Jeżeli chodzi o design to serwis bardzo (ale to bardzo) przypomina pierwsze wersje digg.com (choćby jeżeli chodzi o kolorystykę). Jest prosto, czysto i schludnie ale bardzo biegnie i nieciekawie.
Jeżeli chodzi o bazę knajp to jest jeszcze dość uboga. Nie wiem jak wygląda sprawa w innych miastach ale w Warszawie widocznych jest ledwie kilka restauracji. Dodałem kilka swoich ulubionych miejscówek z tym, że jak na razie czekają na zatwierdzenie przez moderatorów.
Niestety nie obyło się bez znajomości. Bardzo tego nie lubię ale internet to moje źródło zarobku i nie mogłem sobie pozwolić na kolejne tygodnie braku dostępu do sieci. Otóż udało mi się dotrzeć do Pani Rzecznik Prasowej Netii, która po krótkiej rozmowie pchnęła wszystko do przodu. Okazało się, że moje zlecenie było cały czas przekładane na samo dno, ponieważ wymagało interwencji na miejscu, w moim lokalu.

Jako, że to dopiero wstępny projekt cały czas chętnie będę coś zmieniał. Jeżeli macie jakieś sugestie dotyczące wyglądu bardzo chętnie ich wysłuchamy. Cały projekt do zobaczenia w rozwinięciu postu.
Do zobaczenia na nowym netgeeks.pl :)

Skusiłem się na dobre warunki (umowa dla studentów – 4mb za 50zł/mies i do tego umowa na 8 miesięcy) i w tym momencie bardzo tego żałuje. Umowa została podpisana 9 września i do tej pory internetu jak nie było tak nie ma. Po kilku dniach od podpisania dostałem modem Sagem F@st 800 (z nim jest inny problem ale to opiszę później) i w tym momencie kontakt z firmą urwał się.

Tak jak uwolnienie licencji na PCty przez firmę IBM w latach 80tych spowodowało, że standard PC stał się dominujący na całym świecie, tak oddanie częci facebooka w ręce programistów z całego świata przyczyniło się zapewne do popularności tego portalu. Tak, to był strzał w 10tkę, w końcu zwykłe sociale zaczynały się powoli nudzić – ile można ustawiać statusów, pisać na forach, czy wrzucać zdjęć?
Appsy czyli aplikacje facebookowe dodały nową jakość, przede wszystkim zapewniły rozrywkę ograniczoną jedynie wyobraźnią twórców. A tych są setki, tysiące, czy wręcz dziesiątki tysięcy. Wystarczyło udostępnić tzw API, czyli sposób komunikacji aplikacji z facebookiem i sukces gotowy.