content top

Jak zrujnowano gry

netgeeks

Dawno, dawno temu model sprzedaży gier był dość oczywisty. Twórcy gier musieli dbać o to, żeby gra była jak najbardziej pasjonująca. Pod każdym względem – grafiki, muzyki, rozwinięcia poziomów, ale przede wszystkim pod kątem najważniejszego chyba czynnika każdej gry – grywalności. Później spece od sprzedaży i marketingu ustalali cenę – taką żeby na grze zarobić, ale żeby równocześnie nie zabijać...

Read More

Filmy z motywami gry

netgeeks

Na samym początku musze się przyznać, że piszę tę notkę po raz drugi. Ostatnim razem, już po jej napisaniu i poprawieniu ta… magicznie zniknęła. Serio. Nie było żadnych backupów, WordPress nie zapisał drafta. Ot tak. Nomen omen. Przegrałem. Ale postanowiłem zagrać jeszcze raz Podczas ostatniego (nieco przedłużonego) sylwestra, obejrzeliśmy „Scott Pilgrim vs The World”. I tak mnie natchnęło, coby...

Read More

Pamiętnik przyszłego króla. Cz 3 – Inni

netgeeks

Od samego początku grania w My Kingdom zdziwiła mnie jedna rzecz – ilość graczy. Byłem zszokowany, gra została odpalona w listopadzie 2010 roku, a tymczasem po obu stronach Kondratowicza (nie będącą w sumie arterią w centrum miasta) zauważyć można było wioski graczy. Jedynym problemem było to, że opcja dodania ich do znajomych była lekko wyszarzona. Problem rozwiązał się dość szybko. Okazuje się że byłem...

Read More

Pamiętnik Przyszłego Króla cz 1 i 2

netgeeks

Część 1 – rozbudowa. Od mniej więcej miesiąca gram w My Kingdom. Pisałem już o pierwszych wrażeniach z gry i moich geolokalizacyjnych rozkminkach. Teraz mogę napisać coś więcej – nie będę ściemniał, gra zdominowała mój czas, ale tylko wtedy gdy go mam za dużo – podczas przemieszczania się po mieście. Nie zarywam nocy, nie tracę czasu w domu, bo nie ruszając się zbyt dużo w grze nie zrobię. Za to...

Read More

Dlaczego gry na Facebooku są do d..y :)

netgeeks

Napisałem tę (przydługą) notkę aby wyrzucić z siebie myśl, która dręczy mnie od dłuższego czasu, a mianowicie od czasu gdy doszedłem do wniosku że gry na Facebooku są do niczego A było to już dobry rok, półtora roku temu. Myśl na nie dawała mi spokoju, a jako wieloletni, wytrawny Gracz przez duże G zachodziłem co chwilę w głowę dlaczego tak jest. I chyba mam odpowiedź. Ale po kolei. Social Gaming nie jest niczym...

Read More
content top