłówkę typu Zuma, Bejeweled czy w Tower Defence. Bo grając w kolejne bezmózgie klikando mam wrażenie intelektualnej degrengolady. I myślę sobie, że w tym zakresie świat poszedł kilka kroków wstecz. Oby to był tylko rozbieg do dużego skoku naprzód <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://netgeeks.pl/index.php/2010/12/dlaczego-gry-na-facebooku-sa-do-dupy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Geogrywalizacja?</title>
		<link>http://netgeeks.pl/index.php/2010/12/geogrywalizacja/</link>
		<comments>http://netgeeks.pl/index.php/2010/12/geogrywalizacja/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 17 Dec 2010 21:40:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Apple]]></category>
		<category><![CDATA[Gadżety]]></category>
		<category><![CDATA[Geo]]></category>
		<category><![CDATA[Gry]]></category>
		<category><![CDATA[I.R.L.]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Social]]></category>
		<category><![CDATA[gamification]]></category>
		<category><![CDATA[geogrywalizacja]]></category>
		<category><![CDATA[geolokacja]]></category>
		<category><![CDATA[geolokalizacja]]></category>
		<category><![CDATA[grywalizacja]]></category>
		<category><![CDATA[iphone]]></category>
		<category><![CDATA[my kingdom]]></category>
		<category><![CDATA[Mykingdom]]></category>
		<category><![CDATA[rpg]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://netgeeks.pl/?p=1381</guid>
		<description><![CDATA[2011. Ten rok ma przynieść sporo zmian. Większość z nich ma mieć przedrostek GEO, jak to już pisałem w ostatniej notce. Ja jestem właśnie po tygodniu intensywnego grania we wspomnianą geo-grę i pełen rozważań &#8211; co geolokalizacja zmieni w naszym życiu? O samej geolokalizacji jako zjawisku udostępniania swojego położenia i strachów z tym związanych pisałem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>2011. Ten rok ma przynieść sporo zmian. Większość z nich ma mieć przedrostek GEO, jak to już pisałem <a href="http://netgeeks.pl/index.php/2010/12/moje-mobilne-krolestwo/" target="_blank">w ostatniej notce</a>. Ja jestem właśnie po tygodniu intensywnego grania we wspomnianą geo-grę i pełen rozważań &#8211; co geolokalizacja zmieni w naszym życiu?</strong></p>
<p>O samej geolokalizacji jako zjawisku udostępniania swojego położenia i strachów z tym związanych <a href="http://netgeeks.pl/index.php/2010/12/e-sraczka/" target="_blank">pisałem też ostatnio</a>, teraz chciałbym odnieść się bardziej do drugiego zjawiska które też będzie mniej lub bardziej na ustach wszystkich, czyli gamification tłumaczonej u nas coraz częściej jako grywalizacja. Cóż to takiego? Ano dodawanie mechaniki gier tam gdzie do tej pory jej nie było. To takie uatrakcyjnianie codziennej nudy elementami współzawodnictwa &#8211; z innymi, z czasem czy czymkolwiek innym.</p>
<p><span id="more-1381"></span></p>
<p>Mnie trend ten bardzo cieszy &#8211; mogę z czystym sumieniem powiedzieć że jestem człowiekiem GIER jeszcze bardziej niż człowiekiem technologii, internetu, czy społeczności. Fanem gier byłem od zawsze. Najpierw proste gry planszowe (magnetyczny Chińczyk którego zabieraliśmy z siostrą na każdy wyjazd), później te bardziej skomplikowane (Monopol i Magia i Miecz). W liceum RPG &#8211; Dungeons and Dragons (2 edycja). Cały czas równolegle harcerstwo, które opiera się w dużej mierze na różnego rodzaju grach &#8211; od tych prostych dla młodszych po skomplikowane gry terenowe ćwiczące taktykę, wykorzystywane przez żołnierzy (Medic Recon i inne). Sam je współtworzyłem i z chęcią w nie grałem, moi znajomi założyli nawet <a href="http://citygames.pl/" target="_blank">firmę zajmującą się profesjonalnie grami miejskimi</a>, które organizują dla dużych firm. O grach komputerowych po prostu nie wspominam, bo były, są i będą w moim życiu. Nigdy nie rozumiałem ludzi którzy w gry nie grają. Ba, jednym z czynników doboru żony był czynnik &#8222;czy gra i lubi grać&#8221; <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Gry kręciły mnie od zawsze i kręcą wiele osób. Teraz wydają się mieć renesans, bo przecież Foursquare ze swoim systemem plakietek to przeciez nic innego jak skautowy system sprawności wymyślony ponad 100 lat temu <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> )</p>
<p>Gry mimo wszystko stały trochę w miejscu. Było kilka sporych zmian które możemy odnotować. Pierwszą którą pamiętam była rozgrywka na kilka komputerów, czyli multiplayer. Wcześniej można było grac na dwa joysticki</p>
<p>http://www.youtube.com/watch?v=C6AAKPhN8m8</p>
<p>ewentualnie po kolei (np w tę grę <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> )</p>
<p><iframe width="500" height="375" src="http://www.youtube.com/embed/r0-LGPj2CLQ?fs=1&#038;feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Multiplayer zmienił wszystko. Kiedy tylko nie było rodziców, znajomi przychodzili z kompami (to było wyzwanie logistyczne!) i montowało się sieć. Po pół dnia walki z IPX/SPX można było pociąć w Duke Nukem, czy później w Half Life. Następny duży krok to internet i od partii w wyżej wymienionych grach bez konieczności ruszania komputera, przez gry typu Diablo II aż po wielkie światy MMORPG. Całe szczęście nigdy nie dałem się mocno w te wirtualne byty wciągnąć <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Równolegle zaczęły rozwijać się gry mobilne, choć prawde mówiąc one istniały od zawsze. Nawet w latach 80tych. Kto pamięta?</p>
