Napisałem tę (przydługą) notkę aby wyrzucić z siebie myśl, która dręczy mnie od dłuższego czasu, a mianowicie od czasu gdy doszedłem do wniosku że gry na Facebooku są do niczego :) A było to już dobry rok, półtora roku temu. Myśl na nie dawała mi spokoju, a jako wieloletni, wytrawny Gracz przez duże G zachodziłem co chwilę w głowę dlaczego tak jest. I chyba mam odpowiedź. Ale po kolei.
Social Gaming nie jest niczym nowym. Towarzyszył mi właściwie od samego początku mojej fascynacji grami i historii bycia uzależnionym od gier (powiedzmy sobie to wreszcie jasno :). Oczywiście na początku, z racji ograniczeń technologicznych granie towarzyskie działo się w świecie rzeczywistym. Najpierw gry planszowe – tutaj granie z kimś było nie tyle opcją, co koniecznością. Chińczyk, Magia i Miecz, Monopol. Im więcej ludzi – tym lepiej. Interakcje były zazwyczaj dość podobne – wszyscy grali przeciwko wszystkim, czasami w teamach.
Read More