<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Netgeeks &#187; Gadżety</title>
	<atom:link href="http://netgeeks.pl/index.php/category/gadzety/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://netgeeks.pl</link>
	<description>Geeks who love the net</description>
	<lastBuildDate>Wed, 25 Apr 2012 21:00:55 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator>
		<item>
		<title>iTaxi.pl &#8211; Albercik, to działa :D</title>
		<link>http://netgeeks.pl/index.php/2012/03/itaxi-pl-albercik-to-dziala-d/</link>
		<comments>http://netgeeks.pl/index.php/2012/03/itaxi-pl-albercik-to-dziala-d/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Mar 2012 06:27:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Gadżety]]></category>
		<category><![CDATA[Geo]]></category>
		<category><![CDATA[I.R.L.]]></category>
		<category><![CDATA[itaxi]]></category>
		<category><![CDATA[itaxi.pl]]></category>
		<category><![CDATA[taxi]]></category>
		<category><![CDATA[warszawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://netgeeks.pl/?p=1921</guid>
		<description><![CDATA[Taksówkami jeżdżę ostatnio sporo &#8211; taka praca Tu klient, tam klient. Jeśli chodzi o sprawy służbowe to zawsze Ele, bo z tą firmą mamy podpisaną umowę. Jeśli chodzi o podróże prywatne &#8211; zazwyczaj Glob bo ma dobre ceny, zawsze można płacić kartą a kierowcy znają dość dobrze Warszawę.  Przy okazji poznaję sporo tajników funkcjonowania korporacji [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Taksówkami jeżdżę ostatnio sporo &#8211; taka praca <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Tu klient, tam klient. Jeśli chodzi o sprawy służbowe to zawsze Ele, bo z tą firmą mamy podpisaną umowę. Jeśli chodzi o podróże prywatne &#8211; zazwyczaj Glob bo ma dobre ceny, zawsze można płacić kartą a kierowcy znają dość dobrze Warszawę. </strong></p>
<p>Przy okazji poznaję sporo tajników funkcjonowania korporacji &#8211; od rozmowy do rozmowy, od kursu do kursu. Wiem w których korporacjach płaci się stałą opłatę, a w których haracz od kursu. Dlatego też nowy gadżet taksówkowy zaciekawił mnie podwójnie &#8211; jako geeka i jako częstego pasażera. Gdy tylko itaxi.pl pojawiło się w AppStore postanowiłem sie ściągnąć. A dzisiaj &#8211; przy nadarzającej się okazji &#8211; wypróbować.<span id="more-1921"></span></p>
<p>Dla niewiedzących OCB. <a href="http://itaxi.pl" target="_blank">Itaxi.pl</a> to nie kolejna apka pozwalająca porównać ceny taksówek i ewentualnie zadzwonić do którejś z korporacji. To cały system. Taksówkarze dostają komórki z apką, użytkownicy dzięki apce widzą pobliskie taksówki w systemie. Zamawiają jedną z nich i&#8230; już <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Nie trzeba dzwonić do korpo, nie trzeba zamawiać przez radio. ME GUSTA! <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>A więc lecimy.</p>
<p><strong>14:01</strong>. Jestem na Al. Solidarności. Odpalam apkę.</p>
<div id="attachment_1922" class="wp-caption aligncenter" style="width: 175px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2012/03/IMG_4170.png"><img class="size-thumbnail wp-image-1922" title="IMG_4170" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2012/03/IMG_4170-165x165.png" alt="" width="165" height="165" /></a><p class="wp-caption-text">Pierwszy rekonesans</p></div>
<p>Wokół mnie jest kilka taksówek. Stawiam na mercedesa. Klikam, zamawiam. Trochę kiepsko że przesuwanie mapy automatycznie przesuwa moją pozycję. To trochę nieintuicyjne &#8211; zazwyczaj możemy przesuwać Google Mapę bez przesuwania naszego pina. Tutaj ciekawość może spowodować że się przesuwamy. Rozwiązałbym to jakoś inaczej.</p>
<div id="attachment_1943" class="wp-caption aligncenter" style="width: 175px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2012/03/IMG_41711.jpg"><img class="size-thumbnail wp-image-1943" title="IMG_4171" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2012/03/IMG_41711-165x165.jpg" alt="" width="165" height="165" /></a><p class="wp-caption-text">Czekamy...</p></div>
<p>Kierowca musi zaakceptować kurs. Czekamy na akceptację. W tle widzicie ekran z imieniem i nazwiskiem oraz numerem telefonu &#8211; musiałem to wpisać. Suwakiem ustawiamy też liczbę osób.</p>
<div id="attachment_1935" class="wp-caption aligncenter" style="width: 175px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2012/03/IMG_41721.jpg"><img class="size-thumbnail wp-image-1935" title="IMG_4172" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2012/03/IMG_41721-165x165.jpg" alt="" width="165" height="165" /></a><p class="wp-caption-text">Kurs zaakceptowany</p></div>
<p><strong>14:04</strong>. Kurs zaakceptowany. Pozostaje czekać na taksówkę. Pojawia się inny tryb aplikacji, nie mogę przełączyć się na mapę z taksówkami. Widze też imię i nazwisko taksówkarza i numer do niego. Czekam.</p>
<p><strong>14:10</strong>. Na ekranie nic się nie dzieje. Postanawiam wyłączyć apkę i włączyć. WTEM:</p>
<div id="attachment_1927" class="wp-caption aligncenter" style="width: 175px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2012/03/IMG_4173.jpg"><img class="size-thumbnail wp-image-1927" title="IMG_4173" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2012/03/IMG_4173-165x165.jpg" alt="" width="165" height="165" /></a><p class="wp-caption-text">Odrzucenie?</p></div>
<p>Odrzucenie. Fajnie, ale czemu tak późno? Czy to rzeczywiście odrzucenie, czy kwestia wyłączenia apki? No nic, nie poddaję się. Zamawiam po raz kolejny. Tym razem zamiast mapy używają opcji sortowania.</p>
<div id="attachment_1929" class="wp-caption aligncenter" style="width: 175px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2012/03/IMG_4175.jpg"><img class="size-thumbnail wp-image-1929" title="IMG_4175" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2012/03/IMG_4175-165x165.jpg" alt="" width="165" height="165" /></a><p class="wp-caption-text">Widok sortowania</p></div>
<p><strong>14:11</strong> Na moje wezwanie odpowiada pan Olaf. Jest zaakceptowane &#8211; no cóż czekam. Napisane jest, że dojedzie w 6 minut. Znowu pojawia się tryb oczekiwania. Szkoda że już na tym etapie nie widzę gdzie jest taksówka. Rozumiem że chodzi o jakiąś ochronę prywatności, ale w sumie ona jest całkiem niedaleko i wie że do nas jedzie&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<div id="attachment_1931" class="wp-caption aligncenter" style="width: 175px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2012/03/IMG_4177.jpg"><img class="size-thumbnail wp-image-1931" title="IMG_4177" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2012/03/IMG_4177-165x165.jpg" alt="" width="165" height="165" /></a><p class="wp-caption-text">Jest!</p></div>
<p><strong>14:14</strong> Taksówka pojawia się na mapce. Od tej pory mogę ją śledzić. To chyba najfajniejsza część. Czuję się jak w filmie Sci-Fi.</p>
<div id="attachment_1937" class="wp-caption aligncenter" style="width: 175px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2012/03/IMG_41791.jpg"><img class="size-thumbnail wp-image-1937" title="IMG_4179" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2012/03/IMG_41791-165x165.jpg" alt="" width="165" height="165" /></a><p class="wp-caption-text">Enhance!</p></div>
<p><strong>14:16</strong> W miarę zbliżania się taksówki mapka automatycznie zoomuje się. Nerwowo wypatruję taksówki. Niestety nie widać w tym widoku jaki ma to być samochód, a szkoda &#8211; z tego wszystkiego zapomniałem <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Warto by była podana jej marka, kolor i firma. Przy takim systemie zamawiania łatwo zapomnieć co się zamówiło&#8230;</p>