<p><iframe width="500" height="375" src="http://www.youtube.com/embed/T0a5smvKOb0?fs=1&#038;feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Potem był gameboy z wymiennymi kartridżami i mase następców. Później gry na komórki&#8230;</p>
<p>I tak właściwie minęły lata az do kolejnego kroku, czyli Wii rozwiniętego niedawno przez PS3 Move i Xbox Kinekt. Gry nabrały fizyczności. Fizyczność ta nieco jeszcze kuleje, ale na pewno JEST. W grę taką nie wygra osoba która nie ma koordynacji ruchowej, albo siły (zależy od gry). Koniec dominacji chuderlawych nolife&#8217;ów spędzających kolejne godziny na ćwiczeniu mięsni nadgarstka i palca wskazującego&#8230;</p>
<p><iframe width="500" height="281" src="http://www.youtube.com/embed/AN19ACpZlJk?fs=1&#038;feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Co dalej? Dalej wydają się być gry wykorzystujące geolokalizację. Rzecz która wydaje się być błaha, rozwija gry mobilne w tak duży sposób, że zmienia to zupełnie mechanikę rozgrywki i przeplata wszystko z rzeczywistością.</p>
<p>Nie będe tu opisywał dokładnie gry o której chcę napisać, przeczytacie o niej w poprzedniej notce. Napiszę tylko, że gra przypomina nieco Settlersów, całość rozgrywa się na mapie nałożonej na realną mapę świata. Tak więc jeśli zbuduję mój tartak stojąc na przystanku 156 przy Metrze Słodowiec, to będę mógł go rozbudowywać TYLKO będąc tam fizycznie. Kropka. Owszem, mogę przetransportować surowce do miejca w którym jestem obecnie, ale tylko jeśli mam wolny powóz, zajmie to też odpowiednią ilość czasu (w zależności od odległości). Błahostka? Zupełnie nie.</p>
<p>Natrafiłem na pewnym blogu ciekawy model oceniania tego typu gier &#8211; jak bardzo wpływają one na twoje życie i jak bardzo sa w stanie zmienić twój codzienny rozkład dnia. Zanalizujmy tą grę pod tym właśnie kątem.</p>
<p>Cała Warszawa podzielona jest na obszary (odpowiadające mniej więcej dzielnicom), te dzielą się na kwadraty. W każdym kwadracie możesz wybudować wioskę i sprofilować ją pod kątem wydobycia danego surowca. Każdy kwadrat ma też inne ukształtowanie terenu &#8211; w jaskiniach lepiej jest założyć kopalnię rudy, na kwadracie leśnym &#8211; tartak, na bagnach &#8211; hodowlę ryżu. Swoje włości musisz regularnie odwiedzać, inaczej wkradnie się do nich korupcja. Także tylko w ten sposób możesz je rozbudowywać, jak już wspomniałem. Warto więc wybudować je tam, gdzie często bywasz. Naturalnie będzie to dom i praca, ewentualnie inne tego typu miejsca.</p>
<div id="attachment_1374" class="wp-caption aligncenter" style="width: 504px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/12/My-Kingdom-The-real-location-based-MMO-Game-for-the-iPhone-1.jpg"><img class="size-medium wp-image-1374" title="My Kingdom The real location based MMO Game for the iPhone-1" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/12/My-Kingdom-The-real-location-based-MMO-Game-for-the-iPhone-1-494x284.jpg" alt="" width="494" height="284" /></a><p class="wp-caption-text">Moje mazowieckie włości z lotu ptaka</p></div>
<p>Tak więc w ciągu kilku pierwszych dnia &#8222;obudowałem&#8221; dom, biuro oraz przystanki autobusowe na których jestem codziennie. Zbudowałem też kilka obiektów na trasie moich wieczornych spacerów z psem. Robotnicy pracowali a ja rozbudowywałem swoje osady. Pierwsze problemy pojawiły się gdy GPS zaczął mi lekko wariować. Otóż natrafiłem na kilka ciekawych obszarów w drodze do pracy i uparłem się, aby postawić tam osadę. Niestety odbiornik GPS w iPhone nie należy do najlepszych, a sygnał w samochodzie (gdy nie trzyma się go pod szybą), czy w autobusie często się gubi. Jadąc rozpędzonym autobusem mam właściwie tylko jedną szansę kliknąć &#8222;refresh&#8221; i wcelować w moją osadę. Jeśli tego nie zrobię &#8211; zostanie ona w tyle, będę mógł do niej zawitać dopiero w drodze powrotnej do domu.</p>
<p>Raz GPS zgłupiał mi zupełnie a ja tego nie zauważyłem, przez co osada stanęła gdzieś zupełnie z boku, dobrych 300 metrów od przystanku. Mógłbym do niej codziennie chodzić, raz nawet próbowałem ją odszukać (przez co zboczyłem z drogi do pracy), ale stwierdziłem że to bez sensu i skasowałem ją.</p>
<p>Problemem też okazało się zabranie na tydzień psa przez teściów &#8211; brak wieczornych spacerów z Denisem automatycznie oznacza brak doglądania moich włości. No bo jak tu wyjść (szczególnie w ten mróz) tłumacząc żonie że idzie się&#8230; po ziemniaki, albo na fermę pstrągów? <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> )</p>
<p>Zgrywalizowałem za to mój sklep spożywczy &#8211; każde wyjście do niego to teraz automatycznie doglądanie mojej rybnej hodowli, ewentualnie upgrade budynków.</p>
<p>Radością napełnił mnie też fakt, że M1 w Markach w którym robimy czesto zakupy to oddzielny region bagienny (Zacisze to góry, Bielany &#8211; tereny leśno pagórkowate) gdzie mogę zasiać ryż. Teraz chęcią jeżdżę na zakupy <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>I tak całość wydaje się fajna, ale&#8230; Co jeśli zmieni się mój sposób jeżdżenia do pracy? Zima zimą, skończy się ona dość szybko a ja wtedy wsiądę na swoją ukochaną Vespę. I co? Po pierwsze będę jeździł nieco inną trasą, po drugie nie będę przecież zatrzymywał się, żeby zdjąć rękawiczki i włączyć grę&#8230;</p>
