content top

Kupujcie iPada. Jest po co.

ipad-1

To chyba najdłuższa riposta w historii. Kiedy zobaczyłem artykuł Artura pomyślałem sobie że mu odpiszę. Poczekam jednak jeszcze trochę, żeby potestowac iPada. Coby notka była bardziej przemyślana. Zupełnie jak nie ja. Szast prast – minął rok. Nieźle. A z ciętej riposty zrobiła się gładka odpowiedź ;)

Anyways. Mam iPada. Ponad rok. Właściwie nie do końca mam, ma go moja żona. Gdybym miał kupić go dla siebie, pewnie byłbym na nie. Ale nie chodzi o samego iPada, chodzi o tablet jako taki. I tu pojawia się pierwsza dość wazna sprawa. Należy rozdzielić dwie sprawy.

Read More

M&M bye bye, czyli pożegnanie z myszką i mailem

netgeeks

To w sumie trochę dziwne. Jeszcze kilka lat temu, nie mógłbym sobie wyobrazić życia bez tych dwóch wynalazków. Po co? Na co? Rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Praktycznie przestałem korzystać z myszki, nie korzystam też z maila do celów prywatnych. Dziwne? Dziwne. Ale jak najbardziej realne :)

Myszka była immanentnym elementem komputera od czasu kiedy kupiłem Amigę. To właśnie za jej pomocą wygrywałem w Shufflepuck Cafe, czy latałem Samolotem w Wings. Potem wszelakie przygodówki, potem FPP (do tej pory nie mogę przemóc się do grania w FPP na padzie, na Playstation). Wreszcie praca – Photoshop, Dreamweaver, z czasem Powerpoint. Trudno wyobrazić sobie prace bez wskaźnika. Bo oczywiście z niego nie zrezygnowałem :)

Read More

Za co uwielbiam Apple

netgeeks

Kiedy pisałem ten tekst wczoraj wieczorem, nie miałem pojęcia że to ostatnie godziny Steve’a Jobsa. A może już nie żył. Po prostu natchnęło mnie nagle żeby napisać tę notkę. Choć w sumie nie napisałem słowa bezpośrednio o nim – nigdy nie należałem do fanbojów będących jego wyznawcami, zawsze lubiłem go za to co stworzył. Trochę to wszystko… przerażające. Steve zmarł dzisiaj w nocy. Wielkim człowiekiem był – bez wątpienia. Może jeszcze o nim napiszę… No cóż, zapraszam.

Gdybym wsiadł dzisiaj do wehikułu czasu i pokazał mnie sprzed 10 lat ten artykuł (oczywiście oprócz przekazania Almanachu) to pewnie naraziłbym się (oprócz pytań o łysinę) na szyderstwa. Apple? Mac? Never. Bo dekadę temu rzeczywiście trudno byłoby mnie podejrzewać o jakąkolwiek sympatię do znaku jabłka. Macintoshe kojarzyły mi się głównie z Makami Classicami w liceum (zwanymi przez nas pogardliwie lodówkami) i sprzętami w redakcji Gazety Wyborczej na których to z trudem można było odpalić Duke Nukem. Lepsze gry oczywiście nie działały, jak to słusznie ujmowała jedna z parodii reklam Mac vs PC – “Photoshop is not a game!”

Read More

Najlepsze foto-aplikacje na iPhone

netgeeks

Każdy kto ma przyjemność obserwować mój feed na Facebooku wie dobrze, że robię dużo zdjęć za pomoca iPhone’a. Na początku pstrykałem je okazjonalnie, ale wraz ze ściągnięciem kilku programów i wdrożeniem się w nie, mój Nikon zaczął pokrywać się kurzem – coraz częściej robię zdjęcia tylko telefonem. Aparat zostawiłem sobie na wakacje i inne specjalne okazje.

