<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Netgeeks &#187; Gadżety</title>
	<atom:link href="http://netgeeks.pl/index.php/tag/gadzety/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://netgeeks.pl</link>
	<description>Geeks who love the net</description>
	<lastBuildDate>Wed, 25 Apr 2012 21:00:55 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator>
		<item>
		<title>Future, sruture</title>
		<link>http://netgeeks.pl/index.php/2010/01/future-sruture/</link>
		<comments>http://netgeeks.pl/index.php/2010/01/future-sruture/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 29 Jan 2010 23:51:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Gadżety]]></category>
		<category><![CDATA[I.R.L.]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[jetpack]]></category>
		<category><![CDATA[komunikacja]]></category>
		<category><![CDATA[latanie]]></category>
		<category><![CDATA[przyszłość]]></category>
		<category><![CDATA[samochody]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://netgeeks.pl/?p=807</guid>
		<description><![CDATA[Moją edukację rozpocząłem w wiele znaczącym roku 1984. Okazał się nieco inny niż w wizjach znanych wszystkim z pewnej książki. Czy to dobrze? Pewnie tak. Ale właśnie wtedy, a raczej rok wcześniej, ja też miałem swoje wizje. I nie tylko ja. Czy spełniły się? Rok 1983, zerówka. Naszym ulubionym tematem rysunków była oczywiście wojna (wiecie, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Moją edukację rozpocząłem w wiele znaczącym roku 1984. Okazał się nieco inny niż w wizjach znanych wszystkim z pewnej książki. Czy to dobrze? Pewnie tak. Ale właśnie wtedy, a raczej rok wcześniej, ja też miałem swoje wizje. I nie tylko ja. Czy spełniły się?</strong></p>
<p>Rok 1983, zerówka. Naszym ulubionym tematem rysunków była oczywiście wojna (wiecie, że ostatnio obliczyłem sobie że od końca drugiej wojny światowej do mojej zerówki minęło mniej niż 1,5 raza tyle czasu co od mojej zerówki do dzisiaj? Straszne to&#8230;) i czołgi, ale także przyszłość. Bo kto o niej nie marzył?</p>
<p><span id="more-807"></span></p>
<p>Najbardziej kultowym rokiem był rok 2000. Wydawał się taki nowoczesny ze swą dwójką z przodu i tyle pokładaliśmy w nim nadziei. Owszem, zdawaliśmy sobie sprawę że będziemy wtedy już strasznie starzy (23 lata? Żona i dzieci! Pomyliłem się o całe 7 i 9 lat) ale pewnie wynagrodzą nam to gadżety. Takie których będzie pełno!</p>
<p>Pamiętam, że kiedy mijał rok 2000, oprócz tego, że nie czułem się wcale stary, nic takiego mnie nie zaskoczyło. Owszem świat poszedł naprzód, ale żeby jakoś bardzo? Nie wydawało mi się. Stwierdziłem że poczekam. I co? I hokus pokus. Minęło kolejne 10 lat, jest rok 2010. I co się zmieniło? Na pewno nie moje samopoczucie, nadal czuję się młody <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Ale gdy rozejrzę się w okół muszę powiedzieć, że jestem trochę zawiedziony. Owszem zmieniły sie diametralnie metody komunikacji &#8211; erę telefonów stacjonarnych i &#8222;dzień dobry, mówi Michał, czy mogę prosić Natalię&#8221; zastąpiła era komórek potem sms, potem mms, w końcu contentu mobilnego. Dziś można być online siedząc w autobusie.</p>
<p>Zmienił się dostęp do wiedzy i to temat na oddzielną notkę, jest pod tym kątem po prostu świetnie. Ok, przyznam, kanały wirtualne rozwijają się niesamowicie. Ale odejdźmy od tego trochę. Pomówmy o czym innym &#8211; o transporcie.</p>
<p>Pamiętam, że najczęściej wyobrażając sobie rok 2000 rysowaliśmy siebie w jetpackach. W końcu, myśleliśmy, przez 17 lat muszą zrewolucjonizować sposób poruszania się. Minęło 17 lat. Minęło nawet 27. I co? I nic.</p>