<div id="attachment_1938" class="wp-caption aligncenter" style="width: 175px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2012/03/IMG_41801.jpg"><img class="size-thumbnail wp-image-1938" title="IMG_4180" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2012/03/IMG_41801-165x165.jpg" alt="" width="165" height="165" /></a><p class="wp-caption-text">Taksówka zajechała</p></div>
<p><strong>14:18</strong>. Jest. Podjeżdża, pewnie wypatruje faceta z Iphonem <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Kierowca od początku jest mocno zdziwiony &#8211; mówi że to jego drugi dzień na iTaxi, a jestem drugą osobą pod rząd która zamawia w ten sposób! Ciekawe który to bloger, przyznać się! <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Niestety nie widzę żadnego ekranu &#8222;wsiadłem&#8221; z możliwością choćby oceny taksówki itp. Nie włącza mi się, choć chyba powinien.</p>
<p>Jedziemy i rozmawiamy chwilkę o systemie. Pan Olaf tak jak ja jest gadżeciarzem i chciał to wypróbować. Dostał telefon razem z aplikacją &#8211; służy on tylko do tego. Odprowadza pewną kwotę od każdego kursu zrealizowanego przez ten system.</p>
<p>Co na to korporacje? To zależy. Mamy bowiem klasyczne korporacje i spółdzielnie zrzeszające taksówkarzy. Te drugie raczej nie mają nic przeciwko. Czemu? Ano dlatego że tam zazwyczaj odprowadza się stałą opłatę miesięczną. Taksówkarz odprowadzi ją niezależnie od tego czy jeździ po ludzi wezwany przez radio czy przez iTaxi. Gorzej w przypadku gdy płaci per kurs &#8211; wtedy iTaxi jest bezpośrednią konkurencją&#8230; AFAIK używania jego zabroniło chociażby ELE i GLOB, czyli dwie korporacje którymi jeżdżę najczęściej. No cóż.</p>
<p>Plus? Przy tak jasno pokazanych cenach może tu się odbywać fajny wolny rynek. Wezwę raczej taksówkę która jest najtańsza, chociaż może poczekam z minutę dłużej. Szkoda że tak mało tych poniżej 2 zł &#8211; ja staram się jeździć nimi gdy jeżdżę prywatnie &#8211; z przyczyn oczywistych <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Widziałem dwie z City Taxi &#8211; 1,80. To dobrze, może będzie ich więcej.</p>
<p>Co IMHO poprawić?</p>
<ul>
<li>Przesuwanie mapy powoduje zmianę lokalizacji</li>
<li>Odrzucanie kursu powinno być możliwe tylko od razu, nie po 6 minutach. Chyba że to był jakiś błąd</li>
<li>Powinna istnieć opcja śledzenia taksówki już od momentu jej wyruszenia do nas</li>
<li>Na ekranie oczekiwania na taksówkę powinna być pokazana marka, kolor pojazdu i firma.</li>
<li>Ekran końcowy &#8211; albo go nie ma, albo znowu błąd w apce</li>
</ul>
<p>Jak oceniam to całościowo? Myślę że to bardzo fajna alternatywa, jednak musiałbym się mocno zastanawiać nad tym żeby używać jej zamiast sprawdzonej korporacji z którą lubię jeździć. Przekonać może mnie to, że ostatnio coraz częściej czekam na taksówkę dość długo &#8211; nawet 15 minut, w centrum Warszawy. Może to cross-korporacyjne rozwiązanie rozwiąże ten problem? Zobaczymy. Na pewno TO właśnie jest sposób w jaki geek wzywa taksówkę. Trzymam kciuki.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://netgeeks.pl/index.php/2012/03/itaxi-pl-albercik-to-dziala-d/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kupujcie iPada. Jest po co.</title>
		<link>http://netgeeks.pl/index.php/2011/12/kupujcie-ipada-jest-po-co/</link>
		<comments>http://netgeeks.pl/index.php/2011/12/kupujcie-ipada-jest-po-co/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Dec 2011 22:56:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Apple]]></category>
		<category><![CDATA[Gadżety]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://netgeeks.pl/?p=1836</guid>
		<description><![CDATA[To chyba najdłuższa riposta w historii. Kiedy zobaczyłem artykuł Artura pomyślałem sobie że mu odpiszę. Poczekam jednak jeszcze trochę, żeby potestowac iPada. Coby notka była bardziej przemyślana. Zupełnie jak nie ja. Szast prast &#8211; minął rok. Nieźle. A z ciętej riposty zrobiła się gładka odpowiedź Anyways. Mam iPada. Ponad rok. Właściwie nie do końca mam, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>To chyba najdłuższa riposta w historii. Kiedy zobaczyłem <a href="http://blog.kurasinski.com/2010/12/02/nie-kupujcie-ipada-nie-ma-po-co/" target="_blank">artykuł Artura</a> pomyślałem sobie że mu odpiszę. Poczekam jednak jeszcze trochę, żeby potestowac iPada. Coby notka była bardziej przemyślana. Zupełnie jak nie ja. Szast prast &#8211; minął rok. Nieźle. A z ciętej riposty zrobiła się gładka odpowiedź <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </strong></p>
<p>Anyways. Mam iPada. Ponad rok. Właściwie nie do końca mam, ma go moja żona. Gdybym miał kupić go dla siebie, pewnie byłbym na nie. Ale nie chodzi o samego iPada, chodzi o tablet jako taki. I tu pojawia się pierwsza dość wazna sprawa. Należy rozdzielić dwie sprawy.<span id="more-1836"></span></p>
<p>Artykuły o iPadzie (których wysyp mieliśmy właśnie ponad rok temu) nie brały pod uwagę jednej waznej rzeczy. iPad właściwie stworzył kategorię &#8211; może nie na nowo, ale to jednak on zapoczątkował modę na tablety która bądź co bądź trwa. Przedtem były to zabawki dla geeków lub inne niszowe produkty. Dlatego też należy w naszych rozważaniach rozdzielić dwie sprawy &#8211; po pierwsze czy potrzebuję tablet, po drugie jesli TAK to czy ma to być iPad.</p>
<p>Ja jak już wspomniałem tabletu nie potrzebuję. Aby zastanowić się nad tym należy zadać sobie pytanie &#8211; &#8222;KIEDY?&#8221;. Przez większość dnia mam swojego Macbooka na wyciągnięcie ręki, skorzystanie z niego to chwila. Jest przede mną gdy jestem w pracy, jest blisko gdy jestem w domu. W pozostałych chwilach &#8211; iPhone. Czy miałbym kiedy używać mimo wszystko dość ułomnej wersji komputera? Wątpię. Iphone + macbook zaspokajają moje potrzeby komunikacji i gier mobilnych, w domu gram na PS3. Filmy oglądam z Maka mini podłączonego do plazmy. Ot co.</p>
<p>Natomiast moja żona jest typowym użytkownikiem tabletu. Co takiego odpowiada jej w tym urządzeniu?</p>
<p>Ipad jest właściwie ciągle włączony. Wystarczy jeden ruch w celu odblokowania klawiatury. Nie chcę tu wrzucać matek do szufladek, ale widziałem kilka matek z iPadami na placu zabaw i pomyślałem że to świetne jednoręczne urządzenie. Druga ręka czasem jest wolna w celu złapania dziecka właśnie skaczącego z kanapy, czy też innym. Do iPada się nie zasiada, jego się po prostu bierze do ręki i używa. Nawet na chwilę. To naturalniejsze niż zasiadanie do komputera. Swiiish i już.</p>
<p style="text-align: left;">Tablet to większa komórka. Łapię i korzystam. Mocuję w samochodzie jako dużą nawigację. Wyjmuję w autobusie (czego pewnie nie zrobiłbym z komputerem). Używam w każdym miejscu jako czytnika (choć czasem lepiej mieć Kindla). Ipada wezmę na leżak przy basenie hotelowym. Komputer już nie za bardzo. A korzystanie z sieci jako takie? Dla osób które raczej czytają a nie piszą to idealne rozwiązanie.</p>
<p>Gry? Oczywiście są. Trzeba je traktowac w kategorii gier mobilnych. W tej kategorii są o niebo lepsze od tych na iPhone. To proste &#8211; na dużym ekranie wszystko wygląda lepiej <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  A skoro jesteśmy przy grach &#8211; każdy rodzic będzie zachwycony tym, że iPad pozwala wyspać się nieco dłużej &#8211; przynajmniej dopóki dziecko nie ogarnie łamigłówek które mu zadaliśmy. Mój syn rozkminiał pierwsze aplikacje już w wieku 1,5 roku <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Oczywiście to wszystko opiera się o zalety tabletów jako takich. Można kupić co innego. Ale ja mam ten luksus, że piszę z perspektywy czasu, wiem już że (jak zwykle) wbrew temu co wieścili prorocy iPad jednak STAŁ się standardem, a inne rozwiązania nadal pozostały niszowe. Może to dwukrotnie mniejszy ekran w innych tabletach, może to system Android który choć pozwala na większe &#8222;grzebanie&#8221; w systemie nie jest aż tak intucyjny i bezawaryjny jak iOS (wiem, wiem, zostanę za to zjedzony ale tak uważam). Może inne sprawy.</p>
