
Moim zdaniem autorzy podejmują właściwe decyzję – chcą wyeliminować rozwiązania, które nie dają już rady przy takiej ilości użytkowników – takich jak np. sieci skierowane do Polaków. Co z tego, że dodam się tam jako użytkownik skoro nic nie daje mi dzielenie się informacjami z dziesiątkami tysięcy innych polaków? I skoro nikt nie czyta tego forum, nie ogląda wrzuconych zdjęć i tak dalej bo i po co?:) Mam nadzieję, że wprowadzą moim zdaniem kluczową opcję, której brakuje mi od bardzo dawna – DON’T LIKE BUTTON!
Poniżej zamieszczam moje tłumaczenie listu, dla ludzi, którzy nie są za pan brat w językiem wyspiarzy ;)

Pomijam fakt, że jest to nielegalne ze względu na licencję dostarczaną razem z systemem Apple. O ile normalny użytkownik może mieć ją w nosie bo i tak raczej nikt się do niego nie przyczepi to eliminuje to z gry wszelkie firmy starające się sprzedawać podróbki komputerów Apple (o czym dotkliwie przekonał się ostatnio Psystar – jedna z pierwszych firm oferujących hakintoshe).
Jednak moim zdaniem budowanie komputera (co wcale nie jest takie super proste, bo trzeba starannie dobierać podzespoły tak, żeby jak najlepiej “imitowały” one maka) mija się z celem. Dlaczego?
Mój HTC Kaiser zdecydował ostatnio, że czas na pad klawiatury. Niestety serwis zorientował się, że w nim mocno grzebałem (szkoda drogi Orange że nie udostępniasz updatów oficjalnie, może nie musiałbym grzebać :P) i wycenił naprawę na 1300 zł. To oczywiście absurd, ale już niedługo kończy mi się umowa, więc czas rozejrzeć się za nowym telefonem.
Oczywiście tradycyjnego telefonu nie biorę nawet pod uwagę – reklamy mówiące o aparacie z „funkcją wykrywania uśmiechu” uświadamiają mi jak „far fuckin’ away” jestem od zwykłego „dzwoniacza” i kierunków jego rozwoju.
Blackberry nigdy nie miałem ale chyba też mieć nie będę – nie będę kupował dla siebie aparatu o modelu wyraźnie biznesowym. Z Windowsa, po blisko 5 latach jego używania też z chęcią zrezygnuję – Microsoft stoi niemalże w miejscu jeśli chodzi o rozwój swojego systemu. Pozostają właściwie dwie opcje – Iphone, lub cokolwiek dobrego z Androidem.
Wybór oczywiście nie jest prosty. Choćby dlatego, że to Iphone vs dziesiątki telefonów o różnych właściwościach. Ale spróbuję się na głos zastanowić co wybrać i może spytać Was o zdanie.
Na tę grę czekałem dobre pół roku. Od pierwszej zapowiedzi oglądałem wszystkie filmiki, trailery, screeny, czytałem wywiady. Miałem olbrzymią nadzieję, że się nie zawiodę. I… w sumie nie zawiodłem. Choć nie do końca.
Tej gry nie da się opisać komuś kto w nią nie grał. Można porównać ją do innych gier z gatunku “skradanek” – choćby do słynnego Thiefa, czy późniejszego i osadzonego w dzisiejszych realiach Hitmana. Ale ja określiłbym ją raczej jako połączenie skradanki, nowoczesnej platformówki i zwykłej hack and slash. Ale może najpierw cofnijmy się do części pierwszej.

W Polskim internecie od jakiegoś czasu funkcjonują dwa serwisu społecznościowe dedykowane dla tradycyjnych czytelników. Starszy choć ostatnio mocno zmieniony NaKanapie.pl i bardzo młody TerazCzytam.pl.
Kiedy kilka dni temu mówiłem Kmicie, że wpadłem na pomysł notki przypominającej wszystkie hiciory ostatnich lat, nie sądziłem że w wyniku tego przez naszego bloga przemaszeruje kilkunastotysięczne wojsko. Prawdę mówiąc nie sądziłem w ogóle, że coś wielkiego się wydarzy – ot wzrośnie nam trochę oglądalność, może nawet powyżej 100 osób dziennie (wtedy się cieszymy), głównie za sprawą znajomych z Facebooka.
Dlatego tez gdy Kmita wrzucał notkę na Wykop, byłem nieco sceptyczny. “Pewnie zaraz odezwie się milion osób które powiedzą że ‘byyyłooo’, albo że coś jest nie tak, albo że strona jest krzywa, albo że “informacja nieprawdziwa” ;)