<p>Kiedy porównuję co wydarzyło się przez te ponad ćwierć wieku w tym zakresie, musze powiedziec że jestem cholernie zawiedziony. Nadal poruszamy się samochodami. Właściwie takimi samymi. Ok, lepsze silniki, lepsze gadżety, lepsze osiągi. Ale co z tego? Nadal cztery koła kierownica, te same zasady poruszania się, te same drogi. Więcej samochodów, wolniejszy dojazd na miejsce. To samo (poza marginalnymi wyjątkami) paliwo. Nędza.</p>
<p>Co zmieniło się w transporcie dalekobieżnym? Też niewiele. Były samoloty i są samoloty. Tyle że dostać na nie jest się trudniej, bo musza cię prześwietlić, zabrać wszystkie płyny i zabronić powiedzenia &#8222;bomba&#8221;. Co więcej, te najszybsze (Concord) już skasowali. Nie opłacały się.</p>
<p>Transport morski dla ludzi nigdy rewelacyjny nie był, szybkie koleje jak istniały tak istnieją. Mają lepsze właściwości, ale czy to rewolucja? Nie.</p>
<p>Transport osobisty? Nic, null, nada. Dalej chodzimy piechotą. Owszem pojawił się rewolucyjny Ginger/Segway, ale to już tyle lat i&#8230; nic. Jest za drogi, a może niepraktyczny. Ulic nie zawojował. Chodziliśmy, nadal chodzimy. Wsiadamy do nieco nowocześniejszych autobusów, które stoją nadal w korkach. Większych.</p>
<p>Nie pojawiła się żadna rewolucja w transporcie, ba, nawet żadna znacząca, milowa innowacja. Nie ma jetpacków, nie ma latających samochodów, prywatne latanie nadal zarezerwowane jest dla wąskiej grupki zapaleńców. Pojawiają się głosy że to niebezpieczne &#8211; a czy nie był niebezpieczny automobil? Przypominam, że pierwszym ograniczano prędkość do 5 km/h, aby przed nimi mógł iść człowiek z ostrzegawcza chorągiewką. A koleje miały zabijać tych co jadą w środku. Za szybko.</p>
<p>Podobnie jeśli chodzi o nasze żywienie się. Może to i lepiej dla smaku, ale gdzie są te wszystkie &#8222;uwadniacze&#8221; suchych pokarmów znane z Powrotu do Przyszłości II? Kuchenki mikrofalowe sprzedawały się już dobrze w latch 70tych, od tego czasu (poza wątpliwymi kuchenkami indukcyjnymi które de facto nie wiele nie zmieniają &#8211; oprócz złego oddziaływania na chorych na serce i potrzeby specjalnych garnków) nie zmieniło się nic. Gaz, lub płyta, mikrofala do odgrzania. Ot co.</p>
<p>Nawet w takich sprawach jak oglądanie TV, poza zwiększaniem się rozmiarów telewizorów i rozdzielczości obrazu, nie zmieniło się wiele. Oglądaliśmy kolorowy, dwuwymiarowy obraz i nadal go oglądamy. Może ten rok coś tu zmieni.</p>
<p>Idźmy dalej &#8211; sprzątanie w domu. Czy nastąpiła rewolucja? Nadal mamy odkurzacze i różnego rodzaju szmaty do podłogi na kiju. Owszem lepsze, ale funkcjonowanie to samo. Czy przez te lata pojawiły się jakiekolwiek dostępne dla śmiertelników roboty pomagające w domowych obowiązkach? Nope. Nazywanie kuchennego robota robotem jest mocnym nadużyciem. Owszem, owszem pojawiły się cuda z gatunku <a href="http://www.roomba.pl/" target="_blank">iRobot Roomba</a>, ale to chyba raczej ciekawostka niż prawdziwy gadżet ułatwiający sprzatanie. Zwykłym odkurzaczem odkurzę 5 razy szybciej. I psa nie będę denerwował.</p>
<p>Mógłbym pewnie zagłębić się w jeszcze kilka dziedzin w których jednak nadal stoimy w miejscu. Ale chyba już wystarczy. Trochę mnie ta przyszłość zawiodła. Rewolucji w tak wielu miejcsach brak. A może jest tuż tuż? Na razie trzeba zadowolić się rewolucją w komunikacji i dostępie do informacji. Ona jest realna.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://netgeeks.pl/index.php/2010/01/future-sruture/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Stefan vs Cesarz, czyli iOptymalizacja cz.2</title>