<p>Problemy? Oczywiście brak flasha i obsługi znanej ze zwykłych komputerów, brak możliweości normalnego operowania na plikach itp. Co zrobić, mam wrażenie że Steve poszedł czasem za daleko ze swoim &#8222;simplify&#8221;</p>
<p>Tak czy inaczej &#8211; jeśli przemyślisz dobrze swój dzień to może okazać się, że tablet jest urządzeniem którego potrzebujesz. Wtedy iPad może okazać się całkiem rozsądnym rozwiązaniem. Co widać po liczbach &#8211; nie wierzę, że wszyscy posiadacze tych urządzeń to puści fani marki jak chcieliby uważać Androidziarze <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://netgeeks.pl/index.php/2011/12/kupujcie-ipada-jest-po-co/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Za co uwielbiam Apple</title>
		<link>http://netgeeks.pl/index.php/2011/10/za-co-uwielbiam-apple/</link>
		<comments>http://netgeeks.pl/index.php/2011/10/za-co-uwielbiam-apple/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 05 Oct 2011 22:12:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Apple]]></category>
		<category><![CDATA[Design]]></category>
		<category><![CDATA[Gadżety]]></category>
		<category><![CDATA[ios5]]></category>
		<category><![CDATA[iphone]]></category>
		<category><![CDATA[mac mini]]></category>
		<category><![CDATA[macbook]]></category>
		<category><![CDATA[macintosh]]></category>
		<category><![CDATA[siri]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://netgeeks.pl/?p=1809</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy pisałem ten tekst wczoraj wieczorem, nie miałem pojęcia że to ostatnie godziny Steve&#8217;a Jobsa. A może już nie żył. Po prostu natchnęło mnie nagle żeby napisać tę notkę. Choć w sumie nie napisałem słowa bezpośrednio o nim &#8211; nigdy nie należałem do fanbojów będących jego wyznawcami, zawsze lubiłem go za to co stworzył. Trochę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Kiedy pisałem ten tekst wczoraj wieczorem, nie miałem pojęcia że to ostatnie godziny Steve&#8217;a Jobsa. A może już nie żył. Po prostu natchnęło mnie nagle żeby napisać tę notkę. Choć w sumie nie napisałem słowa bezpośrednio o nim &#8211; nigdy nie należałem do fanbojów będących jego wyznawcami, zawsze lubiłem go za to co stworzył. Trochę to wszystko&#8230; przerażające. Steve zmarł dzisiaj w nocy. Wielkim człowiekiem był &#8211; bez wątpienia. Może jeszcze o nim napiszę&#8230; No cóż, zapraszam.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Gdybym wsiadł dzisiaj do wehikułu czasu i pokazał mnie sprzed 10 lat ten artykuł (oczywiście oprócz przekazania Almanachu) to pewnie naraziłbym się (oprócz pytań o łysinę) na szyderstwa. Apple? Mac? Never. Bo dekadę temu rzeczywiście trudno byłoby mnie podejrzewać o jakąkolwiek sympatię do znaku jabłka. Macintoshe kojarzyły mi się głównie z Makami Classicami w liceum (zwanymi przez nas pogardliwie lodówkami) i sprzętami w redakcji Gazety Wyborczej na których to z trudem można było odpalić Duke Nukem. Lepsze gry oczywiście nie działały, jak to słusznie ujmowała jedna z parodii reklam Mac vs PC &#8211; &#8222;Photoshop is not a game!&#8221;<span id="more-1809"></span></p>
<p>Gry. No właśnie. To przywodzi mi na myśl jedną ważną konstatację. Pewne sprawy w moim życiu po prostu się zmieniły. Zmieniło się moje postrzeganie świata, moje potrzeby, czy kryteria którymi się posługuję przy wyborze sprzętu. Dziś w gry (o ile mam na nie czas) gram głównie na PS3.<!--more--></p>
<p>10 lat temu mieszkałem w jednym pokoju, mój desktop był dla mnie maszyną do gier, moim kinem, odtwarzaczem muzycznym, narzędziem do pracy i wszystkim innym co przychodziło mi do głowy. Stał pod biurkiem &#8211; wiecznie bez obudowy, z wiecznie wystającymi kablami &#8211; zawsze przecież mogła przyjść konieczność podpięcia nowego twardego dysku, wymiany karty graficznej, czy usunięcia jakiegoś konfliktu sprzętowego ze sterownikiem skanera. Wygląd? Jaki wygląd. Moja obudowa pamiętała jeszcze 1995 rok, wymieniłem ją chyba jakiś rok przed ostatecznym rozstaniem się z desktopem.</p>
<p>Dzisiaj mam dom i rodzinę, a mój rozkład dnia i potrzeby wyglądają oczywiście zupełnie inaczej. Filmy chcę oglądać na dużym telewizorze w jakości HD, muzyka z głośników komputerowych raczej mi nie wystarcza, <a title="Kąpiel w muzyce" href="http://netgeeks.pl/index.php/2010/02/kapiel-w-muzyce/" target="_blank">generalnie wolę ją obsługiwać bez używania klawiatury czy myszki</a>. Ale to czego potrzebuję to przede wszystkim WYGODA. I tu powoli kończę mój przydługi wstęp i przechodzę do sedna dzisiejszej notki. Właśnie, wygoda. Dziś, gdy przychodzę zmęczony z pracy, spełnię swoje ojcowskie obowiązki i padnę wreszcie na kanapę, ostatnią rzeczą którą chciałbym robić byłoby tweakowanie sprzętu, czy instalowanie sterowników. Chcę wygody. Chcę rozwiązań na miarę XXI wieku, takich o jakich marzyłem gdy byłem mały.</p>
<p>Jeszcze całkiem niedawno miałem swojego HTC Kaisera z mobilnym Windowsem i zastanawiałem się co tydzień nad tym jak go ulepszyć. Spędzałem całe wieczory w poszukiwaniu custom romów, wgrywałem je, instalowałem, udoskonalałem. Miałem ich do wyboru setki &#8211; musiałem przeczesać fora, opinie, w końcu zainstalować i&#8230; przekonać się za każdym razem że coś jest nie tak. Jako geek powinienem lubić tę sytuację, ale&#8230; no właśnie. Chyba po prostu z tego wyrosłem.</p>
<p>Podobną rzecz odczuwałem eksperymentując co roku z linuxem. Instalowałem mnóstwo dystrybucji, wersji, subwersji. Wszystko było ładne, piękne, ale co chwile natrafiałem na pionową &#8222;learning curve&#8221;, co chwilę okazywało się, że muszę gdzieś tam napisać jakiś skrypcik, że coś nie działa do końca, że coś&#8230; NIE. NIE CHCĘ.</p>
<p>Kupiłem Macbooka. Rok później (<a title="Iphone czy Android?" href="http://netgeeks.pl/index.php/2009/11/iphone-czy-android/" target="_blank">choć bardzo bałem się tej decyzji</a>) kupiłem iPhone&#8217;a. Niedawno postanowiłem też oprzeć mój system kina domowego na Maku Mini. I jestem bardzo zadowolony.</p>
<p>Oczywiście mógłbym pewnie być zadowolony z innego sprzętu. Android jest coraz lepszy, Windows 7 też wreszcie daje się porównywać z OSX jeśli chodzi o szybkość i gładkość obsługi. Ale ja mając cały sprzęt i oprogramowanie jednej firmy mam pewność że będzie to działać &#8211; i to działać tak jak powinno. Pamiętam te nerwy gdy kupowałem podzespoły dla mojego PC. Czy płyta będzie dobrze chodzić z tym prockiem? A karta graficzna? A co na to Windows? Teraz nie mam tych problemów. Mam mniej możliwości, ale więcej pewności i bezstresowości.</p>
<p>Leopard nie pozwala mi na wiele rzeczy na które pozwalał mi Windows &#8211; nie mogę nawet zmienić koloru czy wyglądu okienek! <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Nie mówiąc o innych sprawach na które pozwalał mi system Microsoftu. Na OSX mam  sto razy mniej programów. Ale wiem, że programy które zainstaluję, prawie zawsze będą działały i to tak jak chcę. Nie będe się praktycznie przejmował sterownikami, bibliotekami upchanymi po różnych katalogach, defragmentacją dysku, czy innymi pierdułami. Owszem, ogarniałem to na Windowsie, w końcu studiowałem informatykę i pracowałem w helpdesku. Ale teraz po prostu NIE MUSZĘ.</p>
<p>Nowy iOS5 zaprowadza wygodę na jeszcze wyższy poziom. Idea chmury nie jest oczywiście wymyślona przez Apple. Ale ma być właśnie BEZSTRESOWA. I działać w tle. Tak jak silnik mojego samochodu, czy mechanizm sterujący moją pralką. Nie raz powtarzałem &#8211; nie chcę sterować kierunkiem i prędkością obrotów bębna. Chcę włożyć brudne pranie i wyjąć czyste. Jeśli muszę ustawię temperaturę. Jeśli muszę.</p>
