Currently Browsing: Gadżety

Gadżety domowe – monitoring

kamery

Spełniłem właśnie drugi z trzech męskich obowiązków i kupiłem dom (syn za jakiś tydzień :) ). Ok, ok, powinienem był wybudować, ale mnie to chyba zupełnie nie kręci :) Dom jest całe szczęście w stanie surowym, więc zajmę się tym na czym znam się najlepiej – jego dizajnem oraz ogadżetowaniem.

Teraz, przed remontem, nadchodzi czas na to, aby położyć wszelkie kable i zrobić inne sprawy które robi się na samym początku. Ale do tego potrzebna jest koncepcja… Pierwszy gadżet nad którym się zastanawiam to system monitoringu. Oczywiście w większości przypadków to żaden gadżet, to po prostu nudne czujki alarmowe. No właśnie. O ile nie myślimy o systemie Logitecha.

(more…)

Iphone czy Android?

iphand

Mój HTC Kaiser zdecydował ostatnio, że czas na pad klawiatury. Niestety serwis zorientował się, że w nim mocno grzebałem (szkoda drogi Orange że nie udostępniasz updatów oficjalnie, może nie musiałbym grzebać :P) i wycenił naprawę na 1300 zł. To oczywiście absurd, ale już niedługo kończy mi się umowa, więc czas rozejrzeć się za nowym telefonem.

Oczywiście tradycyjnego telefonu nie biorę nawet pod uwagę – reklamy mówiące o aparacie z „funkcją wykrywania uśmiechu” uświadamiają mi jak „far fuckin’ away” jestem od zwykłego „dzwoniacza” i kierunków jego rozwoju.
Blackberry nigdy nie miałem ale chyba też mieć nie będę – nie będę kupował dla siebie aparatu o modelu wyraźnie biznesowym. Z Windowsa, po blisko 5 latach jego używania też z chęcią zrezygnuję – Microsoft stoi niemalże w miejscu jeśli chodzi o rozwój swojego systemu. Pozostają właściwie dwie opcje – Iphone, lub cokolwiek dobrego z Androidem.
Wybór oczywiście nie jest prosty. Choćby dlatego, że to Iphone vs dziesiątki telefonów o różnych właściwościach. Ale spróbuję się na głos zastanowić co wybrać i może spytać Was o zdanie.

(more…)

Historia uzależnienia cz. 2

netgeeks

BBSy były zaledwie przedsmakiem tego co miało mnie niedługo spotkać. Smak internetu poznałem na Politechnice, gdzie oczywiście wszystkie pracownie były do niego podłączone. Każdą wolną chwilę, czy okienko można było spędzić na IRCu. Dla młodszego pokolenia – to taki czat do którego obsługi potrzebny był specjalny program. Istniało (istnieje w sumie nadal) wiele sieci połączonych serwerów, sieci zaś dzielą się na kanały. Niby nic wielkiego, a… to było pierwsze prawdziwe uzależnienie. Czemu? Bo stanowiło to SPOŁECZNOŚĆ.

No właśnie – to słowo klucz. Osoby po drugiej stronie ekrany były prawdziwymi bytami, osobami z krwi i kości. Widac było to wyraźnie podczas spotkań IRL, w moim przypadku spotkań kanału #warszawa organizowanych co wtorek w Zielonej Gęsi. A później znów tydzień i logowanie się na IRC. Niedługo później uzyskałem numer dostępowy do internetu – nie były one wtedy darmowe. Oprócz płacenia providerowi trzeba było płacić normalnie za impulsy… Nie było to tanie, ale co zrobić…

(more…)

Po co mi netbook?

addicted1

Zachęciły mnie do napisania tego postu dwie notki na ten sam temat (choć jakże różne w ocenie) na które natrafiłem na MacKozerze i AntyWebie. Pominę sam temat podejścia Apple do sprawy netbooków, pominę też szeroki jak Mississipi po roztopach temat Mac vs PC. Skupię się na jednej rzeczy która od pewnego czasu nie daje mi spokoju. A mianowicie po co mi netbook?

Temat netbooków jakoś zawsze omijałem – nie byłem nim zupełnie zainteresowany. Pamiętam jak kilka lat temu pojawiła się opcja NC – Network Computers, które miały wyprzeć PC. Nie udało się. Później Netbook stał się dla mnie alternatywą NOTEbooka, alternatywą tanią, okrojoną. A ja choć lubię kupić coś oszczędnie do tzw segmentu ekonomicznego nie należę, więc tą opcję “komputer z biedronki” omijałem.

(more…)

Stefan vs Cesarz, czyli iOptymalizacja cz.2

htciphone

Czyli Steve Jobs’ Apple’s Iphone kontra HTC Kaiser (czyli Kaiser Wilhelm, czyli po prostu cesarz) ;)

- Cześć, nazywam się Michał i jestem switcherem.

- Cześć Michał!

W moim skromnym przypadku przesiadka na maca była decyzją w pełni racjonalną, popartą wieloletnim (!) okresem zastanawiania się.  Przez długi czas powstrzymywały mnie przed tym dwie rzeczy – kompatybilność softu (przede wszystkim ilość gier) i cena. Gdy cena przestała być barierą (także psychiczną – w przypadku podstawowego macbooka cena nie jest zabójcza), a większość gier świadomie odstawiłem w kąt (sprzedając desktopa), Mac stał się całkiem realną alternatywą. Ale czemu? Powiedzmy sobie szczerze – moje uwielbienie do gadżetów nie ma podłoża szpanerskiego. Może jestem już trochę za stary aby szpanować komórką, czy komputerem? Jest inne słowo które określa to co lubię w gadżetach najbardziej – miodność. Miodność to niezupełnie użyteczność. I właśnie o tym chciałem dzisiaj napisać. Aha, nie będzie ani o PC ani o Macbooku przecież. Ale to wyjaśnię później.

(more…)

Page 3 of 512345