content top

Bankowo

Zostałem beta testerem Inteligo. Rzecz może wydawać się mało spektakularna, ale jeśli głębiej zastanowicie się nad tym, to świat w którym znajduje się słowo bank i świat w którym znajdują się sformułowania “beta testy”, “forum”, “sieci społecznościowe” itp znajdują się na dwóch biegunach. Czyżby? Po kolei więc.

Moim pierwszym bankiem było PKO SA. Dużego wyboru nie miałem, byłem studentem, bez stałych dochodów, a założenie konta w połowie lat 90tych nie było wcale takie proste. Konto studenckie było całe szczęście zwolnione z opłat – opłata rzędu kilku złotych zżerałaby mi 1/4 miesięcznego budżetu :)

Read More

Wild Wild West

O grach na Facebooku nie pisałem już dość dawno, bo prawie rok. W rzeczy samej, jakieś dobre pół roku temu, a nawet więcej, zablokowałem wszystkie i przestałem zupełnie interesować się tą częścią Facebooka. Owszem, miewałem jakieś drobne odstępstwa od tej zasady, ale szybko okazywało się, że wszelkie gry są po prostu kolejnymi klonami Mafia Wars, lub Farmville.

Klonów tej pierwszej gry jest po prostu masa (czasem dziwne plansze na początku i nagle… stary dobry ekran z lekko zmienionymi nazwami), klony tej drugiej bywają absurdalne (np Social City, które to okazało się na tyle absurdalnym pomysłem na gra a la SimCity zbudowaną na zasadzie Farmville, że dostawało się pieniądze za sprzątanie swoich budynków. Powinno się chyba je wydawać, ale w tej grze budynki były po prostu odpowiednikiem drzew z Farmville. Jak to mówi moja 10 letnia kuzynka: ŻAL.

Read More

Gowalla vs Foursquare

Jeśli spytalibyście mnie co wielkiego wydarzy się po Facebooku, to oczywiście powiem że nie mam pojęcia. A raczej pewności. Bo pewne pojęcie mam. A może po prostu pewien typ. Otóż od pewnego czasu coraz głośniej słychać o społecznościowych platformach geolokacyjnych. A cóż to takiego?

A mianowicie połączenie wykorzystania GPS, map google i platformy społecznościowej. Wyobraźmy sobie, że w miejscu w którym jesteśmy możemy storzyć obiekt odpowiadający rzeczywistemu (kino, bar, disco, sklep czy cokolwiek innego) a następnie się tam zalogować, czy raczej zameldować (check-in). I właśnie o to tutaj chodzi. A po co? No cóż, odpowiedż jak zwykle jest skomplikowana. Częściowo cel jest taki sam, jak w przypadku innych platform – po to aby podzielić się pewnymi informacjami ze znajomymi – tym razem nie jest to “myślę to i to”, tylko “jestem tu i tu”. Ale nie tylko. Całość może być rozwijana trochę jak gra, ale o tym za chwilę.

Read More

Lubimyczytac.pl

Do dwóch serwisów dla czytelników (o których wspominałem tutaj) dołączył LubimyCzytac.pl. Może nie jest to start-up ale jako, że czuję pewien sentyment do tej niszy zrecenzuję go nawet teraz – ponad pół roku po oficjalnej premierze serwisu.

Jeżel chodzi o design to nie jest źle. Może nie porywa ale jest czysto, schludnie i przyjemnie. Kompletnie nie podchodzi mi logo i chmurki w tle headera. No ale cóż ;) Jeżeli serwis odniesie sukces na pewno przyjdzie czas na zmiany.

Przy samej rejestracji spotkała mnie bardzo miła niespodzianka – LubimyCzytać.pl jest na tyle zitegrowane z Facebookiem, że nie trzeba się rejestrować – wystarczy pozwolić skryptowi pobrać dane z naszego profilu na FB. Szkoda jednak, że autorzy nie poszli trochę dalej. Skoro w serwisie mamy możliwość szukania/dodawania znajomych szkoda, że nie można zrobić tego automatycznie korzystając z listy znajomych na FB albo Gmail.

Wg. autorów główną funkcjonalnością serwisu jest gromadzenie danych o przeczytanych przez nas książkach do swojego rodzaju wirtualnej biblioteczki. Pomijam fakt czy komukolwiek potrzebny jest taki feature ale skoro ma to być głównym elementem można było się pokusić o jakiś fajny design owej biblioteczki. Apple swoim iBooks jakiś czas temu pokazało że da się zrobić wszystko ładnie ;)

Najbardziej brakuje mi jakiegoś porządnego systemu polecania nowych pozycji do przeczytania (np. na podstawie wystawionych przez nas ocen, książek które przeczytali znajomi itp., itd.).

Fajnie, że autorzy na bieżąco prowadzą różne konkursy. Moim zdaniem przy tego rodzaju serwisie to podstawowy element, który może przyciągnąć nowych użytkowników. Jak na razie widzę, że nagrodami są zniżki w księgarniach internetowych ale w przyszłości fajnie byłoby gdyby można było wygrać “realną” książkę z przesyłką do domu ;)

Muszę powiedzieć, że po krótkich testach mam bardzo pozytywne odczucia w stosunku do LubimyCzytać.pl. Będę ich obserwował i zaciekle im kibicował (ponieważ są teraz moim faworytem jeżeli chodzi o tę niszę).

Read More

Blip.pl podatny na ataki

Blip.pl to jeden z pierwszych, polskich klonów Twittera, który odniósł wymierny duży sukces. Ale jak dowodzą autorzy bloga Niebezpiecznik.pl jest również bardzo podatny na ataki ze strony hakerów.

Cały proces przejęcia konta dokładnie opisano w notce pt. “Atak na Blip.pl (przejęcie konta dowolnego użytkownika)“. Dziura na szczęście została naprawiona przed opublikowaniem notki, także generalnie nie ma się czego bać.

Cały ten wpis wymusił u mnie pewną refleksję nt. Blipa jako takiego. Kiedyś sam dość intensywnie blipowałem ale od momentu kiedy zacząłem poważniej używać Facebooka nie mam takiej potrzeby. Wszystkie informacje którymi chce się dzielić z ludźmi lądują w moim feedzie na FB.

I tu rodzi się moje pytanie – czy Blip może zaoferować użytkownikom coś więcej? Coś dzięki czemu będzie wstanie zawalczyć o aktywnych użytkowników w innych grupach społecznych niż blogerzy i innej maści geeki? Patrząc na jego starszego brata, Twittera wydaje mi się, że koniec blipa jest niestety bardzo bliski. Nie podejrzewam, żeby nagle wśród np. nastolatków nastał boom na Blipa kiedy to samo (i dużo, dużo więcej) oferuje Facebook.

Niestety moim zdaniem odpowiedź brzmi nie.

A szkoda, bo lubię korzystać z polskich aplikacji.

Read More

[']

Moje przemyślenia związane ze smoleńska tragedia opisałem na innym blogu, na którym opisuję rzeczy mniej geekowe, ale jeden temat wymaga poruszenia właśnie tu.

Otóż wśród wielu opinii które przewinęły się przez media i internet w ubiegłym tygodniu, można było usłyszec wiele głosów pouczających. Słuchanie ich było o tyle dziwne, że o ile pewne osoby są w pewnym stopniu moimi autorytetami jeśli chodzi o media, o e-biznes, czy nowe technologie, to nie wiem czemu osoby te miałyby być moimi autorytetami jeśli chodzi o sprawy zupełnie inne.
Read More
content top