<p><iframe width="500" height="281" src="http://www.youtube.com/embed/DCjeSNomXrU?fs=1&#038;feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Oprócz wygody, bezawaryjności i bezstresowości użytkowania jest jeszcze jedna rzecz za którą cenię produkty Apple. Tak, to wygląd. Oczywiście można się śmiać z tego, można &#8211; co czyni większość applefobów &#8211; <a href="http://subiektyw.glogg.pl/index.php/2010/09/nie-jestem-gejem/" target="_blank">wyzywać nas od gejów</a>, śmiać się że jesteśmy jak kobiety które oceniają samochód po kolorze a nie silniku. Można&#8230;</p>
<p>Ja nie wstydzę się tego że lubię rzeczy ładne. Zresztą pewnie większość applefobów też nie raz kieruje się wyglądem. Czy nie wybieracie samochodów TEŻ ze względu na wygląd? Czy wasze kobiety po prostu świetnie gotują i prasują, czy są też ładne? ;P (lub analogicznie o facetach). Czy wybierając ubrania patrzycie tylko na cenę i wygodę? Chodzilibyście w ubraniach roboczych, albo dresach. Zresztą jeśli tylko &#8222;fanboje&#8221; (ostatnio <a href="http://www.spidersweb.pl/2011/10/dzis-swieto-fanbojow.html" target="_blank">Ewa Lalik napisała że sami tak się nazywamy </a>- co za bzdura, to jej kolejna applefobiczna, emocjonalna i irracjonalna notka) lubią ładny wygląd swojego sprzętu, to czemu inne marki telefonów i innych urządzeń elektronicznych zaczęły ostatnio tak bardzo dbać o design?</p>
<p>I ostatnia rzecz. W dyskusji o Apple musi też pojawić się wątek lansu. Osobiście uważałem go zawsze za śmieszny. Może jestem zepsutym bogaczem z branży reklamowej (w dodatku ze stolycy), ale widok iPhone naprawdę nie robi IMHO na nikim wielkiego wrażenia. To naprawdę dość popularny telefon który nie jest symbolem bogactwa jak poniektórzy zdają się sugerować. Może w liceum &#8211; sorry, gdy byłem w liceum nie było komórek <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Mam sprzęt który świetnie działa. Pewnie poszczególne modele komputerów, czy telefonów mają lepszą specyfikację tego czy owego. Jednak jeśli patrzę na całość jako mój ekosystem &#8211; nie widzę lepszego rozwiązania. Wiem, że wszystko będzie działało, synchronizowało się i grało tak jak zostało zaplanowane. Nie będę miał kontroli nad wszystkim, nie będę mógł pogrzebać w każdym elemencie, ale zupełnie mnie to nie interesuje. Chcę wsiąść do samochodu i jechać, a nie bawić się wystającymi kabelkami licząc na to czy owo. I chcę mieć pewność, że wszystko będzie dopracowane w najmniejszych detalach. Bo będzie.</p>
<p>Owszem nie będę mógł pogodzić się z niektórymi decyzjami firmy (na przykład brakiem slotów na karty SD przez długi czas, czy brakiem wytnij i wklej plik w OSX, albo brakiem możliwości zmiany dźwięku sms w iPhone), ale wiem że wszstko, łącznie z tym jak wyjmuje się produkt z pudełka zostało dokładnie zaplanowane. Za swoją cenę &#8211; owszem. Ale mogę pozwolić sobie na tę odrobinę luksusu. Bo jeśli w banku nie obchodzi mnie czy płacę 0 czy 10 złotych miesięcznie (co to za kwota?) a obchodzi mnie wygoda obsługi rachunku i jego możliwości, jeśli w sieci komórkowej nie obchodzi mnie miesięczna różnica w abonamencie rzędu 15 złotych (półtora kebaba?) a obchodzi mnie zasięg sieci i jakość obsługi klienta, tak od sprzętu elektronicznego oczekuję dopracowania, bezawaryjności i bezstresowości w obsłudze.</p>
<p>Zupełnie jak w Siri które ma pojawić się w nowym iPhone.</p>
<p><iframe width="500" height="281" src="http://www.youtube.com/embed/rNsrl86inpo?fs=1&#038;feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Może konkurencja miała sterowanie głosowe. Może rozpoznaje ono nawet większą ilość języków. Może&#8230; Ja wiem, że to nie kolejna apka, tylko dobrze dopracowany projekt. Tak wygląda. Zupełnie jak w filmach SF które oglądałem gdy byłem mały. A może po prostu starzeję się i cenię sobie wygodę i pewność. Tak czy inaczej &#8211; uwielbiam produkty Apple. I nie widzę na razie żadnej realnej alternatywy. Biorąc pod uwagę kryteria na których mi zależy. Bo jak to mówił Sawyer do Kate w LOST: &#8222;It&#8217;s all about details, Freckles&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://netgeeks.pl/index.php/2011/10/za-co-uwielbiam-apple/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kasy samoobsługowe</title>
		<link>http://netgeeks.pl/index.php/2011/09/kasy-samoobslugowe/</link>
		<comments>http://netgeeks.pl/index.php/2011/09/kasy-samoobslugowe/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Sep 2011 06:43:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Gadżety]]></category>
		<category><![CDATA[I.R.L.]]></category>
		<category><![CDATA[kasy]]></category>
		<category><![CDATA[kasy samoobsługowe]]></category>
		<category><![CDATA[real]]></category>
		<category><![CDATA[tesco]]></category>
		<category><![CDATA[zakupy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://netgeeks.pl/?p=1738</guid>
		<description><![CDATA[Dziś na Gazecie pojawił się artykuł o kasach samoobsługowych. Miałem napisać już o tym jakiś czas temu &#8211; zaraz po naszej pierwszej przygodzie z tym systemem, ale jakoś ciągle wylatywało mi to z głowy. A może po prostu nie chciałem o tym pisać, bo niestety pochlebna opinia to nie będzie. Ale cóż &#8211; system jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em><strong><a href="http://wyborcza.biz/biznes/1,101716,10188985,Kasiasci__czyli_wstydliwi_Polacy__samoobsluga_i_prezerwatywy.html" target="_blank">Dziś na Gazecie</a> pojawił się artykuł o kasach samoobsługowych. Miałem napisać już o tym jakiś czas temu &#8211; zaraz po naszej pierwszej przygodzie z tym systemem, ale jakoś ciągle wylatywało mi to z głowy. A może po prostu nie chciałem o tym pisać, bo niestety pochlebna opinia to nie będzie. Ale cóż &#8211; system jest już w kilku ładnych marketach, więc może posłucham o tym Waszych opinii.</strong></em></p>
<p>A jak to wyglądało w moim przypadku? Kolejek oczywiście nienawidzę. Chociaż supermarket często jest jedynym rozwiązaniem (kupujemy tam choćby pieluchy i mleko dla młodego, a jeszcze niedawno dochodziły do tego kaszki i słoiczki) więc mądry wybór cenowy to spora oszczędność w skali miesiąca. Wybór pada czasem na Biedronkę, a czasem na supermarket &#8211; ten najbliższy nas to Real, chociaż czasem warto pojechać do Tesco (żona śledzi wszelkie promocje, <a href="http://netgeeks.pl/index.php/2011/02/manifest-loteka/" target="_blank">chyba jest Lo-tekiem</a> <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> )<span id="more-1738"></span></p>
<p>W Realu problemów z kolejkami zazwyczaj nie ma. W kolejce stoją maksymalnie 3 osoby, czekać długo nie trzeba. Oczywiście kasa dla osób z małymi dziećmi i w kobiet ciąży zazwyczaj albo jest zamknięta, albo zapchana przez inne osoby (zupełnie jak kasy z ograniczeniem do 9 produktów &#8211; zawsze ktoś niechcący nie doczyta, ale to zupełnie inny temat, o którym muszę napisać na <a href="http://subiektyw.glogg.pl" target="_blank">Subiektywie</a>).</p>
<p>W Tesco natomiast (przy Stalowej) prawie zawsze trafiam na dość spore kolejki. Dlatego ucieszyłem się niezmiernie, gdy zobaczyłem kasę samoobsługową. Po pierwsze koniec stania w kolejce, po drugie jako geek nie mogłem takiej okazji przepuścić. Podchodzę, kładę towary obok, zaczynam skanowanie. I tu zaczyna się przygoda. Wiem, pewnie osoby korzystające z tego codziennie mają w tym wprawę, ja na początku zapomniałem o przekładaniu towarów na specjalną wagę. Potem okazało się, że coś z wagą jest nie tak &#8211; summa summarum co chwilę coś się wieszało. Młody był już głodny, więc marudził, kasa co chwilę miała humory, a pani która przychodziła ją odblokować nie zawsze się spieszyła.</p>
<p>Do tego trzeba było wyjąć KAŻDY słoiczek z opakowania i skasować! A opakowań mieliśmy kilka. Inaczej waga się nie zgadzała. W ten sposób trzeba było wieźć słoiczki oddzielnie (normalnie stały zapakowane na półce). Bezsens.</p>