		<link>http://netgeeks.pl/index.php/2009/02/stefan-vs-cesarz-czyli-ioptymalizacja-cz2/</link>
		<comments>http://netgeeks.pl/index.php/2009/02/stefan-vs-cesarz-czyli-ioptymalizacja-cz2/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Feb 2009 18:39:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Apple]]></category>
		<category><![CDATA[Gadżety]]></category>
		<category><![CDATA[htc]]></category>
		<category><![CDATA[iphone]]></category>
		<category><![CDATA[komórki]]></category>
		<category><![CDATA[optymalizacja]]></category>
		<category><![CDATA[telefony]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://netgeeks.pl/?p=269</guid>
		<description><![CDATA[Czyli Steve Jobs&#8217; Apple&#8217;s Iphone kontra HTC Kaiser (czyli Kaiser Wilhelm, czyli po prostu cesarz) - Cześć, nazywam się Michał i jestem switcherem. - Cześć Michał! W moim skromnym przypadku przesiadka na maca była decyzją w pełni racjonalną, popartą wieloletnim (!) okresem zastanawiania się.  Przez długi czas powstrzymywały mnie przed tym dwie rzeczy &#8211; kompatybilność [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="aligncenter size-full wp-image-273" title="htciphone" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2009/02/htciphone.jpg" alt="htciphone" width="500" height="260" /></p>
<p>Czyli Steve Jobs&#8217; Apple&#8217;s <strong>Iphone</strong> kontra <strong>HTC Kaiser</strong> (czyli Kaiser Wilhelm, czyli po prostu cesarz) <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<h4>- Cześć, nazywam się Michał i jestem switcherem.</h4>
<h4>- Cześć Michał!</h4>
<p>W moim skromnym przypadku przesiadka na maca była decyzją w pełni racjonalną, popartą wieloletnim (!) okresem zastanawiania się.  Przez długi czas powstrzymywały mnie przed tym dwie rzeczy &#8211; kompatybilność softu (przede wszystkim ilość gier) i cena. Gdy cena przestała być barierą (także psychiczną &#8211; w przypadku podstawowego macbooka cena nie jest zabójcza), a większość gier świadomie odstawiłem w kąt (sprzedając desktopa), Mac stał się całkiem realną alternatywą. Ale czemu? Powiedzmy sobie szczerze &#8211; moje uwielbienie do gadżetów nie ma podłoża szpanerskiego. Może jestem już trochę za stary aby szpanować komórką, czy komputerem? Jest inne słowo które określa to co lubię w gadżetach najbardziej &#8211; miodność. Miodność to niezupełnie użyteczność. I właśnie o tym chciałem dzisiaj napisać. Aha, nie będzie ani o PC ani o Macbooku przecież. Ale to wyjaśnię później.</p>
<p><span id="more-269"></span></p>
<p>Będzie o ich mobilnych przedłużeniach.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-270" title="treo" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2009/02/treo-150x150.jpg" alt="treo" width="150" height="150" />Mój pierwszy palmofon to dość już wiekowy Palm Treo 90. Wtedy zrozumiałem, że telefon może służyć nie tylko do gadania, piania smsów i bardzo żałosnych prób wejścia do netu. Model ten posiadał klawiaturę QWERTY, co czyniło go bardzo dobry urządzeniem choćby do mobilnego czatowania na GG (swoją drogą przez pewien czas bardzo się od tego uzależniłem <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' /> ).  Można było też całkiem sensownie wyszukać coś w necie (moje ulubione mobilne zastosowanie to sprawdzenie &#8222;gdzie on kurde grał?&#8221; w kinie, oczywiście na <a href="http://imdb.com" target="_blank">IMDB</a>.) Niestety &#8211; bateria starczała na 1,5 minuty (!!) rozmowy (potem spowrotem wracała do normy), przy krótkich rozmowach można było korzystać z telefony maksymalnie jeden dzień. Masakra.</p>