Bo rzeczywiście za pomocą kilku aplikacji możemy dokonać znacznego “pimp my phone” – pstrykamy zdjęcie, poświęcamy 2-3 minuty na jego obróbkę i od razu wrzucamy online. O części aplikacji już pisałem, teraz postanowiłem zebrać je w jedną notkę i odrzucić te, które egzaminu nie zdały. Zestawienie oczywiście mocno subiektywne, podawajcie swoje typy, lub argumenty za i przeciw :) Chciałem  je podzielić na programy do robienia zdjęć, do ich obróbki i do dzielenia się nimi, ale jak zwykle sztywne dzielenie jest trudne – każdy program spełnia mniej lub więcej każdą z tych trzech funkcji.

Read More

Foodspotting

netgeeks

Jakiś czas temu byłem w chińskiej knajpie. Dobrej, chińskiej knajpie (tak, są takie :) w pewnym mieście zachodniej Europy. Głodny byłem strasznie, a wszystko inne było pozamykane.  Nie wiedziałem na co trafię, w końcu ilość potraw w tych restauracjach jest zawsze imponująca, a nazwy nie zawsze wiele mówią. Całe szczęście menu przyszło mi z pomocą, otóż przy każdej potrawie… widniało jej zdjęcie!

Foodspotting wykorzystuje właśnie ten motyw. Bo co mówi lepiej o potrawie niż jej zdjęcie? Wiem, wiem, smak. Ale gdy ją smakujemy na zmianę może być za późno :) Ale co to jest foodpostting? Ano po pierwsz etrend polegający na dzieleniu się zdjęciami jedzenia. Po to by (jak to przy social media bywa) zaspokoić nieco swoją ekstrawertyczną potrzebę dzielenia się, po drugie aby pomóc innym w podjęciu decyzji. A te 90% biernych oglądaczy? Niech korzystają!

Read More

Instagram

netgeeks

Powinienem zacząć od usprawiedliwienia. Choć podobno usprawiedliwiają się tylko winni :) No dobra, jestem nieco winny, choć tylko nieco :) Nie pisałem prawie 3 miesiące… Nie będe rozwijał tematu, bo to nie mój osobisty blog, ani blog którego piszę o offline, ale miałem na przełomie marca i kwietnia operację tarczycy. Operacja zakończyła się najlepiej jak mogła – wszystko jest w porządku, ale lekarz powiedział, że może spaść mi energia życiowa. No i spadła. Serio. Ale jak to mawia były gubernator Kaliforni – I’M BACK! :))

***

Musze przyznać, że od kiedy mam iPhone’a, mój Nikon d90 pokrywa się kurzem. Nie jestem zawodowym fotografem, ba, moja przygoda z fotografią trwa dopiero niecałe 4 lata. Lubię fotografowac rzeczy ładne – głównie widoki i architekturę, z ludźmi mam jeszcze problemy. Ale największym problemem jest sam aparat – chciałbym aby był mniejszy, uniwersalny i żeby zdjęcia nie wymagały potem długiej i żmudnej obróbki. A od kiedy mam iPhone’a… bardzo często robię zdjęcia telefonem. Zaczęło się od robienia zwykłych zdjęć, później ściągnałem jeden program… drugi… trzecia. Jest ich trochę. Postanowiłem wię je nieco opisać – powiem szczerze że choć nie ma sensu porównywać iPhone’a z compactami, a co dopiero z lustrzankami, to warto mieć kilka aplikacji pod ręką…

Zacznę od Instagrama, bo to program na swoją miarę niesamowity. Z jednego względu – ma swój system dzielenia się zdjęciami. Ale o nim powiem za chwilę, po kolei.

Instagram to kolejny program płynącay na hipsterskiej fali robienia zdjęć retro. Jest prosty jak konstrukcja cepa – zrób zdjęcia, nałóż filtr, wybierz miejsce w którym je zrobiłeś, udostępnij. No własnie – to ta kolejność, nie tak oczywista. Np Hipstamatic, o którym napiszę może w kolejnej notce, ma to na odwrót. Ale po kolei.

Read More
content top