<p>Kumpel podrzucił mi jeszcze bardziej hardkorowy scenariusz. Co jeśli twoja firma zmienia siedzibę, albo wręcz&#8230; zmienia ciebie <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  co jeśli ty zmieniasz firmę? Nie jest to olbrzymi problem na obecnym etapie, ale załóżmy że gra mocno się rozwija, wciągasz się w nią i grasz rzeczywiście sporo. Nie jest to tak mało prawdopodobne, gra pozwala zdobywac tytuły szlacheckie, zostawać np księciem Mazowsza czy Małopolski, a nawet całej Polski! Co wtedy? Jak bardzo jest to w stanie wpłynąć na twoją decyzję o zmianie pracy? <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Jedno jest pewne &#8211; wraz z nadejściem ery gier geolokalizacyjnych, cz też ze zwiększoną geogrywalizacją życia codziennego, game-geeki będa musiały opuścić mury domów. Może wreszcie docenią fakt posiadania kończyn dolnych, może fizyczność będzie się liczyła o wiele bardziej niż teraz. Przygotuje to nas wszystkich do kolejnej wielkiej epoki, która nadejdzie prędzej czy później (choć pewnie jeszcze nie w 2011) czyli Augmented Reality. Zupełnie odmiennej od wizji z &#8222;Surogatów&#8221; gdzie wirtualni avatarzy chodzili po prawdziwym świecie &#8211; własnymi mięśnami będziemy przemierzać świat który będzie nieco zgrywalizowany i &#8222;ulepszony&#8221;, czy też &#8222;wzmocniony&#8221;. A wtedy siła nóg będzie musem. Może i lepiej? Nie trzeba będzie wybierać między ulubioną grą a lekcją WFu&#8230; :&gt;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://netgeeks.pl/index.php/2010/12/geogrywalizacja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Moje mobilne królestwo</title>
		<link>http://netgeeks.pl/index.php/2010/12/moje-mobilne-krolestwo/</link>
		<comments>http://netgeeks.pl/index.php/2010/12/moje-mobilne-krolestwo/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 10 Dec 2010 20:36:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Apple]]></category>
		<category><![CDATA[Geo]]></category>
		<category><![CDATA[Gry]]></category>
		<category><![CDATA[I.R.L.]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Social]]></category>
		<category><![CDATA[foursquare]]></category>
		<category><![CDATA[geolokacja]]></category>
		<category><![CDATA[geolokalizacja]]></category>
		<category><![CDATA[gowalla]]></category>
		<category><![CDATA[grywalizacja]]></category>
		<category><![CDATA[iphone]]></category>
		<category><![CDATA[komórki]]></category>
		<category><![CDATA[Mykingdom]]></category>
		<category><![CDATA[places]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://netgeeks.pl/?p=1369</guid>
		<description><![CDATA[Geolokalizacja. Słowo które pojawia się na ustach coraz częściej. Bo w końcu nadchodzi rok 2011, a to on właśnie ma być JEJ rokiem (bo przecież nie 2012 &#8211; ten będzie rokiem Euro, autostrad i drugiej linii metra w Warszawie )). Przyznam się Wam szczerze, że Geolokalizacja to rzecz która kręci mnie już od dawna, od [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Geolokalizacja. Słowo które pojawia się na ustach coraz częściej. Bo w końcu nadchodzi rok 2011, a to on właśnie ma być JEJ rokiem (bo przecież nie 2012 &#8211; ten będzie rokiem Euro, autostrad i drugiej linii metra w Warszawie <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> )). Przyznam się Wam szczerze, że Geolokalizacja to rzecz która kręci mnie już od dawna, od kilku lat właściwie. Od czasów kiedy nie wiedziałem że nadejdzie era Facebooka, od czasów kiedy nie miałem pojęcia że pojawi się iPhone. Od czasów kiedy pojawiły się pierwsze wzmianki o Alternate Reality. Dlaczego? Otóż dlatego że już wtedy myślałem o tym jak fajnie będzie gdy wreszcie komputery i internet opuszczą mury i wyjdą na zewnątrz.</strong></p>
<p>I tak powoli się dzieje. Kolejne serwisy umożliwiają udostępnianie swojej lokalizacji &#8211; Gowalla i Foursquare obudowali to w swego rodzaju grę, Glympse i Google Latitude pozwala korzystać z tego w bardziej pragmatyczny sposób. Facebook Places podchodzi do sprawy bardzo handlowo. Ale jako człowiek który wychował się na grach planszowych, RPG i harcerskich grach terenowych zadaję sobie pytanie &#8211; WHERE IS THE FUN?</p>
<p><span id="more-1369"></span></p>
<p>No właśnie. Gdzie są mobilne gry? Gry które wykorzystywałyby jakoś twoje położenie? Postanowiłem się im przyjrzeć. Przeczesałem kilka najlepszych pozycji, niektórymi się znudziłem, niektóre mnie trochę przerosły, az wreszcie trafiłem na <a href="http://itunes.apple.com/us/app/my-kingdom/id379021498?mt=8" target="_blank">MyKingdom</a>. Pierwszą geolokalizacyjną grę, która naprawdę nie wciągnęła!</p>
<p>Na początku powiem że gra dostępna jest tylko na iPhone. Sorry, droids <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> ))) A jak działa? Mechanizm gry jest w założeniu dość prosty (choć nie prostacki) i przypomina na pierwszy rzut oka produkcje typu Settlers, czy Warcraft. Całość dzieje się w czasach średniowiecznych/renesansowych. Naszym zadaniem jest zakładanie baz i zarządzanie surowcami. Będą to kopalnie, tartaki, wioski i tym podobne. Ale&#8230; jest jedna gigantyczna różnica między tą grą a jej podobnymi. Otóż mapę stanowi&#8230; prawdziwa mapa świata!</p>
<div id="attachment_1370" class="wp-caption aligncenter" style="width: 330px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/12/photo-1.png"><img class="size-full wp-image-1370 " title="photo-1" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/12/photo-1.png" alt="" width="320" height="480" /></a><p class="wp-caption-text">Moja okolica i 8 przyległych kwadratów. W tle REAL mapa</p></div>