<p>Moja przygoda z Palmem trwała do czasu gdy go upuściłem i poszło w nim kilka dolnych linii LCD, co przy jego interfejsie (menu na dole) uczyniła go zupełnie bezużytecznym. Później kolejna przygoda z IPAQ &#8211; aż do czasu gdy go zgubiłem, wtedy podjąłem decyzję, że jednak oddzielny palmtop i komórka to o jedno urządzenie więcej niż potrafię ogarnąć, tak aby napewno go nie zgubić. Następny był HTC Angel (znany jako Era MDA III, lub Qtek9090 w Orange). Niestety ten sam problem &#8211; bateria. Do tego brak wewnętrznego GPS i masakryczna komunikacja z zewnętrznym.</p>
<p>Wtedy to (a był rok 2005) postanowiłem darować sobie przygody z palmtopami i posługiwałem się Nokią 6230 (którą zresztą za prędkość obsługi jedną ręką kocham do dziś), aż do momentu kiedy umowa na Nokię mi się skończyła. Był maj 2008 i mogłem wybrać sobie kolejny telefon. 2-3 lata w tym świecie to bardzo dużo, wiedziałem że któryś z nowych palmofonów mnie zadowoli. Miałem do wyboru dwie opcje &#8211; kupić dostępnego już wtedy Kaisera, lub poczekać do lata na nowego Iphone 3G, który miał pojawić się u Polskich operatorów.</p>
<p>Załóżmy jednak, że decyzję musze podjąć dziś. Dziś jestem po wielu miesiącach pracy z Kaiserem (którego jednak wybrałem) i po wielu godzinach zabawy z Iphonem 3G. I&#8230; prawdę mówiąc nadal decyzja niebyłaby prosta. Na chwilę jednak wrócę do tematu który poruszyłem na początku. Czemu wybrałem maca? To była decyzja czysto praktyczna. W lecie ubiegłego roku wiedziałem że będe musiał trochę podróżować samolotami przez następne pół roku. Baterie w PC (w modelach sensownych cenowo) nie powalały. Dwie godziny, maksymalnie, w praktyce o wiele mniej. Na rejsach europejskich ładowanie laptopa nie wchodzi w grę. Macbook &#8211; 3 godziny, czasem nawet 4, przy intensywnym użytkowaniu &#8211; 2,5. Bez ciężkich baterii turystycznych. Do tego oczywiście inne sprawy &#8211; własnie miodność! tu nie chodzi o sam urok interfejsu &#8211; w końcu KDE pod Linuxem też ma piękne interfejsy, a miodności zero. Sorry guys, ale konieczność odpalania terminala co chwilę i pisania dziwnych skryptów, czy kompilowania jąderka wogóle mnie nie kręci. Przy Macu sprawa jest prosta &#8211; coś jest pod OSX lub nie. Sciągam paczuszkę .app w której mam wszystkie pliki, przeciągam ją do aplikacji &#8211; i ziut. Wszystko chodzi ładnie, szybko, sprawnie. Tego nie da się do końća opisac, po prostu miodnie.</p>
<p>Przy telefonie jednak wybór jest cięższy. Czemu nie chciałbym Iphone?</p>
<p><strong>Po pierwsze klawiatura</strong> ekranowa nie zdaje IMHO egzaminu. Nie mam specjalnie wielkich paluchów, ale pisanie smsów na iphonie to dla mnie mordęga. Nie powiem już nic o ewentualnym czatowaniu&#8230;</p>
<p><strong>Po drugie &#8211; czatowanie.</strong> Czy mógłbym używać GG na Iphonie? Chyba nie. Jeśli chodzi o Windows Mobile, mam do wyboru co najmniej dwa klony GG, oficjalne GG mobilne, skype, oraz kilka innych aplikacji które pozwalają mi czatować cross-sieciowo (skype, gmail chat, ICQ, MSN i inne!). Do tego &#8211; klawiatura! To rzeczywiście świetna sprawa, szczególnie przy właśnie szybkim czacie, czy smsach. A wbrew pozorom czat nie raz mi się w warunkach polowych przydał &#8211; i praktycznie, i dla zabicia nudy.</p>
<p>Jeśli chodzi o interface &#8211; mamy tu więcej możliwości niż w Windowsie, ba, to wręcz syndrom linuxa. Milion różnych rozwiązań &#8211; minusem jest niestety to że wszystkie trzeba ściągnąć, zainstalować, sprawdzić porównać&#8230; To samo z aplikacjami.</p>
<p><strong>Po trzecie &#8211; Automapa. </strong>Używam jej głównie w samochodzie i choć czasami wolałbym mieć oddzielną (nie można na raz rozmawiać i korzystać z AM), to bardzo przydaje mi się posiadanie tejże w komórce &#8211; wykorzystywałem ją nawet w górach i na żaglówce.</p>
