W piątek uczestniczyłem w konferencji Facebook Now. W pierwszej edycji nie uczestniczyłem osobiście (choć spoglądałem na nią przez internet) – pamiętam, że nie zrobiła na mnie zbyt dużego wrażenia. Chwalenie się wynikami fanpejdży oscylujących w okolicach 2 tysięcy fanów rozśmieszyło mnie wtedy bardzo – już wtedy kilka owieczek z mojej trzódki przekroczyło 5 tysięcy, a jeszcze nigdy w życiu nie wydałem ani złotówki na promocję fanpejdża. Mówię oczywiście o swoich prywatnych :)
Tym razem było lepiej, choć zdarzyły się też kwiatki ;) Największy na koniec – straż miejska odholowała wszystkie zamochody zaparkowane wzdłuż Postępu – w tym mój :( Czyli TCC (Total Conference Cost) = 500 zł. I 1 punkt karny. Ale do ad remu.
Moją edukację rozpocząłem w wiele znaczącym roku 1984. Okazał się nieco inny niż w wizjach znanych wszystkim z pewnej książki. Czy to dobrze? Pewnie tak. Ale właśnie wtedy, a raczej rok wcześniej, ja też miałem swoje wizje. I nie tylko ja. Czy spełniły się?
Rok 1983, zerówka. Naszym ulubionym tematem rysunków była oczywiście wojna (wiecie, że ostatnio obliczyłem sobie że od końca drugiej wojny światowej do mojej zerówki minęło mniej niż 1,5 raza tyle czasu co od mojej zerówki do dzisiaj? Straszne to…) i czołgi, ale także przyszłość. Bo kto o niej nie marzył?

Przez długi czas można powiedzieć, że byłem kompletnym anty-radiowcem. Byłem przekonany, że żadna stacja nie jest w stanie mnie zainteresować, bo albo jest skierowana w 90% na politykę (która nie interesuje mnie aż tak, żeby na okrągło słuchać o coraz to nowych aferach) albo muzycznie leży zupełnie po drugiej stronie globu niż ja (Impressska w Radiu Esskkaaa:)). Do czasu.
(more…)
Dziś Dzień Ochrony Danych Osobowych. Informuje o tym nawet GIODO, swoim specjalnym wyskakującym okienkiem. Wspaniale. GIODO – zupełnie jak Rzecznik Praw Obywatelskich powinien w końcu byc naszym sprzymierzeńcem. A czy jest nim tak samo mizernie jak wspomniany RPO?
Prawdę mówiąc nie wiem. I nie o tym konkretnie chciałbym pisać. Chciałbym zastanowić się generalnie nad całym zjawiskiem ochrony danych osobowych, strachem przed ich ujawnianiem i fobią narosłą wokół tematu. Może niektórych spraw po prostu nie rozumiem, jeśli tak – wyprowadźcie mnie z błędu.