Dla mnie 8/10.
Kilka tygodni temu napisał do nas Tõnu Runnel – szef projektu Edicy, kreatora serwisów internetowych, z prośbą o przetestowanie i ocenę serwisu. Jako, że w międzyczasie dużo się działo, dopiero teraz udało nam się zgodnie z jego prośbą przetestować serwis. I musimy powiedzieć, że rzeczywiście było warto.
Myślę, że serwis trafia w bardzo dobrą niszę – jest on na tyle prosty, że za jego pomocą prostą (choć nie prostacką!) stronę internetową może stworzyć każdy – szczególnie taka osoba, dla której postawienie wordpressa jest zbyt skomplikowane. Przyjrzyjmy się więc serwisowi. (more…)
W sieci istnieje oczywiście wiele miejsc które odwiedzam często. Szczególnie dzisiaj, gdzie informacja jest rozsiana po blogach i różnych mniejszych i większych stronach, a wyszukiwanie nie stanowi problemu. Jest jednak kilka serwisów z których korzystam prawie codziennie – takich od których jestem właściwie uzależniony. Część z nich była i pewnie nadal jest na swój sposób rewolucyjna, chociaż Ameryki nie odkryję, większość z was raczej korzysta z nich tak samo jak ja.
Ale to nie znaczy że nie mogę tego w pewien sposób podsumować :) (more…)
Dla wielu osób przesiadka na Maka wiąże się przede wszystkim z dużym wydatkiem i właśnie do nich chciałby skierować swój tekst. Być może uda mi się przekonać kilka osób do zakupu lub też kilka innych od niego odwieźć bo nie ma co ukrywać, że komputery Apple nie są dla wszystkich i nie każdy będzie zadowolony z tony wydanych srebrników.
Komputer, który kupiłem to 15 calowy Macbook Pro 3,1 (Late 2007) z zegarem taktowanym na 2,2 GHz.
Właśnie mija rok od kiedy kupiłem sobie iPoda shuffle. Potrzebowałem MP3 głównie na siłownie i spacery z psem, właściwie oprócz tego nie była mi potrzebna. W domu muzykę odtwarzam z komputera, lub NMT, a po mieście poruszam się samochodem. Na rowerze wolę zachować czujność :)
Chciałem coś małego i poręcznego, oczywiście nie jakoś bardzo drogiego. Z tych powodów odpadły różne zaawansowane odtwarzacze na których zbiera się całą swoją muzykę, typu iPod Classic, czy iPoda Touch. Mogłem kupić iPoda nano, lub nieco tańsze odtwarzacze innych firm, ale zdecydowałem się w końcu na iPoda Shuffle. (more…)
O LOSTach usłyszałem zaraz po ich premierze. Trudno było nie usłyszeć. Była jesień roku 2004, o Facebooku jeszcze nikt u nas nie słyszał, ekstrawertycy komunikowali się ze światem zewnętrznym poprzez opisy na GG. A na nich co chwilę widziałem coś o LOSTach. I tak chyba ze dwa lata. Nie byłem wtedy jeszcze prawdę mówiąc fanem seriali, oglądałem głównie filmy – mój wiekowy telewizor służył mi jako duży monitor, nie miałem ani tv satelitarnej, ani zwykłej.
Minęły prawie dwa lata kiedy zdecydowałem się – nie pamiętam już pod wpływem czego – na ściągnięcie pierwszego odcinka. Pracowałem wtedy z domu, więc w ramach kolejnej przerwy ściągnąłem go i odpaliłem. Pamiętam, że zafascynowało mnie już pierwsze ujęcie – bambusowy las widziany z góry. Akcja zaczęła się, ja patrzyłem w ekran. Aż w końcu po kolejnej minucie – zaraz po wciągnięciu kogoś do silnika samolotu – pomyślałem DOŚĆ! Poczekam na moją dziewczynę :) To jest zbyt fajne.