<p>Prawdę mówiąc jakoś specjalnie rewolucji nie odczułem.</p>
<p>A przecież można inaczej. <a title="Pan tu nie stał!" href="http://netgeeks.pl/index.php/2009/02/pan-tu-nie-stal/" target="_blank">Pisałem o tym dwa lata temu</a>. Można wprowadzić czytniki, którymi już w trakcie zakupów skanujemy kody, a następnie wychodzimy sobie ze sklepu specjalnym wyjściem. Czytniki są tylko dla zarejestrowanych klientów, a przy kasach raz na jakiś czas zdarzają się wyrywkowe kontrole, czyli po prostu zwykłe kasowanie produktów na taśmie. Jeśli ściemniasz (czyli kradniesz) &#8211; trafiasz &#8222;na gablotę&#8221; (tych klientów nie obsługujemy). Można? Można.</p>
<p>Oczywiście można powiedzieć, że u nas więcej złodziei niż w Szwajcarii. Bo ja wiem? Nas w Polsce nigdy nie okradli, w Genewie natomiast tak <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' />  Tak czy inaczej system ważenia uważam za półśrodek i straszną upierdliwość, gdy dodać do tego jego niedoskonałości i zacinanie się przy niektórych produktach, to cały eksperyment z samodzielnym kasowaniem wcale mnie nie bawi.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://netgeeks.pl/index.php/2011/09/kasy-samoobslugowe/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Yanosik</title>
		<link>http://netgeeks.pl/index.php/2011/07/yanosik/</link>
		<comments>http://netgeeks.pl/index.php/2011/07/yanosik/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 22 Jul 2011 19:22:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Gadżety]]></category>
		<category><![CDATA[Geo]]></category>
		<category><![CDATA[I.R.L.]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[antyradary]]></category>
		<category><![CDATA[cb]]></category>
		<category><![CDATA[cbradio]]></category>
		<category><![CDATA[janosik]]></category>
		<category><![CDATA[radary]]></category>
		<category><![CDATA[yanosik]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://netgeeks.pl/?p=1700</guid>
		<description><![CDATA[Każdy kto choć trochę jeździ po Polsce wie dobrze, że przypomina to bardziej komputerową grę, niż swobodne przemieszczanie się z miejsca na miejsce. Absurdalne momentami ograniczenia prędkości, TIRy które co chwilę trzeba wyprzedzać, pierdoły zwalniające do 10 km/h przed skrętem. Do tego oczywiście liczne radary. Nie chcę tutaj wywoływać dyskusji o ograniczeniach prędkości (zapraszam na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Każdy kto choć trochę jeździ po Polsce wie dobrze, że przypomina to bardziej komputerową grę, niż swobodne przemieszczanie się z miejsca na miejsce. Absurdalne momentami ograniczenia prędkości, TIRy które co chwilę trzeba wyprzedzać, pierdoły zwalniające do 10 km/h przed skrętem. Do tego oczywiście liczne radary. Nie chcę tutaj wywoływać dyskusji o ograniczeniach prędkości (zapraszam na mojego offlajnowego bloga, ale dopiero w poniedziałek, bo nie zapłaciłem za domenę <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' /> ), tylko o tym jak w jasny sposób dowiadywać się o tym co dzieje się na drodze. Bo przecież nie chodzi tylko o radary, czy kontrole prędkości, ale także korki i inne utrudnienia drogowe.</strong></p>
<p>Oczywistym rozwiązaniem dla sporej części kierowców jest CB-Radio. Niestety, ja pewnie do właścicieli CB raczej nie dołączę. Nie wiem, zawsze drażniła mnie nieco społeczność radiowców, wydawała się trochę odrealniona ze swoimi dziwnymi kodami i &#8222;breko, breko&#8221;. Szczególnie w erze internetu <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Ale tak naprawdę to co drażni mnie w CB to słuchanie nieznajomych idiotów przerzucających się przekleństwami, czy dyskutujących w iście TIRowym (w najgorszym znaczeniu) stylu. Jakoś mnie ta cwaniacka gwara zupełnie nie ciągnie i tyle <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> <span id="more-1700"></span></p>
<p>Czy mam wyjście? Całe szczęście tak. Jest nim Janosik. A raczej <a href="http://yanosik.pl/" target="_blank">Yanosik</a>. A cóż to takiego? W skrócie można powiedzieć, że to system social driving <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Idea nie jest nowa, już od jakiegoś czasu GPSy zbierają informacje o prędkości z jaką się poruszamy, i te podłączone do sieci obliczają w ten sposób natężenie ruchu na poszczególnych odcinkach. A jak działa sam Yanosik?</p>
<p>Przede wszystkim to urządzenia nadawczo odbiorcze, wyposażone w odbiornik GPS i moduł GSM. Nie mają ekranu LCD, zbierają informacje o prędkości poruszania się użytkowników oraz sygnały od nich o zdarzeniach w danym miejscu. Krótko mówiąc &#8211; przejeżdżam koło radaru &#8211; wciskam przycisk radar. Jeśli zrobi to w tym miejscu kilku użytkowników Yanosika &#8211; radar zostanie dodany do bazy. Od tej pory kiedy ktoś z użytkowników zbliży się do tego miejsca, yanosik &#8222;przemówi&#8221; ostrzegając go o radarze.</p>
<div id="attachment_1709" class="wp-caption aligncenter" style="width: 195px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2011/07/yanosik2010b1.jpeg"><img class="size-full wp-image-1709" title="yanosik2010b" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2011/07/yanosik2010b1.jpeg" alt="" width="185" height="325" /></a><p class="wp-caption-text">Yanosik - urządzenie</p></div>
<p>To oczywiście też nie jest nihil novi &#8211; GPSy z mapami samochodowymi posiadają możliwość ściągnięcia lokalizacji radarów i też ostrzegają. Widze jednak w tym systemie kilka plusów.</p>
<p>Pierwszy jest taki, że wszystko dzieje się live. Zgłaszamy radar, kontrolę policji, czy wypadek w danym miejscu szybko i jednym przyciskiem. Spokojnie możemy to zrobić podczas jazdy (choć oczywiście powinniśmy uważać <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Dzięki temu lokalizacje zawsze są świeże i aktualne. Oczywiście na traach na których podróżują użytkownicy z Yanosikami&#8230; Z mojoego doświadczenia wynika jednak że wbrew pozorom wcale nie jest ich tak mało. No właśnie. Czas na clue.</p>
<p>Samo urządzenie nie jest specjalnie atrakcyjne. Nei ma interfejsu, nie jest wcle tanie (299 zł), trzeba płacić roczny abonament za jego obsługę (69 zł). Ale&#8230; Yanosik to także aplikacja na telefon! Istnieje w wersjach na iPhone&#8217;a, Androida.</p>
<p>Aplikacja jest darmowa, więc bez zastanowienia ściągnąłem ją i odpaliłem podczas podróży do na trasie Warszawa &#8211; Wrocław. Interfejs jest bardzo prosty i nieskomplikowany. Duże przyciski za pomoca których możemy zgłosić wydarzenie, twoja prędkość i odległość od zdarzenia. Gdy zbliżamy się do danego wydarzenia, rozlega się komunikat głosowy, możemy je potwierdzić lub anulować.</p>
<div id="attachment_1701" class="wp-caption aligncenter" style="width: 504px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2011/07/IMG_3277.png"><img class="size-medium wp-image-1701" title="IMG_3277" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2011/07/IMG_3277-494x741.png" alt="" width="494" height="741" /></a><p class="wp-caption-text">Ekran główny</p></div>
<p>Ale prawdziwym skarbem w systemie jest mapa z zaznaczoną średnią prędkością poruszania się pojazdów. Oczywiście nie jest idealna &#8211; jeszcze dość mało ludzi używa tego systemu, aby wyniki były zawsze miarodajne, ale naprawdę to niezłe źródło informacji o korkach &#8211; o niebo lepsze niż dający dość dziwne wyniki Google Maps z włączoną od niedawna obsługa informowania o ruchu.</p>
<div id="attachment_1702" class="wp-caption aligncenter" style="width: 504px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2011/07/IMG_3278.png"><img class="size-medium wp-image-1702" title="IMG_3278" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2011/07/IMG_3278-494x741.png" alt="" width="494" height="741" /></a><p class="wp-caption-text">Widok mapy</p></div>
