content top

Apostrof’y w zły’ch miejsc’ach

apo

Żyjemy w czasach w których przenikanie się różnych języków jest na porządku dziennym. Używamy i będziemy używać wyrażeń obcych, przede wszystkim angielskich. Jednak nie wszystkie obce wyrazy pasują do naszej jakże skomplikowanej odmiany, nie chcą naginać się do naszych form, przypadków, czasów, osób i innych zawiłości gramatycznych. Wtedy z pomocą przychodzi apostrof. A gdzie postawić? Najlepiej gdzie się da :P

To nie do końca tak. Apostrof ma swoje zadanie i powinien być używany tylko tam gdzie jest niezbędny. Nie jestem polonistą, ale zgłębiłem kiedyś zasady pisowni z tymże znakiem i chciałbym się teraz nimi z Wami podzielić. Tym bardziej, że są one – przynajmniej w podstawowym wymiarze – dość proste.

Read More

Jak dajecie się dymać na Facebooku

pulp

Będzie dosadnie. Może dzięki temu notka ta trafi do większej ilości osób. Jest taka kultowa scena w Pulp Fiction (czy są tam jakies niekultowe?) która rozgrywa się w piwnicy. Ci którzy widzieli na pewno wiedzą o to chodzi. Otóż Marcellus Wallace na skutek różnych zbiegów okoliczności zostaje pojmany przez dwóch zbirów (a raczej zbira i policjanta) i zgwałcony analnie. I kiedy patrzę na poczynania sporej części z was na Facebooku myślę sobie że codziennie kilka osób z moich znajomych wkłada sobie samemu taką czerwoną piłeczkę w usta, przerzuca się przez stół i jest dymana. Na własne życzenie. I nie, nie wnikam w to komu to sprawia przyjemność :P

LUDZIE! Błagam, zacznijcie myśleć! Co chwilę ktoś z was zostaje złapany w farmę fanów, klasyczną, dwutabową farmę fanów. Jak to wygląda? Bardzo prosto. Oto droga którą podążacie.

Read More

M&M bye bye, czyli pożegnanie z myszką i mailem

netgeeks

To w sumie trochę dziwne. Jeszcze kilka lat temu, nie mógłbym sobie wyobrazić życia bez tych dwóch wynalazków. Po co? Na co? Rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Praktycznie przestałem korzystać z myszki, nie korzystam też z maila do celów prywatnych. Dziwne? Dziwne. Ale jak najbardziej realne :)

Myszka była immanentnym elementem komputera od czasu kiedy kupiłem Amigę. To właśnie za jej pomocą wygrywałem w Shufflepuck Cafe, czy latałem Samolotem w Wings. Potem wszelakie przygodówki, potem FPP (do tej pory nie mogę przemóc się do grania w FPP na padzie, na Playstation). Wreszcie praca – Photoshop, Dreamweaver, z czasem Powerpoint. Trudno wyobrazić sobie prace bez wskaźnika. Bo oczywiście z niego nie zrezygnowałem :)

Read More

Nyan Cat – the best of

netgeeks

Każdy netgeek zna chyba Nyan Cata. To jeden z bzdurniejszych i zarazem bardziej popularnych memów które obiegły internet. To jasny przykład na to jak totalnie głupkowata rzecz może dziś stać się hitem. Nie zrozumcie mnie źle – uwielbiam tęczowego kota i szum jaki wywołał. Po prostu jest to tak proste… Ale… Tańczące parabole też były proste :)

Ostatnio klikałem sobie po youtube i trafiłem na niego przypadkiem po raz kolejny. Ma prawie tyle obejrzeń co Polska mieszkańców. Aha. Może ktoś go mimo wszystko przegapił. 

Read More

Zmiany na Facebooku – dobrze czy źle?

netgeeks

I znowu zmiana. A było tak fajnie. Przyzwyczailiśmy się do naszego kochanego fejsbunia. A tutaj taka niespodzianka! NIE! Bojkot! Strajk! Jak tak mogą? Bez pytania o zgodę! Zaraz zaraz. Mam chyba Deja Vu. Przecież słyszałem to już kiedyś. I wcześniej. I jeszcze wcześniej. Słyszałem to chyba przy każdej zmianie którą wprowadzał Facebook, a było ich już chyba… kilkanaście. Co najmniej.

To śmieszne, bo dzisiaj nikt już nie pamięta, że powiadomienia były w prawym dolnym rogu, że aplikacje zaśmiecały powiadomienia, że… nie było walla! I właśnie przeciw wprowadzeniu tego walla (którego wam teraz szkoda) wszyscy protestowali! :)

Read More

Nadchodzi era ekstrawertyków

netgeeks

Za nami konferencja f8 na której Mark Zuckerberg przedstawił kilka rewolucyjnych zmian na Facebooku. Zmiana która przyciągnęła najwięcej uwagi i która dominuje w dzisiejszych dyskusjach (a która IMHO wcale nie jest największa i najważniejsza) to zmiana profilu, a raczej zamiana walla w timeline. Chciałem to nawet opisywać, ale bardzo zgrabnie zrobił to Przemek, więc nie ma sensu się dublować. Postanowiłem więc poruszyć temat który jest mi dość bliski temat podstawowy, który pozwala zrozumieć zmiany oraz niechęć którą wywołują u niektórych.

Świat dzieli się na introwertyków i ekstrawertyków. To chyba wiedzą wszyscy. A nawet jeśli nie znają tych sformułować, to pewnie doskonale zdają sobie z tego sprawę, jeszcze sprzed ery Facebooka. Są ludzie którzy zawsze mówią dużo o sobie, są osoby które nie pochwalą się tym, że wygrały Nobla (“nie pytałeś.”). Oczywiście nie jest to twardy podział, a pewna oś na której wszyscy się znajdujemy.

Read More
content top