<p>Wybór wydawałby się więc prosty. Niezupełnie. Właśnie przyjechałem na kilka dni do Polski i wziąłem do ręki Iphone&#8217;a mojego ojca. I co? Pierwsza myśl&#8230; miodność! Wszystko chodzi płynnie, szybko, bez problemów. Niestety Winda jest wolniejsza. Losowe błędy, chwilowe przestoje. Odpaliłem iTunes, ściągnęła mi się i zainstalowała aktualizacja (instalowanie nowej wersji Windowsa to droga przez mękę, szczególnie dla niedoświadczonych). Obsługa muzyki &#8211; bajeczna. Niestety na windzie jest to strasznie toporne.</p>
<p>Więc co? Nadal byłbym w kropce. Z jednej strony mógłbym kupić <a href="http://www.htc.com/www/product.aspx" target="_blank">nowego HTC</a> &#8211; powiedzmy Diamonda, albo Pro (ze względu na klawiaturę), z drugiej chciałbym mieć urządzenie które działa tak bezstresowo i miodnie jak iPhone. Nawet ze wszystkimi wyrzeczeniami &#8211; mniejszą customizacją i możliwością wgrania róznych dziwnych aplikacji. Ale skoro na Macu nie brakuje mi raczej tych wielu dziwnych aplikacji (jest ich mniej, ale są bardziej dopracowane). Co lepsze &#8211; nie wiem. Na razie ponapawam się miodnością dziecka Steva Jobsa!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://netgeeks.pl/index.php/2009/02/stefan-vs-cesarz-czyli-ioptymalizacja-cz2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Warto poczytać: MacKozer.pl</title>
		<link>http://netgeeks.pl/index.php/2009/01/warto-poczytac-mackozerpl/</link>
		<comments>http://netgeeks.pl/index.php/2009/01/warto-poczytac-mackozerpl/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Jan 2009 14:08:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kmita</dc:creator>
				<category><![CDATA[Apple]]></category>
		<category><![CDATA[aplikacje]]></category>
		<category><![CDATA[Gadżety]]></category>
		<category><![CDATA[Programy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://netgeeks.pl/?p=149</guid>
		<description><![CDATA[Niedawno trafiłem na bardzo ciekawy blog, którego autor opisuje masę naprawdę ciekawych, małych programów, które usprawniają pracę na Leopardzie. Gratuluje autorowi cierpliwości w poszukiwaniu tych malutkich aplikacji http://www.mackozer.pl/ &#8211; Dodajemy jak najszybciej do RSS!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h4 style="text-align: justify;">Niedawno trafiłem na bardzo ciekawy blog, którego autor opisuje masę naprawdę ciekawych, małych programów, które usprawniają pracę na Leopardzie. Gratuluje autorowi cierpliwości w poszukiwaniu tych malutkich aplikacji <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </h4>
<p style="text-align: justify;"><a title="http://www.mackozer.pl/" href="http://www.mackozer.pl/">http://www.mackozer.pl/</a> &#8211; Dodajemy jak najszybciej do RSS!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://netgeeks.pl/index.php/2009/01/warto-poczytac-mackozerpl/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>iOptymalizacja cz.1</title>
		<link>http://netgeeks.pl/index.php/2009/01/ioptymalizacja-cz1/</link>
		<comments>http://netgeeks.pl/index.php/2009/01/ioptymalizacja-cz1/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 07 Jan 2009 10:41:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Gadżety]]></category>
		<category><![CDATA[I.R.L.]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[gps]]></category>
		<category><![CDATA[htc]]></category>
		<category><![CDATA[komórka]]></category>
		<category><![CDATA[mp3]]></category>
		<category><![CDATA[optymalizacja]]></category>
