content top

Pamiętnik Przyszłego Króla cz 1 i 2

netgeeks

Część 1 – rozbudowa. Od mniej więcej miesiąca gram w My Kingdom. Pisałem już o pierwszych wrażeniach z gry i moich geolokalizacyjnych rozkminkach. Teraz mogę napisać coś więcej – nie będę ściemniał, gra zdominowała mój czas, ale tylko wtedy gdy go mam za dużo – podczas przemieszczania się po mieście. Nie zarywam nocy, nie tracę czasu w domu, bo nie ruszając się zbyt dużo w grze nie zrobię. Za to kiedy jestem poza domem i się nudzę – zamieniam się w Pana i Władcę.

Dla tych którzy nie przeczytali i przeczytać poprzedniej notki nie chcą, jeszcze raz, w pigułce. Polska jest królestwem. Podzielonym na regiony odpowiadające województwom. Każdy region składa się znów z powiatów (county). A te znowu dzielą się na dzielnice (areas).

Read More

Boardwalk Empire

board

Jest rok 1919. W USA właśnie wprowadzono prohibicję, nielegalna sprzedaż alkoholu kwitnie. W takiej właśnie scenerii rozgrywa się akcja kolejnego serialu, który z całą pewnością mogę Wam polecić.

Boardwalk Empire to moim zdaniem lepsza wersja Rodziny Soprano. Lepsza dlatego, że dzieje w ciekawszych historycznie czasach. Niedawno skończyła się wojna, niedługo prawo głosu wreszcie mają dostać kobiety, do tego wspomniana już przez mnie prohibicja. Można powiedzieć, że czasy idealne do rozwoju gangsterskiego “biznesu”. Pewnie co poniektórzy z Was się nie zgodzą ale tak czy siak warto spróbować. Jeżeli Tony Soprano przypadł Wam do gustu to myślę, że z Nuckym Thompsonem (warto nadmienić, że postać głównego bohatera jest oparta na faktach) będzie tam samo. Zresztą trzy nominacje do Złotych Globów o czymś świadczą ;) Soprano są zebrali pewnie więcej nagród ale poczekajmy na kolejne sezony BE, zobaczymy jak rozwinie się sytuacja.

W trakcie oglądania nie myślałem nawet jak dużo efektów specjalnych użyto w trakcie kręcenia. Niby nie ma żadnych gwiezdnych wojen, świetlnych mieczy ani podwodnych wojaży a okazuje się że autorzy wykonali kawał dobrej roboty:

Moim zdaniem jedynym minusem serialu są dość długie odcinki – spokojnie można by je uciąć z godziny do 30-40 minut ale to już takie zboczenie. Lubię gdy większość seriali zajmuje mi mniej więcej tyle samo czasu ile jeden posiłek i krótki odpoczynek po nim ;)

Miłym akcentem jest to, że serial można oglądać w polskim HBO (poprzez co nie trzeba pożyczać go od kolegów ze Stanów ;)).

Boardwalk Empire na IMDB.COM

BTW Może macie jakieś dobre seriale warte polecenia? Ostatnio mam wrażenie, że obejrzałem już wszystko co było tego warte i mam przez to trochę wolnego czasu do zagospodarowania ;)

Read More

Poradnik podróżnika w czasie

tt

Temat podróży w czasie fascynował mnie od praktycznie od zawsze, czyli od obejrzenia Powrotu do Przyszłości w kinie, w 1985 roku. Teraz, podczas kinowego maratonu tej serii w którym brałem udział, naszło mnie, aby napisac notkę o filmach związanych z podróżami w czasie – filmach które mi się podobały. Nie będe tworzył kolejnej z cyklu “najlepsze” bo za chwilę zostanę ukamienowany, że o czymś zapomniałem albo czegoś nie uwzględniłem :)