<p>Gra bierze sobie prawdziwą mapę świata i dzieli ją na kwadraty. Dość małe, na moje oko o boku ok 100 metrów. To są nasze &#8222;działki&#8221; &#8211; ot takie kwadraty jak w &#8222;Cywilizacji&#8221;. Na każdej działce możemy coś zbudować, pod warunkiem że nie jest już ona zajęta przez kogoś innego. Oczywiście aby to zrobić musimy fizycznie być w danej lokalizacji! Tak, dokładnie. Musimy ruszyć nasz geekowski tyłek i tam właśnie się udać. Kwadraty mają (wydaje mi się że dość losowo) przyporządkowany rodzaj terenu &#8211; góry, las, wodospad, rzeka, kanion i wiele innych. Od tego zależy co opłaca się na danym kwadracie produkować.</p>
<p>Tak więc możemy zbudować kopalnię rudy żelaza, a może kamieniołom, tartak czy winiarnię. W zależności od posiadanych surowców mamy możliwość rozbudowywac budynki. Ale uwaga, aby rozbudować budynek musimy FIZYCZNIE znajdować się w danym kwadracie mapy! I to jest prawdziwe wow. Planujemy budynki tak, aby znajdowały się w miejscach gdzie często przebywamy. I tak w kwadracie w którym znajduje się mój dom zbudowałem sobie kamieniołom, a w kwadracie w którym jest moja praca &#8211; tartak. Udało mi się obudować także przystanki autobusowe koło domu i pracy &#8211; tam też spędzam trochę czasu (przynajmniej do czasu roztopienia się śniegów i odpalenia <a href="http://vespa.glogg.pl/" target="_blank">mojej ukochanej Vespy</a>). Owszem, mogę przetransportować surowce z miejsca w którym fizycznie mnie nie ma, ale muszę mieć odpowiedni środek transportu (osła, powóz, czy karawanę), zajmie to też nieco czasu. W zależności od odległości &#8211; przystanek odległy od mojego domu o 10 minut drogi z buta to transport 20 minutowy, zaś z biura Heurek&#8230; eee mojego tartaku <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  na Zacisze transport jedzie 100 minut. Rozbudowa budynków możliwa jest jedynie w miejscu w którym fizycznie się znajduję.</p>
<p>Co więcej, jeśli nie odwiedzam fizycznie którejś z moich posiadłości &#8211; rośnie w nich korupcja. Po 30 dniach bez wizyty robotnicy zaczynają strajkować, po 60 &#8211; budynek zostaje rozebrany, a osadnik wraca do bazy.</p>
<div id="attachment_1371" class="wp-caption aligncenter" style="width: 330px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/12/photo.png"><img class="size-full wp-image-1371 " title="photo" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/12/photo.png" alt="" width="320" height="480" /></a><p class="wp-caption-text">Heuwood, czyli mooja praca zamieniona w tartak <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> ))</p></div>
<p>Gra wydaje mi się na razie ultra ciekawa i co więcej, gra w nią juz trochę ludzi w Warszawie &#8211; podczas odświeżania widoku na trasie do pracy oczom moim ukazują się różne fortece i zamki zbudowane przez innych graczy z Bródna i Bielan. Mogę z nimi nawiązywac kontakt, wysyłać minstreli którzy zagrają u nich na dworze, mogę też z nimi handlować &#8211; każdy region ma swój rynek (wielki minus że lokalnym dla Warszawy rynkiem jest Wola Market a nie Bazar Różyckiego! <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> ))) Na rynku można kupić brakujące towary i sprzedać te których mamy nadmiar.</p>
<p>Nie będę tutaj opisywał całej mechaniki gry, sam w sumie jeszcze jej nie rozgryzłem <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Wiem natomiast że to pozycja bardzo ważna z kilku powodów:</p>
<p>1. Nie jest zbyt prosta jak niektóre geo-gry, nie jest też zbyt skomplikowana</p>
<p>2. Ma fajną fabułę, czego nie mają zwykłe geo-serwisy</p>
<p>3. Jest geolokalizacyjna w prawdziwym znaczeniu &#8211; położenie ma znaczenie!</p>
<p>4. Jest SOCIAL &#8211; można nawiązywac prawdziwe kontakty z innymi graczami, płacić im trybut, można zostawać panem danego regionu (gra ma w bazie regiony, np Mazovia!), a nawet księciem czy królem Polski!</p>
<p>Polecam serdecznie wszystkim posiadaczom iPhonów mając nadzieję, że rok 2011 przyniesie więcej takich pozycji! The future is now <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  A podróże autobusem stają się wyprawą powozem na drugą stronę rzeki! Z szukaniem skarbów na pobliskich terenach. Hell yeah <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<div id="attachment_1374" class="wp-caption aligncenter" style="width: 504px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/12/My-Kingdom-The-real-location-based-MMO-Game-for-the-iPhone-1.jpg"><img class="size-medium wp-image-1374" title="My Kingdom The real location based MMO Game for the iPhone-1" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/12/My-Kingdom-The-real-location-based-MMO-Game-for-the-iPhone-1-494x284.jpg" alt="" width="494" height="284" /></a><p class="wp-caption-text">Moje mazowieckie włości z lotu ptaka</p></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://netgeeks.pl/index.php/2010/12/moje-mobilne-krolestwo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Małpia Wyspa 20 lat później</title>
		<link>http://netgeeks.pl/index.php/2010/08/malpia-wyspa-20-lat-pozniej/</link>
		<comments>http://netgeeks.pl/index.php/2010/08/malpia-wyspa-20-lat-pozniej/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Aug 2010 21:33:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Apple]]></category>
		<category><![CDATA[Gadżety]]></category>
		<category><![CDATA[Gry]]></category>
		<category><![CDATA[games]]></category>
		<category><![CDATA[iphone]]></category>
		<category><![CDATA[monkey island]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://netgeeks.pl/?p=1099</guid>