		<category><![CDATA[palmtop]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://netgeeks.pl/?p=127</guid>
		<description><![CDATA[Na początku była komórka. Duża, nieporęczna, analogowa. Do tego wielki elektroniczny organizer CASIO i walkman. Taki zwykły, na kasety. Upłynęła dekada, komórki zmniejszyły się, organizery ewoluowały, a muzyka najpierw przeniosła się na płyty CD, a później ucyfrowiła się na dobre. Do tego doszło kilka innych możliwości takich jak nawigacja satelitarna, czy korzystanie z internetu. Problem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="size-full wp-image-129 alignleft" style="border: 1px solid black; margin: 5px;" title="komorki" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2009/01/komorki.jpg" alt="komorki" width="175" height="175" /><br />
<h4>Na początku była komórka. Duża, nieporęczna, analogowa. Do tego wielki elektroniczny organizer CASIO i walkman. Taki zwykły, na kasety. Upłynęła dekada, komórki zmniejszyły się, organizery ewoluowały, a muzyka najpierw przeniosła się na płyty CD, a później ucyfrowiła się na dobre. Do tego doszło kilka innych możliwości takich jak nawigacja satelitarna, czy korzystanie z internetu.</h4>
<p><span id="more-127"></span></p>
<p>Problem polega na tym, że większość dzisiejszych urządzeń spełnia dodatkowe funkcje. I tak za pomocą ipoda możemy surfować po necie, palmtop może odtwarzać mp3, a bardziej skomplikowana komórka może właściwie spełniać wszystkie te funkcje. Posiadanie wszystkiego w jednym ma tę podstawową zaletę, że nie dźwigamy ze sobą małego biura, a i mniej rzeczy możemy po prostu zgubić. Jednak korzystanie z jednego tylko urządzenia może mieć także swoje wady. Ale żeby dokładniej się temu przyjrzeć pomyślmy czego możemy oczekiwać od dzisiejszych gadżetów. Oczywiście to dość subiektywne, więc posłużę się moimi potrzebami <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><strong>1. Rozmowy telefoniczne</strong>. Podstawowa funkcja każdego telefonu. Od telefonu oczekujemy przede wszystkim dobrej jakości dzwięku, łatwej nawigacji po książce telefonicznej i dobrej baterii. Niestety większość zaawansowanych telefonów niezbyt dobrze radzi sobie  tymi funkcjami.</p>
<p><strong>2. SMS</strong>. W zależności od potrzeb i upodobań funkcja ta może być ekstremalnie ważna, lub prawie zupełnie niepotrzebna. Tu wybór jest prosty &#8211; dziś chyba każdy telefon ma wbudowaną możliwość wysyłania SMSów. Co do wygody &#8211; telefony z klawiaturą QWERTY mogą wydawać się wygodniejsze do redagowania dłuższych wiadomości, jednak przy krótszych można o wiele łatwiej i wprawniej posłużyć się choćby starą NOKIA 6230 &#8211; używając jednej ręki.</p>
<p><strong>3. PIM</strong> &#8211; Personal Information Manager. Czyli kieszonkowy outlook. Te funkcje wykorzystywane są głównie przez osoby o profilu biznesowym, choć lista zadań, czy przypomnienia mogą być bardzo przydatne prywatnie. Proste telefony mają zazwyczaj wbudowane te funkcje, choć nie są one zbyt rozwinięte. NOKIA Communicator, czy aparaty HTC z ekranem dotykowym i wyduwaną klawiaturą QWERTY mogą zastąpić małe biuro. Dla niektórych ważna jest też możliwość synchronizacji z zasobami offline (Outlook, iCal), cz też onlinowymi (<a href="http://rememberthemilk.com" target="_blank">Remember The Milk</a>, <a href="http://www.apple.com/mobileme/" target="_blank">MobileMe</a>). Dzięki temu możemy zarządzać danymi z poziomu komputera, a komórkę traktować jedynie jako urządzenie przypominające o spotkaniach, czy liście TODO. Wszystko do wykonania na komórce, palmtopie, lub smartfonie. Funkcjonalność online możemy uzyskac łącząc palmtopa z komórką (IR, Bluetooth, kabel).</p>