<p>System pozwala zorientować się jak długi jest korek przed nami (wtedy odpalam GPS i szukam alternatywnej drogi), albo chociażby którą trasą wjeżdżać do miasta (w lecie to kluczowa informacja &#8211; czy wjeżdżać do Warszawy przez Łomianki, czy odbić na Nowy Dwór <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Polecam Yanosika jako dodatkowe urzadzenie w czasie jazdy. Niestety nie mogę wtedy korzystać z iPhone&#8217;a jako serwera muzyki (pierwszy komunikat głosowy automatycznie wyłącza muzykę) &#8211; ale coś za coś. Namawiam gorąco &#8211; im więcej będzie nas &#8211; użytkowników, tym lepsze wyniki będziemy otrzymywać <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://netgeeks.pl/index.php/2011/07/yanosik/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wrocławskie dwa kółka</title>
		<link>http://netgeeks.pl/index.php/2011/07/wroclawskie-dwa-kolka/</link>
		<comments>http://netgeeks.pl/index.php/2011/07/wroclawskie-dwa-kolka/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 17 Jul 2011 20:27:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Gadżety]]></category>
		<category><![CDATA[I.R.L.]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://netgeeks.pl/?p=1687</guid>
		<description><![CDATA[Zawsze gdy jestem we Wrocławiu, a przynajmniej gdy jest ciepło, staram się wymknąć choć na chwilę w okolice rynku. Tak było i tym razem &#8211; młody z Babcią, żona z iPadem i Citiville, a ja po cichu myk myk do tramwaju (o kupowaniu biletu komórką będzie kolejna notka). Po chwili wysiadka, kilka kroków w stronę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Zawsze gdy jestem we Wrocławiu, a przynajmniej gdy jest ciepło, staram się wymknąć choć na chwilę w okolice rynku. Tak było i tym razem &#8211; młody z Babcią, żona z iPadem i Citiville, a ja po cichu myk myk do tramwaju (o kupowaniu biletu komórką będzie kolejna notka). Po chwili wysiadka, kilka kroków w stronę rynku i&#8230; stojak z miejskimi rowerami!</strong></p>
<p>A obok niego terminal do ich obsługi i zachęta do rejestracji przez internet. Nie byłbym geekiem gdybym nie spróbował! Wyciągam iPhone&#8217;a, wpisuję adres i zaczynam rejestrację.<span id="more-1687"></span></p>
<p>Całość przebiega dość sprawnie &#8211; mobilna wersja strony jest dość lekka i przyjemna. Podaję imię, nazwisko, email, numer telefonu i numer karty płatniczej. Pierwszych 20 minut jest darmowe, potem symboliczne opłaty po 1 czy 2 zł. Po chwili przychodzi do mnie numer PIN, a system sam mnie loguje.</p>
<p>Podchodzę do roweru. Na jego tylnej części widnieje duży numer. Podaję numer roweru i klikam WYPOŻYCZ.</p>
<p>Na ekranie wyświetla się kod zamka &#8211; każdy rower jest przypięty zamkiem z kodem. Ustawiam kod&#8230; Albercik, to działa! <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> </p>
<div id="attachment_1688" class="wp-caption aligncenter" style="width: 385px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2011/07/IMG_3257.png"><img class="size-large wp-image-1688 " title="IMG_3257" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2011/07/IMG_3257-625x937.png" alt="" width="375" height="562" /></a><p class="wp-caption-text">Wypożyczenie roweru jest proste <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p></div>
<p style="text-align: left;">Wyciągam rower ze stojaka, wsiadam i&#8230; zonk. Łańcuch totalnie się zablokował. Kilkadziesiąt sekund dłubania i szarpania i jadę. Niestety niedługo. Łańcuch rzeczywiście nie chce kooperować. Podchodze do stojaka, wstawiam rower, zamykam zamek. Odpalam stronę, zwracam rower. Całośc przebiega też dość sprawnie, choć muszę podać nazwę punktu w którym zwracam rower &#8211; wymaga to nieco rozeznania <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: left;">Wypożyczam drugi rower. Wydaje się ok. Niestety po przejechaniu kilkunastu metrów okazuje się, że siodełko nie chce w nim współpracować&#8230; Podjeżdża do kolejnej stacji &#8211; tym razem przy Placu Solnym i zwracam rower. Wypożyczam kolejny. Nie biorę tego z rozwalonym błotnikiem, ani tego z urwanym koszem. Udaje się! W końcu biorę w ręce egzemplarz który działa!</p>
<p style="text-align: left;">Rower jest dość ciężki. Ma torpedo, do którego nie mogę się przyzwyczaić, kilka razy odruchowo chcę przekręcić nogą pedał w drugą stronę, hamuję i prawie przewracam się. Ostatnio jeździłem rowerem z torpedo jakieś 15 lat temu <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: left;">Jeden hamulec ręczny, po prawej stronie. Przerzutka 3stopniowa, całkiem rozsądna. Koszyk przymocowany do ramy &#8211; ja ruszam kierownicą, on zostaje w miejscu. Wydaje się to nieco dziwne, no cóż, nigdy nie byłem hipsterką jeżdżącą holenderką z bagietką w koszyku <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: left;">Robię kilka rundek po rynku i okolicach &#8211; po chwili jednak ręcę zaczynają mnie dziwnie swędzieć &#8211; to efekt uboczny jeżdżenia po brukowanych uliczkach wrocławskich <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Odstawiam więc rower i podążam w stronę najbliższej knajpy. Pieszo.</p>
<p style="text-align: left;">Rowery &#8211; duży plus. Niestety nieco podniszczone, w tak krótkim okresie czasu. No ale co zrobić. Wielki plus za możliwość &#8222;quick startu&#8221; bez logowania się z domu, czy wykupywania jakichś specjalnych żetonów. Brawo Wrocławiu <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://netgeeks.pl/index.php/2011/07/wroclawskie-dwa-kolka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Manifest Loteka</title>
		<link>http://netgeeks.pl/index.php/2011/02/manifest-loteka/</link>
		<comments>http://netgeeks.pl/index.php/2011/02/manifest-loteka/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 Feb 2011 10:38:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>s00hy</dc:creator>
				<category><![CDATA[Gadżety]]></category>
		<category><![CDATA[I.R.L.]]></category>
		<category><![CDATA[lo-tech]]></category>
		<category><![CDATA[lotek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://netgeeks.pl/?p=1578</guid>
		<description><![CDATA[„Wyruszyliśmy z czegoś, co wyglądało na nie używany warsztat remontowy, zastawiony trójkątnymi segmentami dachu. Wszystko tu pokrywała taka sama jednolita warstwą graffiti: nazwy gangów, inicjały, daty sięgające początku wieku. Graffiti nie opuszczało nas przez całą drogę, blednąc stopniowo, aż tylko jeden tekst powtarzał się co pewien czas. LO TEK. Grubymi czarnymi literami. - Kto to [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div><em>„Wyruszyliśmy z czegoś, co wyglądało na nie używany warsztat remontowy, zastawiony trójkątnymi segmentami dachu. Wszystko tu pokrywała taka sama jednolita warstwą graffiti: nazwy gangów, inicjały, daty sięgające początku wieku. Graffiti nie opuszczało nas przez całą drogę, blednąc stopniowo, aż tylko jeden tekst powtarzał się co pewien czas. LO TEK. Grubymi czarnymi literami.<br />
- Kto to jest Lo Tek?<br />
- Nie my, szefie. &#8211; Wspięła się na aluminiową drabinkę i zniknęła w otworze w arkuszu pogiętego plastyku.<br />
- Low Technology, niska technika. &#8211; Plastyk tłumił jej słowa. Szedłem za nią, oszczędzając bolący nadgarstek. Lo Tekowie. Twój numer z obrzynem uznaliby za dekadencję.”</em><br />
Wiliam Gibson – „Johnny Mnemonic”<br />
<span id="more-1578"></span>Jestem Lotekiem i dobrze mi z tym.  Ale kim właściwie jest Lotek? Słowo zapożyczyłem ze znanego z ekranizacji, opowiadania Wiliama Gibsona. W uproszczeniu, była to subkultura, która celowo narzuciła sobie reguły zakładające unikanie kontaktu z zaawansowanymi technologiami opanowanymi przez megakorporacyjne Zaibatsu. Ja do korpo (nawet Apple) w zasadzie nic mam. Po prostu nie lubię przepłacać. A zwłaszcza nie lubię przepłacać za markę. Bez napinanie się, dorabiania ideologii czy powoływania  na „No Logo” Noemi Klein. Lubię wygodne życie, niemniej staram się je tak urządzić, aby zaoszczędzone pieniądze móc wydać na jak najwięcej fajnych rzeczy:  komiksów, dobrych książek.</p>