		<description><![CDATA[Nie byłoby tego wpisu gdyby nie mój ostatni wpis. Otóż niesiony falą nostalgii postanowiłem sprawdzić, czy jakieś stare przygodówki nie zostały przeniesione na iPhone. Wpisałem &#8222;Maniac Mansion&#8221; i oczom moim ukazał się&#8230; nie, nie las. Ukazało się Monkey Island. Gra przygodowa chyba tak ważna, jak wspomniane MM, czy Zak MacKracken. Dwa poprzednie tytuły to właściwie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Nie byłoby tego wpisu gdyby nie mój ostatni wpis. Otóż niesiony falą nostalgii postanowiłem sprawdzić, czy jakieś stare przygodówki nie zostały przeniesione na iPhone. Wpisałem &#8222;Maniac Mansion&#8221; i oczom moim ukazał się&#8230; nie, nie las. Ukazało się Monkey Island. Gra przygodowa chyba tak ważna, jak wspomniane MM, czy Zak MacKracken.</strong></p>
<p>Dwa poprzednie tytuły to właściwie początki gier przygodowych, pewnego rodzaju wyznacznik kierunku. Monkey Island to gra późniejsza, zrobiona już na nowym silniku SCUMM, w którą grałem w dość specyficznym momencie mojego życia, mianowicie w trakcie zdawania do liceum.</p>
<p><span id="more-1099"></span></p>
<p>Całość była dość charakterystyczna &#8211; gra pochłonęła mnie na tyle, że o niczym innym nie myślałem. Pamiętam bardzo dobrze, że akurat w okolicy skończenia pierwszego aktu wypadał mój egzamin. Przerwałem grę z bólem, pojechałem na egzamin wstępny (przed którym gadałem z kumplem o grze) i szybko wróciłem do domu tylko po toby odkryć&#8230;  że jest awaria prądu! Do gry wróciłem dopiero wieczorem &#8211; masakra <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Do szkoły oczywiście zdałem, a gra zapadła mi w pamięć. Ale nie tylko w związku z okolicznościami. Gra była po prostu niesamowita. Owszem, wszystkie przygodówki starej daty miały swój klimat. Lucasfilmowskie Maniac Mansion, Zak McKracken, Indiana Jones, czy też wszystkie gry Sierry takie jak Leisure Suit Larry, Police Quest, czy Hero Quest. Ale Monkey Island miał w sobie ten typ humoru który bardzo mi odpowiadał.</p>
<div id="attachment_1106" class="wp-caption alignleft" style="width: 160px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/08/IMG_1530.png"><img class="size-thumbnail wp-image-1106" title="IMG_1530" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/08/IMG_1530-150x150.png" alt="" width="150" height="150" /></a><p class="wp-caption-text">Wersja oryginalna</p></div>
<div id="attachment_1105" class="wp-caption alignright" style="width: 160px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/08/IMG_1529.png"><img class="size-thumbnail wp-image-1105" title="IMG_1529" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/08/IMG_1529-150x150.png" alt="" width="150" height="150" /></a><p class="wp-caption-text">Wersja nowa</p></div>
<p>Dlatego po szybkim przeglądzie wersji demo, jak najszybciej zainstalowałem sobie ją na iPhone. I nie zawiodłem się <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Autorzy gry zrobili najlepszą rzecz pod słońcem &#8211; nie zmienili w grze nic <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' />  Może jestem starym zramolałym prykiem, ale uważam, że ludzie nie zmienili się na tyle, by gry sprzed 20 lat musiały wydawać się beznadziejne. Szczególnie przygodówki. Owszem, grafika może boleć. Dlatego zarówno Secret od Monkey Island jak i drugą część podrasowano graficznie. Prawdę mówiąc nie zauważyłem tego zbyt dopóki nie włączyła mi się wersja oryginalna <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Dużym problemem z grami przenoszonymi na iPhone jest interfejs. Tutaj całości sprostano.</p>
<p><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/08/IMG_1466.png"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-1103" title="IMG_1466" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/08/IMG_1466-150x150.png" alt="" width="150" height="150" /></a>W pierwszej części przekształcono cały ekran iPhone w gigantyczny trackpad. Każdy kto grał w stare przygodówki wie, że podstawą gry jest tzw point and click. Tutaj kursor przesuwamy palcem, ale nie trzymając go bezpośrednio pod nim, lecz sterując ekranem telefonu jak touchpadem. Kursor może być z boku, ale nasz ruch palcem po ekranie odpowiednio go przesunie. Oczywiście dotknięcie = klik. Na początku ten system sterowania wydaje się dziwny, ale dość szybko można się do niego przyzwyczaić. Ekran inwentarza otwieramy osobno &#8211; dobrze, całość nie zmieściłaby się na ekranie. Ekran opcji włącza się po obróceniu iPhone &#8211; sprytnie.</p>
<p>W drugiej części (którą też oczywiście zainstalowałem) zmieniono lekko system sterowania, tu po prostu wskazujemy palcem odpowiednie obiekty, dwukrotne kliknięcie wykonuje domyślną akcję. Sprytne to i szybkie.</p>
<p>Jest jednak jedna rzecz, która mocno mnie zastanawia. Ci którzy grali w gry przygodowe w latach 90tych wiedzą dobrze co znaczyło utknąć w jakimś miejscu. Internetu nie było, mogłeś jedynie zastanowić się nad tym jak to przejść podptać kumpli którzy już w to grali, lub liczyć na to, że ktoś opisze to w jakiejś gazecie. I tyle.</p>
<p><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/08/IMG_1465.png"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-1102" title="IMG_1465" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/08/IMG_1465-150x150.png" alt="" width="150" height="150" /></a>Dziś pod ręką mamy internet. Jednak pokoleniu ADHD to ciągle za mało. Jak można utknąć w grze na dłużej niż minutę? Wprowadzono więc hinty &#8211; każde potrząśnięcie telefonu uaktywnia hint. Najpierw delikatny, potem bezpośredni. Wręcz strzałkę z napisem &#8222;weź to, zrób to&#8221;. Trochę to przykre, każe się to zastanowić nad pokoleniem urodzonym w latach 90tych :] A jeszcze przykrzejsze dla nas, otóż gdy siedzisz na kole w autobusie miejskim, hinty włączają się same. Na każdej nierówności. Czyli ciągle :]</p>
