Future, sruture

Moją edukację rozpocząłem w wiele znaczącym roku 1984. Okazał się nieco inny niż w wizjach znanych wszystkim z pewnej książki. Czy to dobrze? Pewnie tak. Ale właśnie wtedy, a raczej rok wcześniej, ja też miałem swoje wizje. I nie tylko ja. Czy spełniły się?

Rok 1983, zerówka. Naszym ulubionym tematem rysunków była oczywiście wojna (wiecie, że ostatnio obliczyłem sobie że od końca drugiej wojny światowej do mojej zerówki minęło mniej niż 1,5 raza tyle czasu co od mojej zerówki do dzisiaj? Straszne to…) i czołgi, ale także przyszłość. Bo kto o niej nie marzył?

(more…)

Stefan vs Cesarz, czyli iOptymalizacja cz.2

htciphone

Czyli Steve Jobs’ Apple’s Iphone kontra HTC Kaiser (czyli Kaiser Wilhelm, czyli po prostu cesarz) ;)

- Cześć, nazywam się Michał i jestem switcherem.

- Cześć Michał!

W moim skromnym przypadku przesiadka na maca była decyzją w pełni racjonalną, popartą wieloletnim (!) okresem zastanawiania się.  Przez długi czas powstrzymywały mnie przed tym dwie rzeczy – kompatybilność softu (przede wszystkim ilość gier) i cena. Gdy cena przestała być barierą (także psychiczną – w przypadku podstawowego macbooka cena nie jest zabójcza), a większość gier świadomie odstawiłem w kąt (sprzedając desktopa), Mac stał się całkiem realną alternatywą. Ale czemu? Powiedzmy sobie szczerze – moje uwielbienie do gadżetów nie ma podłoża szpanerskiego. Może jestem już trochę za stary aby szpanować komórką, czy komputerem? Jest inne słowo które określa to co lubię w gadżetach najbardziej – miodność. Miodność to niezupełnie użyteczność. I właśnie o tym chciałem dzisiaj napisać. Aha, nie będzie ani o PC ani o Macbooku przecież. Ale to wyjaśnię później.

(more…)

Warto poczytać: MacKozer.pl

Niedawno trafiłem na bardzo ciekawy blog, którego autor opisuje masę naprawdę ciekawych, małych programów, które usprawniają pracę na Leopardzie. Gratuluje autorowi cierpliwości w poszukiwaniu tych malutkich aplikacji ;)

http://www.mackozer.pl/ – Dodajemy jak najszybciej do RSS!

iOptymalizacja cz.1

komorki

Na początku była komórka. Duża, nieporęczna, analogowa. Do tego wielki elektroniczny organizer CASIO i walkman. Taki zwykły, na kasety. Upłynęła dekada, komórki zmniejszyły się, organizery ewoluowały, a muzyka najpierw przeniosła się na płyty CD, a później ucyfrowiła się na dobre. Do tego doszło kilka innych możliwości takich jak nawigacja satelitarna, czy korzystanie z internetu.

(more…)