Filmy o podróżach w czasie lądowały w moim folderze TT (Time Travel rzecz jasna), juz od długiego czasu (tak, były rzecz jasna ripowane w celach backupu z oryginalnych płyt!), a ja – głównie z moim wiernym kompanem Soo – pochłaniałem je po kolei. I nie mówię tylko o tych gdzie bohater wyraźnie podróżuje w czasie, mogą to być również różne czasowe anomalie. Wymieniłem te filmy które widziałem i które lubię, jeden którego nie kumam do końca, oraz dwa podwójne bonusiki :) No dobra. Naprzód! Aha, kolejność nie ma znaczenia :)

Read More

Check-in, show-off

netgeeks

“Check-in”. Słowo przeżywające swoją drugą młodość, kojarzone do tej pory prawie wyłącznie z hotelami. Check-in (zanim reszta autokaru dotrze do recepcji) i check-out (modląc się żeby rachunek doliczony do pokoju nie był zbyt wysoki). Dziś prawdę mówiąc coraz mniej osób kojarzy go wyłącznie z meldowaniem się w sposób fizyczny. Check-in to słowo wytrych – chleb codzienny dla ekstrawertyków i zmora dla introwertyków. A co to takiego?

Wszystko zaczęło się od pierwszych serwisów geolokalizacyjnych. Jestem w Hard Rock Cafe, wyciągam telefon, odpalam Foursquare/Gowallę/Facebook Places, wyszukuję na liście miejsc w okolicy właśnie Hard Rock Cafe, klikam “check-in”. Melduję się w nim – wirtualnie. Po co? O tym za chwilę.

Read More

Nie lubię chatu Facebooka!

netgeeks

Moja przygoda z chatem jako takim zaczęła się dość wcześnie, bo za ery ICQ. Ten sympatyczny programik był chyba jedynym wówczas narzędziem do chatu dostępnym u nas i tak szeroko znanym. Ba, do tej pory pamiętam na pamięć swój login, co biorąc pod uwagę moją akalkulię i niechęć do cyfr jest godne podziwu ;) Był oczywiście jeszcze IRC i kanały prywatne, ale IRC był czymś zupełnie innym i służył do komunikacji grupowej.

Potem nadeszła era Gadu Gadu która trwała, trwała i trwała. I w sumie trwa w dużej mierze nadal. Gadu Gadu jednak dość szybko obrastało w zbędne funkcje, robiło się ciężkie i brzydkie – zupełnie jak Windows XP :) Dlatego dość szybko zmieniłem GG na Konnekta, oprócz tego pojawił się Skype, ale jego odpalałem tylko czasami, jak chciałem pogadać normalnie, zbyt ciężki jest do czata.

Read More

Party Gaming, czyli (Wii)mpreza (PS)ylwestrowa

netgeeks

Przed konsolami opierałem się długo. Bardzo długo. Nie miałem nigdy Pegasusa, z Nintendo znałem tylko gameboya, a Playstation nabyłem dopiero w trzeciej wersji. Po prostu trzymałem się mocno komputerów. Ale już wtedy wiedziałem, że konsole mają jedną przewagę nad komputerami – generalnie granie na nich jest bardziej “social”. W klasycznym znaczeniu. W tym roku poświęcę pewnie trochę miejsca na blogu trzem aspektom geekowej rzeczywistości – grywalizacji (gamification), geolokalizacji i społecznościom, a także wszystkim tematom, które leżą na skrzyżowaniach powyższych, ale o tym za jakiś czas. Na razie moja pierwsza rozkminka w tym temacie, a mianowicie Party Gaming.

Sylwestra 2010/11 spędziliśmy w małym, kilkuosobowym gronie a układ kalendarzowy spowodował, że imprezowanie mogło przedłużyć się o conajmniej jeden dzień. Znajomy przyniósł Wii, ja mam PS3 z Move, więc wreszcie można było porównać wspomniane konsole. Chociaż porównać je trudno, bo wypełniają chyba nieco inne nisze…

Read More

2011

2011

Interesujących projektów, dobrych designów i wielu nowych gadżetów w nowym 2011 roku życzą Netgeeks!

Read More
content top