<p>I jeszcze ciekawostka &#8211; teraz, po 20 latach, wreszcie w pełni rozumiem grę. Zarówno angielski (każdy kto kończył pierwszą część wie jak ciężkie były pojedynki słowne) jak i inne sprawy które mi umykały w wieku lat 14, na przykład stylizowanie wyspy pirackiej na tanią atrakcję turystyczną. Miód!</p>
<p>Tak czy inaczej &#8211; grę bardzo polecam, przede wszystkim tym którzy ją pamiętają, ale także tym którzy nie do końca wiedza co to point and click. Warto się nieco pogłowić. Lub potrząść telefonem <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://netgeeks.pl/index.php/2010/08/malpia-wyspa-20-lat-pozniej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Moje własne 16 bitów</title>
		<link>http://netgeeks.pl/index.php/2010/07/moje-wlasne-16-bitow/</link>
		<comments>http://netgeeks.pl/index.php/2010/07/moje-wlasne-16-bitow/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 27 Jul 2010 05:45:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Design]]></category>
		<category><![CDATA[Gry]]></category>
		<category><![CDATA[16bit]]></category>
		<category><![CDATA[amiga]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://netgeeks.pl/?p=1081</guid>
		<description><![CDATA[Pamiętam jak dziś &#8211; byłem w 7 klasie &#8211; był to w takim razie rok 1990. Pojechałem z Tatą do Niemiec i zobaczyłem Ją po raz pierwszy. Amiga 500. Byłem wówczas szczęśliwym posiadaczem C64, ze stacją dysków, z turbo przyspieszeniem i dwoma dżojstikami. I kilkudziesięciu dyskietek wypełnionych po brzegi grami. W jednej chwili to wszystko [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Pamiętam jak dziś &#8211; byłem w 7 klasie &#8211; był to w takim razie rok 1990. Pojechałem z Tatą do Niemiec i zobaczyłem Ją po raz pierwszy. Amiga 500. Byłem wówczas szczęśliwym posiadaczem C64, ze stacją dysków, z turbo przyspieszeniem i dwoma dżojstikami. I kilkudziesięciu dyskietek wypełnionych po brzegi grami. W jednej chwili to wszystko stało się bezwartościowe.</strong></p>
<p>Sebastian &#8211; syn ludzi u których mieszkaliśmy, grał właśnie w Twinworld.</p>
<p><span id="more-1081"></span></p>
<p><object width="500" height="400"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/WghsdfPpKZg&#038;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed  src="http://www.youtube.com/v/WghsdfPpKZg&#038;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" width="500" height="400" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p>Ta MUZYKA! To niesamowite. Patrzyłem jakbym wrósł w ziemię&#8230; I wiedziałem że muszę JĄ mieć!</p>
<p>Potem inne gry. Jumping Jack Son!</p>
<p><object width="500" height="400"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/HLhaigSiJZI&#038;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed  src="http://www.youtube.com/v/HLhaigSiJZI&#038;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" width="500" height="400" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p>Słyszycie to intro? Przecież po 8 bitowym piptaniu to był wręcz szok.</p>
<p>Następnie Shufflepuck Cafe. Grywalność wręcz kosmiczna. I ta MYSZKA! (Przy intro też miałem ciary na plecach. No dobra, nadal mam <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> )</p>
<p><object width="500" height="400"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/9pUmfxM9h54&#038;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed  src="http://www.youtube.com/v/9pUmfxM9h54&#038;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" width="500" height="400" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p>Po powrocie do domu, a właściwie już wtedy, w Niemczech, zdecydowałem. C64 idzie do sprzedania, kupuję Amigę. Nie minęły dwa miesiące (przekonywania Taty &#8211; DZIĘKI TATO!!!), a na moim biurku stała ONA. I zaczęło się. Dyskietki 5,25&#8243; wydawały się teraz wieśniackie. A te 3,5 calowe otaczałem nabożną czcią. I co z tego że na jednej nie mieściło się już kilka gier, ba jedna gra często mieściła się na kilku?</p>
<p>Lecimy dalej. Gra przy której potrafiłem spędzić KILKA DNI. Dosłownie. W wakacje rzecz jasna. Z przerwami na jedzenie i spanie. Czasami <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><object width="500" height="400"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/nqc1e1CY8vY&#038;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed  src="http://www.youtube.com/v/nqc1e1CY8vY&#038;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" width="500" height="400" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p>Pirates! Oczywiście!</p>
<p>Nie miałem pojęcia, że wiele lat później, podczas mojej podróży poślubnej, na Wyspach Kanaryjskich, będę ukradkiem grywał w nową wersję tejże gry &#8211; Sid Meier Pirates <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> )) (Spokojnie, spokojnie, już gdy żona spała).</p>
<p>Ale najważniejsze chyba było wkroczenie na ścieżkę gier które na C64 były prawie niedostępne. PRZYGODÓWKI!!!</p>
<p>Grałem już co prawda wcześniej w Maniac Mansion (królową przygodówek na której kanwie powstawały później inne gry &#8211; SCUMM &#8211; Cript Creation Utility For  Maniac Mansion istnieje do dziś!),</p>
