content top

Blip.pl podatny na ataki

Blip.pl to jeden z pierwszych, polskich klonów Twittera, który odniósł wymierny duży sukces. Ale jak dowodzą autorzy bloga Niebezpiecznik.pl jest również bardzo podatny na ataki ze strony hakerów.

Cały proces przejęcia konta dokładnie opisano w notce pt. “Atak na Blip.pl (przejęcie konta dowolnego użytkownika)“. Dziura na szczęście została naprawiona przed opublikowaniem notki, także generalnie nie ma się czego bać.

Cały ten wpis wymusił u mnie pewną refleksję nt. Blipa jako takiego. Kiedyś sam dość intensywnie blipowałem ale od momentu kiedy zacząłem poważniej używać Facebooka nie mam takiej potrzeby. Wszystkie informacje którymi chce się dzielić z ludźmi lądują w moim feedzie na FB.

I tu rodzi się moje pytanie – czy Blip może zaoferować użytkownikom coś więcej? Coś dzięki czemu będzie wstanie zawalczyć o aktywnych użytkowników w innych grupach społecznych niż blogerzy i innej maści geeki? Patrząc na jego starszego brata, Twittera wydaje mi się, że koniec blipa jest niestety bardzo bliski. Nie podejrzewam, żeby nagle wśród np. nastolatków nastał boom na Blipa kiedy to samo (i dużo, dużo więcej) oferuje Facebook.

Niestety moim zdaniem odpowiedź brzmi nie.

A szkoda, bo lubię korzystać z polskich aplikacji.

Read More

Zabić śledzia, czyli VIII Krucjata.

sledz

Przez ostatnie kilka dni, 1/5 naszego kraju żyła tylko jedną myślą. Jak zabić śledzia? Może specjalnym kodem, może zaklęciem, może wklejając potulną prośbę, a może jeszcze inaczej. Przecież musi być jakiś sposób! Musi!

Chodzi oczywiście o Naszą Klasę i kilkanaście milionów jej użytkowników. Ale po kolei.

Na początku był Dominik. Kaznowski. No może nie na początku Naszej Klasy (choć wtedy zapewne też już był), ale na początku wprowadzanej zmiany. Bo to on jako nowy nabytek Pana Gąbki zdecydował, że Nasza Klasa potrzebuje nowych kierunków rozwoju. Wybór padł więc na mikrobloging. Skoro coś przyjęło się na świecie, to czemu ma nie przyjąć się u nas? Ba, przyjęło się nawet u nas patrząc na Blipa.

Read More

Ćwir, ćwir!

tweet

Tweeter rozkwita. Mówi się o nim wszędzie, kolejne gwiazdy dołączają do jedynie słusznej grupy Tych Którzy Tweetują, konto ma oczywiście także sam Barack Obama (choć pewnie nigdy sam go nie obsługiwał), a CNN zamieszcza tweety różnych osób nawet przy prognozie pogody (co dla mnie jest już niesamowitym przegięciem i bezsensem). Tweeter to dla mnie wisienka na torcie Web 2.0. W niczym nieograniczone przesłanie od samego dołu, pisane zewsząd, co chwilę, przez każdego.

Jako klasycznemu ekstrawertykowi brakowało mi czasami możliwości ustawienia sobie statusu GG in real life. Ot jadę sobie autobusem i nagle chcę ustawić status. No ale jak się ustawia status w życiu realnym? :) Tweeterem. Choćby przez komórkę.

Read More
content top