<p>Najlepszym chyba  przykładam działania filozofii loteków  jest decyzja o zakupie  telefonu.  Jeśli Android daje wszystkie potrzebne użyteczności (sporą bazę programów, rozrywkę, integrację z Facebookiem, słuchanie muzyki), to po co płacić za coś z logiem Jabłuszka?  Co takiego daję mi Apple czego nie da ponad połowę tańszy  telefon z Androidem?  A może inaczej: czy to co oferuje produkt Appla warte jest tej różnicy w kwocie wydanych  pieniędzy? Pewnie dla niektórych – tak.</p>
<p>Weźmy kwestię żywienia. Pokochałem Biedronkę. Przy czym nie mówię tu o produktach-odpowiednikach  tanich marek jak np. makrowe Aro, czy tescowe Tesco Value.  Właśnie dzięki  Biedronce mogę się delektować szynką szwarcwaldzką w cenie 3.49 zł za 100 g. I to produkowaną nie w jakiejś masarni w Niżyskach Górnych, ale w Szwarcwaldzie. Jeśli macie w ręku styczniowy numer Logo, to wiecie, że nie jestem w tej miłości osamotniony.</p>
<p>Szybki research Biedronkowy pozwala odkryć kolejne skarby. Oliwę Extra Virgin z pierwszego tłoczenia 9 zł/butelkę.  Soki z Hortexu, czy czekolady produkowane przez Wawel. Oczywiście marki noszą  nazwy Biedronkowe, ale czy to coś zmienia? Nawet poczciwa Coca Cola, jest do kupienia w Biedronce (w nigdzie indziej niedostępnej butlelce o pojemności 1.75  l ). Ja co prawda przerzuciłem się na biedronkową Oryginal Colę Zero (produkowaną przez Hoop), ale akurat tu rozumiem tradycjonalistów, którzy wierni są smakowi.</p>
<p>Żeby nie było wątpliwości. Mięsa bym tam nie kupił. Po jajka kur z wolnego wybiegu, również chodzę do Carrefoura. Po większe frykasy do Piotra i Pawła. Jednak paradoksalnie Biedronkę cenię za to, co inni mogą uważać za wadę – ograniczony wybór.  Po co mi do wyboru 30 rodzajów masła 2-3 w pełni  zaspokajają moje oczekiwania.</p>
<p>Ale wróćmy do tego co nerdy lubią najbardziej.<br />
Powiedzmy, że potrzebujemy kupić  odtwarzacz Blue Ray. W chwili obecnej najlepszym wyjściem wydaję się zakup Playstaione 3, gdyż w cenie odtwarzacza zyskujemy konsolę. Załóżmy jednak, że konsola nie jest nam potrzebna (hehe), jesteśmy fanboyami Xboxa,  bądź też z różnych powodów (głośny radiator Plejaka) nie chcemy jej kupować.<br />
W takich sytuacjach przeważnie udajemy się do salonu, gdzie sprzedawca oferuję nam  urządzania z różnego przedziału cenowego:<br />
Tani Funai B1 &#8211; M110 dostępny tu i ówdzie  za ok 350 zł<br />
<a href="http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:ZJa1rt7X5IgJ:allegro.pl/nowy-odtwarzacz-blu-ray-funai-b1-m110-divx-hd-jpeg-i1360692360.html+Funai+B1+-+M110+cena&amp;cd=10&amp;hl=pl&amp;ct=clnk&amp;gl=pl&amp;client=opera&amp;source=www.google.pl">http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:ZJa1rt7X5IgJ:allegro.pl/nowy-odtwarzacz-blu-ray-funai-b1-m110-divx-hd-jpeg-i1360692360.html+Funai+B1+-+M110+cena&amp;cd=10&amp;hl=pl&amp;ct=clnk&amp;gl=pl&amp;client=opera&amp;source=www.google.pl</a><br />
Philips BDP 7200 z tak zwanej ”średniej półki” za ok 900 zł<br />
<a href="http://www.multiagdrtv.pl/produkt,odtwarzacze-bluray,BDP_7200,1559,fstrona-0.htm">http://www.multiagdrtv.pl/produkt,odtwarzacze-bluray,BDP_7200,1559,fstrona-0.htm</a><br />
Denon 1800BD za ok 1600 zł<br />
<a href="http://lubin.fusic.pl/p,pl,1806,1.html">http://lubin.fusic.pl/p,pl,1806,1.html</a><br />
Wreszcie MARANTZ BD7003  za blisko 3500 zł<br />
<a href="http://www.audiozakupy.pl/produkt_a-640.html">http://www.audiozakupy.pl/produkt_a-640.html</a><br />
Który produkt wybierzesz drogi czytelniku? Jeśli posiadasz spory zasób gotówki, być może zdecydujesz się na Marantza.  Po lekturze recenzji na „fachowych”portalach http://audio.com.pl/testy/marantz-bd7003:17  pewnie utwierdzisz się w tej decyzji. Błąd.<br />
Wszystkie te produkty posiadają dokładnie te same podzespoły. Jedyna różnica leży w ich obudowie. Podobnie jest w innych segmentach rynku, zwłaszcza w telewizorach LCD.<br />
Takich przykładów jest wiele, choćby high endwy Lexicon BD-30, okazuje się  tanim Oppo BDP-83<br />
<a href="http://www.audioholics.com/reviews/transports/high-definition-dvd-players-hd-dvd-blu-ray/lexicon-bd-30-blu-ray-oppo-clone/oppo-inside-lexicon-outside-1">http://www.audioholics.com/reviews/transports/high-definition-dvd-players-hd-dvd-blu-ray/lexicon-bd-30-blu-ray-oppo-clone/oppo-inside-lexicon-outside-1</a><br />
Oczywiście to za co płacimy to również liczne wartości dodane: długość gwarancji, jakość serwisu. Ale czy w przypadku,  gdy cena najdroższego modelu, stanowi wielokrotność najtańszego, to czy warto wyadawać te pieniądze? Każdy Lotek zna odpowiedź na to pytanie.</p>
<p>Nie zawsze jednak mamy możliwość  wyboru tańszego modelu w ramach innej marki. Jeśli jesteśmy już przy kwestii audio-video, to przyjrzyjmy się produktom firmy, która na naszym rynku stała się synonimem tandety. Panie i Panowie – Manta.</p>
<div id="attachment_1580" class="wp-caption aligncenter" style="width: 504px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2011/02/c_big1603388.jpeg"><img class="size-medium wp-image-1580" title="c_big1603388" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2011/02/c_big1603388-494x250.jpg" alt="" width="494" height="250" /></a><p class="wp-caption-text">Manta</p></div>
<p>Pomijam tu sytuację gdy ojciec kolegi zakupił mega wypaśny zestaw kina domowego, na którym wstydliwie stoi tani Mantowy Empreror, bo to „każdą płyte odtworzy, no i z polskimi napisami sobie radzi”.<br />
Jestem właśnie na etapie planowania nagłośnienia w salonie, w moim przyszłym mieszkaniu.  I wiem już, że mój wybór padnie właśnie na produkt tej  firmy – konkretnie na  Mantę V7.<br />
Wzmacniacz lampowy za 1400 zł.  Za tą cenę rasowego pre-ampa  otrzymujecie wzmacniacz wraz z głośnikami. Jeśli Wasz znajomy audiofil  prycha na dźwięk słowa Manta, czule głaszcząc swojego Marantza za 8000 zł, zaproście go na odsłuch. Dobrą zabawą może być  również lektura postów na forum audiostereo. Klasyczny model poznawczy wygląda tak:</p>
<p>-Manta? -Badziew nie wart swej ceny. Odsłuch? WOW<br />
Oczywiście Ci, którzy władowali w swój sprzęt koło 8 tysięcy złotych, będą do końca upierać się przy jego wyższości.  Choć tu znów możemy spytać ich: czy ta różnica w cenie była tego warta ?<br />
Na koniec naszego specjalistę możecie dobić poniższym testem, z którego słowami zgadzam się w 100%<br />
<a href="http://www.audiostereo.pl/uploads/old/post-8444-100005214%201207915990.jpg">http://www.audiostereo.pl/uploads/old/post-8444-100005214%201207915990.jpg</a><br />
<a href="http://www.audiostereo.pl/uploads/old/post-8444-100005213%201207915990.jpg">http://www.audiostereo.pl/uploads/old/post-8444-100005213%201207915990.jpg</a><br />
Każdy Lotek, wie że nie w każdym segmencie udaje się znaleźć podobnie okazyjny produkt. Jednak nie należy się poddawać. Przy zakupie samochodu zdecydowałem się na Dacie Logan MCV 1.5 dCi 85K. Za kwotę równą cenie kilkuletniego Focusa, czy Kangoo mam samochód nowy, pakowny, oszczędny i na gwarancji. Z klimatyzacją, komputerem pokładowym.  Podwyższonym prześwitem i wzmoznionym podwoziem &#8211; idealny zestaw na nasze drogi. A że kumple, w najlepszym razie zafundują Ci pogardliwe uśmieszki, czule przy tym głaszcząc swe wysłużone Golfy?  Kogoś to obchodzi?</p>
<p>Podsumowując, oto kilka zasad jakimi kieruję się Lotek:</p>
<ol>
<li>Lotek nie płaci więcej niż to konieczne. Jeśli coś jest dobre, jest dobre bez względu na markę.</li>
<li>Lotek nie twierdzi, że rzeczy przez niego nabyte są najlepsze. Obce jest mu fanboystwo.</li>