<p><object width="500" height="400"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/WiBx1ndz3GY&#038;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed  src="http://www.youtube.com/v/WiBx1ndz3GY&#038;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" width="500" height="400" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p>(damn gość przechodzi to w 9 minut!!!)</p>
<p>ale dopiero tutaj mogłem ich porządnie skosztować.</p>
<p><object width="500" height="400"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/8ydTri3JWvM&#038;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed  src="http://www.youtube.com/v/8ydTri3JWvM&#038;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" width="500" height="400" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p>albo</p>
<p><object width="500" height="400"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/KFPFFZs5m_w&#038;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed  src="http://www.youtube.com/v/KFPFFZs5m_w&#038;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" width="500" height="400" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p>Mógłbym wymieniać je godzinami. Preferowałem Lucasfilm, choć gry Sierry (Larry, Police Quest) też były wspaniałe.</p>
<p>Ok, co poza przygodówkami? Oczywiście EOB!</p>
<p><object width="500" height="400"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/KYa68jDEw3Y&#038;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed  src="http://www.youtube.com/v/KYa68jDEw3Y&#038;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" width="500" height="400" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p>I poza wszelkimi kategoriami &#8211; gra która ryła czaszkę tak bardzo że do dziś bardzo, bardzo chętnie zobaczyłbym ją na mojej PS3 <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> ))))</p>
<p><object width="500" height="400"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/CHcoemBuUZ0&#038;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed  src="http://www.youtube.com/v/CHcoemBuUZ0&#038;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" width="500" height="400" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p>Tak, ten tętent koni i potem ryk koguta. KOCHAM!</p>
<p>Później był Another World (gra która była dla mnie jak film) i wiele, wiele innych. Nie sposób je wymienić. Prawda jest taka, że później gdy nadeszła era PC ten musiał nadrobić wiele, wiele lat zanim dorównał grafiką i dźwiękiem Amidze.</p>
<p>Nawet Karta VGA i SoundBlaster to nie było to&#8230; Posłuchajcie moich dwóch ulubionych kawałków&#8230;</p>
<p><object width="500" height="400"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/jlK6eSf4qt0&#038;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed  src="http://www.youtube.com/v/jlK6eSf4qt0&#038;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" width="500" height="400" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p><object width="500" height="400"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/8rm0eTagViU&#038;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed  src="http://www.youtube.com/v/8rm0eTagViU&#038;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" width="500" height="400" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p>Mam gdzieś jeszcze nawet kasetę &#8211; nagrywałem to, aby słuchać na walkmanie, w drodze do szkoły <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> )</p>
<p>Ale cóż, PC bezlitośnie wypchnęło Amigę z rynku. Choć dziś na moim maczku uwielbiam czasem odpalić emulator Amigi i pociąć w to, i owo <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>No cóż. Tak zaczynało się uzależnienie. Ale o<a href="http://netgeeks.pl/index.php/2009/11/historia-uzaleznienia/" target="_blank"> tym już pisałem</a>. Ech, chyba czas pozrzucać trochę muzyki amigowej na iPhone i wzbogacić repertuar muzyczny.</p>
<p>Pozdrawiam gorąco wszystkich fanów Amigi i&#8230; pamiętajcie. KILL ATARI! <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> DDDDDD</p>
<p>(Dla niewtajemniczonych &#8211; tak, tak, istniała kiedyś taka firma, ba istnieje nadal, z logotypem w kształcie pieńka do odrąbywania świńskich łbów. Pff. Masakra. Tragedia. <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> )</p>
<p>I na sam koniec mega bonusik. ENJOY!</p>
<p><object width="500" height="400"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/hUoJBerFDsA&#038;fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed  src="http://www.youtube.com/v/hUoJBerFDsA&#038;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" width="500" height="400" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://netgeeks.pl/index.php/2010/07/moje-wlasne-16-bitow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wild Wild West</title>
		<link>http://netgeeks.pl/index.php/2010/07/wild-wild-west/</link>
		<comments>http://netgeeks.pl/index.php/2010/07/wild-wild-west/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Jul 2010 19:39:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Gry]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Social]]></category>
		<category><![CDATA[facebook]]></category>
		<category><![CDATA[farmville]]></category>
		<category><![CDATA[frontierville]]></category>
		<category><![CDATA[mafia wars]]></category>
		<category><![CDATA[social gaming]]></category>
		<category><![CDATA[zynga]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://netgeeks.pl/?p=1075</guid>
