content top

Najlepsze foto-aplikacje na iPhone

netgeeks

Każdy kto ma przyjemność obserwować mój feed na Facebooku wie dobrze, że robię dużo zdjęć za pomoca iPhone’a. Na początku pstrykałem je okazjonalnie, ale wraz ze ściągnięciem kilku programów i wdrożeniem się w nie, mój Nikon zaczął pokrywać się kurzem – coraz częściej robię zdjęcia tylko telefonem. Aparat zostawiłem sobie na wakacje i inne specjalne okazje.

Bo rzeczywiście za pomocą kilku aplikacji możemy dokonać znacznego “pimp my phone” – pstrykamy zdjęcie, poświęcamy 2-3 minuty na jego obróbkę i od razu wrzucamy online. O części aplikacji już pisałem, teraz postanowiłem zebrać je w jedną notkę i odrzucić te, które egzaminu nie zdały. Zestawienie oczywiście mocno subiektywne, podawajcie swoje typy, lub argumenty za i przeciw :) Chciałem  je podzielić na programy do robienia zdjęć, do ich obróbki i do dzielenia się nimi, ale jak zwykle sztywne dzielenie jest trudne – każdy program spełnia mniej lub więcej każdą z tych trzech funkcji.

Read More

Nowe listy na Facebooku?

netgeeks

Facebook wprowadził dziś możliwość dzielenia znajomych na listy, a przez sieć za chwilę znowu przebiegnie wiadomość jakby Zuckerberg w ślepym strachu przez Google próbował się doń upodobnić. Notkę piszącą o panice napisała ostatnio Ewa - ja zupełnie jej nie rozumiem. Pisałem już o tym dlaczego Facebook jest gigantem i trudno go będzie pokonać, pisałem też o tym dlaczego IT crowd nie ma szansy zaistnieć na imprezie ;) Na moim “prywatniejszym” blogu napisałem czemu nie chcę dzielić ludzi na listy (z pewnymi wyjątkami). No dobra, ale po kolei.

Facebook nie wprowadza żadnych mega nowych mechanizmów. Facebookowe listy istnieją chyba od roku albo i dłużej, czyli na długo przed launchem Google+. Były ukryte – to prawda, UI nigdy nie był mocną stroną Facebooka. Ale nie udawajmy że ich nie było.

Read More

Czy Google+ ma szansę stawić czoła Facebookowi?

netgeeks

Może kiedyś będę musiał odwołać swoje słowa. Może będę wyśmiewany niczym Bill Gates, który rzekł w 1981 r: “Nikt nigdy nie będzie potrzebował więcej niż 637 kB pamięci w komputerze osobistym.” Tak czy inaczej na razie mówię jasno i wyraźnie – Google+ w obecnym kształcie nie ma najmniejszych szans stawić czoła Facebookowi, ani nawet choć troszkę się do niego zbliżyć. Period.

To może wydawać się nieco śmieszne, ale gdy tłumaczę dlaczego tak jest, przywodzę na myśl początki obu gigantów i to co za tym stoi. Pamiętajmy – mówimy o SOCIALU. Co stoi za początkiem Google? Dwóch gości, nie bójmy się tego słowa – IT geeków, którzy wpadli na zajebisty ALGORYTM. I właśnie ten algorytm wyszukiwania stoi za ich sukcesem, nigdy wcześniej żadna inna wyszukiwarka nie pozwalała na tak wiele. Prawdziwy IT CROWD success.
A jak powstał Facebook? Pewien gość (też geek można powiedzieć) wymyślił system, który pozwoli oceniać laski. Która jest fajniejsza, która się bardziej podoba. Klimaty mocno imprezowe, coby nie mówić.

Read More

Komentarze i web 3.0

netgeeks

W maju tego roku internet obiegła bulwersująca informacja o zawieszeniu przez Axel Springer możliwości komentowania artykułów. Rozległy się głosy o tym, że to krok wstecz, że to cenzura, blokowanie wolności wypowiedzi i tym podobne. Na wielu blogach, w tym na Spider’s Web, pojawiły się notki które opisywały całość z dezaprobatą.

A ja chciałbym w całości zgłosić votum separatum. Owszem, nie uważam że po prostu zablokowanie możliwości komentowania jest krokiem naprzód i rozwiązaniem problemów agresywnych, anonimowych wypowiedzi. Rozwiązaniem nie jest chyba też wprowadzanie obowiązkowych loginów – ci którzy rzeczywiście chcą, będa zakładali fałszywe konta.

Read More

Yanosik

netgeeks

Każdy kto choć trochę jeździ po Polsce wie dobrze, że przypomina to bardziej komputerową grę, niż swobodne przemieszczanie się z miejsca na miejsce. Absurdalne momentami ograniczenia prędkości, TIRy które co chwilę trzeba wyprzedzać, pierdoły zwalniające do 10 km/h przed skrętem. Do tego oczywiście liczne radary. Nie chcę tutaj wywoływać dyskusji o ograniczeniach prędkości (zapraszam na mojego offlajnowego bloga, ale dopiero w poniedziałek, bo nie zapłaciłem za domenę :P), tylko o tym jak w jasny sposób dowiadywać się o tym co dzieje się na drodze. Bo przecież nie chodzi tylko o radary, czy kontrole prędkości, ale także korki i inne utrudnienia drogowe.

Oczywistym rozwiązaniem dla sporej części kierowców jest CB-Radio. Niestety, ja pewnie do właścicieli CB raczej nie dołączę. Nie wiem, zawsze drażniła mnie nieco społeczność radiowców, wydawała się trochę odrealniona ze swoimi dziwnymi kodami i “breko, breko”. Szczególnie w erze internetu :) Ale tak naprawdę to co drażni mnie w CB to słuchanie nieznajomych idiotów przerzucających się przekleństwami, czy dyskutujących w iście TIRowym (w najgorszym znaczeniu) stylu. Jakoś mnie ta cwaniacka gwara zupełnie nie ciągnie i tyle :)

Read More

Co jeszcze dali nam Rzymianie?

netgeeks

Kiedy patrzę na wpisy niektórych proroków wieszczących rychły upadek Facebooka i dominacje Google+ przypomina mi się scena z jednego z moich ulubionych filmów – Żywotu Briana – w której John Cleese pragnie udowodnić, że Rzymianie nie dali światu właściwie niczego. Po chwili okazuje się jednak, że trochę tego jest. “-A oprócz nawodnienia, bezpieczeństwa, wina, kanalizacji, medycyny,edukacji, łaźni, akweduktów i porządku publicznego, co ci cholerni Rzymianie dla nas zrobili?”

No właśnie. Nadejście G+ jest przyjmowane gromkimi brawami i słusznie – Google wreszcie zrobił porządny krok (a nie jakieś bzdurne małe kroczki), wreszcie pojawia się konkurencja (to zawsze robi dobrze), w ferworze podniety zapominamy nawet że to Google bardzo długo był tym złym (ileż on danych o nas kolekcjonuje), staje się on teraz Dawidem w starciu z (F)Goliatem ;)

Read More
content top