<p><strong>4. WWW</strong>. Funkcja przeglądania netu na komórkach przeżywająca swoje mini rozkwity i porażki, pozostająca ciągle sporą niszą. Co roku dowiadujemy się, że nadchodzący rok stanie się przełomowy jeśli chodzi o content mobilny, tak ma być także z web 3.0. Tak, czy inaczej &#8211; surfowanie z urządzeń mobilnych jest faktem i nie raz ratuje życie. Czy to wtedy gdy chcemy sprawdzić nagle repertuar kinowy, czy podczas świąt, kiedy informujemy osłupioną rodzinę kłócącą się jak zwykle przy stole, o roku urodzenia pewnej Bardzo Ważnej Prezenterki Telewizyjnej &#8211; co do dnia <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  (niech żyje Wikipedia).</p>
<p>Sprawdzenia poczty można dokonać tez przez WWW, lub dedykowaną aplikację, choć osoby spoza segmentu biurowego (patrz punkt 2) będą dokonywac tego sporadycznie. Z niewiadomych przyczyn Google nie rozwija swojej mobilnej aplikacji do sprawdzania poczty (o wiele wygodniejsza niż dostęp przez mobilne WWW) na Windows Mobile &#8211; mamy do dyspozycji tylko wersję JAVA.</p>
<p>Tu funkcjonalność podobnie jak w poprzednim punkcie &#8211; komórka, palmtop lub smartfon. Obecność klawiatury QWERTY zdecydowanie polepsza komfort użytkowania.</p>
<p><strong>5. Komunikator</strong>. GG, czy skype chat może uratować nas w niespodziewanej sytuacji gdy ktoś nie jest dostępny pod telefonem, choć zazwyczaj ratuje nas po prostu przed nudą. Oczekiwanie w kolejce u lekarza, czy w warsztacie samochodowym nigdy nie będzie już tak nudne jak wcześniej. Przy mobilnym surfowaniu po necie jesteśmy zazwyczaj ograniczeni transferem &#8211; tutaj tak na prawde klawiaturą. Nigdy nie próbowałem korzystać z GG bez QWERTY, choć wiem, że wiele ludzi tak robi. Tu klawiatura to podstawa. Można więc korzystać ze zwykłej komórki, smartfona z klawiaturą, czy nawet zestawu komórka + palmtop + klawiaturka.</p>
<p><strong>6. GPS</strong>. Przydatny zarówno w wersji uproszczonej (googlemaps i rozwiązania agps), czyli mapa okolicy i nasze położenie, czy w pełnym wariancie samochodowym (Automapa, MapaMap, TomTom). Generalnie potrzebny w samochodzie, może być jednak także przydatny poza nim &#8211; przy chodzeniu pieszo po nieznanym mieście. Niestety GPS i telefon w jednym uniemożliwia korzystanie z GPS i rozmawianie w tym samym czasie, co może być czasami bardzo uciążliwe.</p>
<p><strong>7. Muzyka</strong>. O tym chyba nie trzeba wiele pisać &#8211; dobry interface, pojemność i jakość dzwięku to podstawowe funkcje odtwarzacza mp3. Dzisiejsze telefony zazwyczaj posiadają możliwość rozbudowania kartą pamięci do kilku GB, mają też odpowiednie funkcje. Dobrą stroną połączenia w całość z telefonem jest fakt, że nie przegapimy połączenia podczas słuchania ulubionego kawałka. Minusem jest jednak zazwyczaj gorszy interface i jakość dzwięku. Nie wszystkie telefony posiadają też wyjście mini jack co zdecydowanie zawęża możliwości użycia dobrych słuchawek.</p>
<p>To chyba wszystkie podstawowe funkcje które może spełniać komórka lub kilka innych podręcznych gadżetów. W zestawie minimalnym &#8211; tylko smartfon typu <a href="http://www.palmtops.com.pl/index.php?main_page=product_info&amp;products_id=782" target="_blank">HTC Kaiser</a>, w zestawie maksymalnym &#8211; komórka, palmtop, samochodowy GPS i odtwarzacz MP3. Czego używać? Co łączyć a czego nie? Nad tym dokładnie zastanowię się w następnej notce. A jaki jest wasz idealny przepis?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://netgeeks.pl/index.php/2009/01/ioptymalizacja-cz1/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