		<description><![CDATA[O grach na Facebooku nie pisałem już dość dawno, bo prawie rok. W rzeczy samej, jakieś dobre pół roku temu, a nawet więcej, zablokowałem wszystkie i przestałem zupełnie interesować się tą częścią Facebooka. Owszem, miewałem jakieś drobne odstępstwa od tej zasady, ale szybko okazywało się, że wszelkie gry są po prostu kolejnymi klonami Mafia Wars, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>O grach na Facebooku nie </strong><a href="http://netgeeks.pl/index.php/2009/10/rozrywka-towarzyska-czyli-o-grach-na-facebooku/" target="_blank"><strong>pisałem już dość dawno</strong></a><strong>, bo prawie rok. W rzeczy samej, jakieś dobre pół roku temu, a nawet więcej, zablokowałem wszystkie i przestałem zupełnie interesować się tą częścią Facebooka. Owszem, miewałem jakieś drobne odstępstwa od tej zasady, ale szybko okazywało się, że wszelkie gry są po prostu kolejnymi klonami Mafia Wars, lub Farmville.</strong></p>
<p>Klonów tej pierwszej gry jest po prostu masa (czasem dziwne plansze na początku i nagle&#8230; stary dobry ekran z lekko zmienionymi nazwami), klony tej drugiej bywają absurdalne (np Social City, które to okazało się na tyle absurdalnym pomysłem na gra a la SimCity zbudowaną na zasadzie Farmville, że dostawało się pieniądze za sprzątanie swoich budynków. Powinno się chyba je wydawać, ale w tej grze budynki były po prostu odpowiednikiem drzew z Farmville. Jak to mówi moja 10 letnia kuzynka: ŻAL.<span id="more-1075"></span></p>
<p>Co więc skłoniło mnie do powrotu do tej niecnej i głupiej rozrywki? Względy zawodowe rzecz jasna <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Otóż miałem rozeznać się w możliwościach wirtualnej waluty w programach marketingowych. Wybór padł na grę, która ostatnio zatruwa feeda wszystkim &#8211; FrontierVille.</p>
<p><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/07/FrontierVille-on-Facebook.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-1076" title="FrontierVille on Facebook" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/07/FrontierVille-on-Facebook-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Grafika jest znośna &#8211; przypomina tą znaną z innych gier Zyngi. Może trochę cukierkowa, ale bez przesady. Gra osadzona jest w realiach Dzikiego Zachodu. Jako traper-osadnik mamy zadanie zbudować mini miasteczko w miejscu dzikiego lasu. Całość przypomina nieco Farmville, ale jest znacznie rozbudowane.</p>
<p>Co drażniło mnie w Farmville? Powtarzalność. Konieczność klikania w kolejne grządki powodowała, że całość stawała się po prostu maksymalnie nudna. Owszem, nie znajdziemy tu skomplikowania rodem z SimCity, ale ilość opcji wzrosła kilkukrotnie. Las sam zarasta (musimy go systematycznie karczować), trawy i kwiaty rozsiewają się, a zza nich wsykakują węże i niedźwiedzie które musimy przepędzać. Mamy znane z farmy zwierzęta i zboże, ale całość nie jest tu najwazniejsza. Dochodzi budowanie budynków w miasteczku &#8211; budynków które służą konkretnym celom.</p>
<p>Bardzo mocno rozwinięto elementy pomocy sąsiedzkiej <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Tym razem można wykonywać konkretne rzeczy na działce sąsiada (zbierać za niego zboże, ścinać drzewa, itp), za co dostajemy specjalne punkty (serduszka). Poziom bohatera i poziom serduszkowy bohatera to dwa różne wskaźniki. Możemy też zatrudniać sąsiadów za pieniądze (ich wydajność zależy od poziomu serduszkowego właśnie), możemy wreszcie jak w Farmville upiększać teren do woli. Nie ma juz rozszerzania terenu, jest za to inny wskaźnik zaczerpnięty z Mafii &#8211; energia. Otóż na raz możemy wykonać tylko kilka (kilkanaście) czynności. Potem musimy odczekać odpowiednią ilość czasu.</p>
<p><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/07/FrontierVille-on-Facebook-2.jpg"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-1078" title="FrontierVille on Facebook-2" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/07/FrontierVille-on-Facebook-2-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Właśnie &#8211; zbyt małą. W grę można właściwie grać co godzinę, co powoduje, że co chwile chce się do niej zaglądać (a następnie kasuje się ją zupełnie <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' /> ). Mafia Wars, w swej prostocie, nie pożerałą tyle czasu &#8211; jedna, max dwie wizyty dziennie. Minusem jeszcze jest zbytnie uzależnienie od giftów &#8211; rzeczy której nie trawię w tych grach najbardziej. nie rozumiem w ogóle, czemu gifty te muszą być rozdawane przez mechanizm powiadomień facebookowych i wychodzenia z aplikacji (ktoś wie?) a nie jakiś wewnątrzgrowy mechanizm.</p>
<p>Ludzie są coraz mniej skorzy do ich wysyłania, a bez tysięcy gwoździ, puszek farby, itp, nie jest się  stanie skończyć budynków o których pisałem.</p>
<p>Tak czy inaczej &#8211; duży plus, za zupełnie nowy engine, pomysł i chyba największe skomplikowanie z gier które dotychczas na Facebooku widziałem.</p>
<p>I jeden bardzo, bardzo duży minus. Ja wiem, że właśnie generowaniu powiadomień w feedzie, Mafia Wars i Farmville zawdźięczają swój sukces, ale ta gra wyrzuca okienko z zapytaniem &#8222;a może powiadomić?&#8221; dosłownie co chwilę. Jest to bardzo, bardzo irytujące. Ale cóż, na razie nadal wycinam mozolnie las który zarasta moje miasteczko i próbuję zbudować swój dziki zachód. Howdy partners! <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://netgeeks.pl/index.php/2010/07/wild-wild-west/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

