Currently Browsing: I.R.L.

Kocham Cię – Drewbud.

Na naszych oczach reklama przestaje być tym czym była. Facebook odmienia jej oblicze czy tego chcemy czy nie, i choć za kilka lat sytuacja będzie pewnie zupełnie inna, to na pewno lata w których żyjemy będziemy mogli uznac pod tym kątem za rewolucyjne.

Do tej pory sytuacja drastycznie się nie zmieniała. Owszem zmieniały się teorie marketingowe – od podejścia “najpierw wyprodukujemy, a potem zastanowimy się jak to sprzedać” po “najpierw zbadamy czego ludzie potrzebują, a potem to wyprodukujemy”. Przekaz reklamowy jednak zbytnio się nie zmieniał – wymyślne hasła, wizualizacje i inne fikuśne elementy miały i mają nas przekonać do tego, że to właśnie TEN produkt jest najlepszy. Przekaz ten był i jest sztuczny, często wyolbrzymiony i jednokierunkowy. Tworzony przez artystów, których slogany i graficzne kreacje mają wytworzyć w nas chęć posiadania. No cóż, rozwodzić się nie będę – to w sumie dość oczywiste.

(more…)

Bilety bez kiosku

Jak na mobilną usługę przystało, tę notkę mam zamiar napisać z iPhone’a i aplikacji WordPress, wiec proszę o wybaczenie wszelkich błędów :)
Czasami sytuacja zmusza mnie do skorzystania z komunikacji miejskiej. Oczywiście zazwyczaj nie mam wtedy ze sobą biletu, okoliczne kioski są zamknięte, a systemu biletomatow Warszawa się jeszcze nie dorobiła. Z radością ujrzalem wiec naklejke informującą o możliwości płatności komórką. Całość udała się, korzystam z tego do dziś, nawet w tej chwili, choć do doskonałości trochę temu systemowi brakuje…

(more…)

Facebook teraz :)

W piątek uczestniczyłem w konferencji Facebook Now. W pierwszej edycji nie uczestniczyłem osobiście (choć spoglądałem na nią przez internet) – pamiętam, że nie zrobiła na mnie zbyt dużego wrażenia. Chwalenie się wynikami fanpejdży oscylujących w okolicach 2 tysięcy fanów rozśmieszyło mnie wtedy bardzo – już wtedy kilka owieczek z mojej trzódki przekroczyło 5 tysięcy, a jeszcze nigdy w życiu nie wydałem ani złotówki na promocję fanpejdża. Mówię oczywiście o swoich prywatnych :)

Tym razem było lepiej, choć zdarzyły się też kwiatki ;) Największy na koniec – straż miejska odholowała wszystkie zamochody zaparkowane wzdłuż Postępu – w tym mój :( Czyli TCC (Total Conference Cost) = 500 zł. I 1 punkt karny. Ale do ad remu.

(more…)

[']

Moje przemyślenia związane ze smoleńska tragedia opisałem na innym blogu, na którym opisuję rzeczy mniej geekowe, ale jeden temat wymaga poruszenia właśnie tu.

Otóż wśród wielu opinii które przewinęły się przez media i internet w ubiegłym tygodniu, można było usłyszec wiele głosów pouczających. Słuchanie ich było o tyle dziwne, że o ile pewne osoby są w pewnym stopniu moimi autorytetami jeśli chodzi o media, o e-biznes, czy nowe technologie, to nie wiem czemu osoby te miałyby być moimi autorytetami jeśli chodzi o sprawy zupełnie inne.

Future, sruture

Moją edukację rozpocząłem w wiele znaczącym roku 1984. Okazał się nieco inny niż w wizjach znanych wszystkim z pewnej książki. Czy to dobrze? Pewnie tak. Ale właśnie wtedy, a raczej rok wcześniej, ja też miałem swoje wizje. I nie tylko ja. Czy spełniły się?

Rok 1983, zerówka. Naszym ulubionym tematem rysunków była oczywiście wojna (wiecie, że ostatnio obliczyłem sobie że od końca drugiej wojny światowej do mojej zerówki minęło mniej niż 1,5 raza tyle czasu co od mojej zerówki do dzisiaj? Straszne to…) i czołgi, ale także przyszłość. Bo kto o niej nie marzył?

(more…)

Page 1 of 512345