<li>Lotek zdaję sobie sprawę, ze pewne rzeczy muszą kosztować tyle ile kosztują i nigdy nie znajdzie ich tańszych zamienników.</li>
<li>Lotek nie rzuca się na każdą „okazję”. Starannie zestawia wady i zalety produktu przed zakupem.</li>
<li>Lotek nie hejterzy wielki koncernów. Wie ile świat zawdzięcza Apple i Microsoftowi.</li>
<li>Design jest ważny. Ale nie najważniejszy.  Woli  skupić  się na  cenie, gwarancji i ergonomii.</li>
</ol>
<p>A może wy znacie jakieś przykłady dobrych i tanich produktów? Piszcie w komentarzach.</p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://netgeeks.pl/index.php/2011/02/manifest-loteka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Geogrywalizacja?</title>
		<link>http://netgeeks.pl/index.php/2010/12/geogrywalizacja/</link>
		<comments>http://netgeeks.pl/index.php/2010/12/geogrywalizacja/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 17 Dec 2010 21:40:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Apple]]></category>
		<category><![CDATA[Gadżety]]></category>
		<category><![CDATA[Geo]]></category>
		<category><![CDATA[Gry]]></category>
		<category><![CDATA[I.R.L.]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Social]]></category>
		<category><![CDATA[gamification]]></category>
		<category><![CDATA[geogrywalizacja]]></category>
		<category><![CDATA[geolokacja]]></category>
		<category><![CDATA[geolokalizacja]]></category>
		<category><![CDATA[grywalizacja]]></category>
		<category><![CDATA[iphone]]></category>
		<category><![CDATA[my kingdom]]></category>
		<category><![CDATA[Mykingdom]]></category>
		<category><![CDATA[rpg]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://netgeeks.pl/?p=1381</guid>
		<description><![CDATA[2011. Ten rok ma przynieść sporo zmian. Większość z nich ma mieć przedrostek GEO, jak to już pisałem w ostatniej notce. Ja jestem właśnie po tygodniu intensywnego grania we wspomnianą geo-grę i pełen rozważań &#8211; co geolokalizacja zmieni w naszym życiu? O samej geolokalizacji jako zjawisku udostępniania swojego położenia i strachów z tym związanych pisałem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>2011. Ten rok ma przynieść sporo zmian. Większość z nich ma mieć przedrostek GEO, jak to już pisałem <a href="http://netgeeks.pl/index.php/2010/12/moje-mobilne-krolestwo/" target="_blank">w ostatniej notce</a>. Ja jestem właśnie po tygodniu intensywnego grania we wspomnianą geo-grę i pełen rozważań &#8211; co geolokalizacja zmieni w naszym życiu?</strong></p>
<p>O samej geolokalizacji jako zjawisku udostępniania swojego położenia i strachów z tym związanych <a href="http://netgeeks.pl/index.php/2010/12/e-sraczka/" target="_blank">pisałem też ostatnio</a>, teraz chciałbym odnieść się bardziej do drugiego zjawiska które też będzie mniej lub bardziej na ustach wszystkich, czyli gamification tłumaczonej u nas coraz częściej jako grywalizacja. Cóż to takiego? Ano dodawanie mechaniki gier tam gdzie do tej pory jej nie było. To takie uatrakcyjnianie codziennej nudy elementami współzawodnictwa &#8211; z innymi, z czasem czy czymkolwiek innym.</p>
<p><span id="more-1381"></span></p>
<p>Mnie trend ten bardzo cieszy &#8211; mogę z czystym sumieniem powiedzieć że jestem człowiekiem GIER jeszcze bardziej niż człowiekiem technologii, internetu, czy społeczności. Fanem gier byłem od zawsze. Najpierw proste gry planszowe (magnetyczny Chińczyk którego zabieraliśmy z siostrą na każdy wyjazd), później te bardziej skomplikowane (Monopol i Magia i Miecz). W liceum RPG &#8211; Dungeons and Dragons (2 edycja). Cały czas równolegle harcerstwo, które opiera się w dużej mierze na różnego rodzaju grach &#8211; od tych prostych dla młodszych po skomplikowane gry terenowe ćwiczące taktykę, wykorzystywane przez żołnierzy (Medic Recon i inne). Sam je współtworzyłem i z chęcią w nie grałem, moi znajomi założyli nawet <a href="http://citygames.pl/" target="_blank">firmę zajmującą się profesjonalnie grami miejskimi</a>, które organizują dla dużych firm. O grach komputerowych po prostu nie wspominam, bo były, są i będą w moim życiu. Nigdy nie rozumiałem ludzi którzy w gry nie grają. Ba, jednym z czynników doboru żony był czynnik &#8222;czy gra i lubi grać&#8221; <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Gry kręciły mnie od zawsze i kręcą wiele osób. Teraz wydają się mieć renesans, bo przecież Foursquare ze swoim systemem plakietek to przeciez nic innego jak skautowy system sprawności wymyślony ponad 100 lat temu <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> )</p>
<p>Gry mimo wszystko stały trochę w miejscu. Było kilka sporych zmian które możemy odnotować. Pierwszą którą pamiętam była rozgrywka na kilka komputerów, czyli multiplayer. Wcześniej można było grac na dwa joysticki</p>
<p>http://www.youtube.com/watch?v=C6AAKPhN8m8</p>
<p>ewentualnie po kolei (np w tę grę <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> )</p>
<p><iframe width="500" height="375" src="http://www.youtube.com/embed/r0-LGPj2CLQ?fs=1&#038;feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Multiplayer zmienił wszystko. Kiedy tylko nie było rodziców, znajomi przychodzili z kompami (to było wyzwanie logistyczne!) i montowało się sieć. Po pół dnia walki z IPX/SPX można było pociąć w Duke Nukem, czy później w Half Life. Następny duży krok to internet i od partii w wyżej wymienionych grach bez konieczności ruszania komputera, przez gry typu Diablo II aż po wielkie światy MMORPG. Całe szczęście nigdy nie dałem się mocno w te wirtualne byty wciągnąć <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Równolegle zaczęły rozwijać się gry mobilne, choć prawde mówiąc one istniały od zawsze. Nawet w latach 80tych. Kto pamięta?</p>
<p><iframe width="500" height="375" src="http://www.youtube.com/embed/T0a5smvKOb0?fs=1&#038;feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Potem był gameboy z wymiennymi kartridżami i mase następców. Później gry na komórki&#8230;</p>
<p>I tak właściwie minęły lata az do kolejnego kroku, czyli Wii rozwiniętego niedawno przez PS3 Move i Xbox Kinekt. Gry nabrały fizyczności. Fizyczność ta nieco jeszcze kuleje, ale na pewno JEST. W grę taką nie wygra osoba która nie ma koordynacji ruchowej, albo siły (zależy od gry). Koniec dominacji chuderlawych nolife&#8217;ów spędzających kolejne godziny na ćwiczeniu mięsni nadgarstka i palca wskazującego&#8230;</p>
<p><iframe width="500" height="281" src="http://www.youtube.com/embed/AN19ACpZlJk?fs=1&#038;feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Co dalej? Dalej wydają się być gry wykorzystujące geolokalizację. Rzecz która wydaje się być błaha, rozwija gry mobilne w tak duży sposób, że zmienia to zupełnie mechanikę rozgrywki i przeplata wszystko z rzeczywistością.</p>
<p>Nie będe tu opisywał dokładnie gry o której chcę napisać, przeczytacie o niej w poprzedniej notce. Napiszę tylko, że gra przypomina nieco Settlersów, całość rozgrywa się na mapie nałożonej na realną mapę świata. Tak więc jeśli zbuduję mój tartak stojąc na przystanku 156 przy Metrze Słodowiec, to będę mógł go rozbudowywać TYLKO będąc tam fizycznie. Kropka. Owszem, mogę przetransportować surowce do miejca w którym jestem obecnie, ale tylko jeśli mam wolny powóz, zajmie to też odpowiednią ilość czasu (w zależności od odległości). Błahostka? Zupełnie nie.</p>
<p>Natrafiłem na pewnym blogu ciekawy model oceniania tego typu gier &#8211; jak bardzo wpływają one na twoje życie i jak bardzo sa w stanie zmienić twój codzienny rozkład dnia. Zanalizujmy tą grę pod tym właśnie kątem.</p>
<p>Cała Warszawa podzielona jest na obszary (odpowiadające mniej więcej dzielnicom), te dzielą się na kwadraty. W każdym kwadracie możesz wybudować wioskę i sprofilować ją pod kątem wydobycia danego surowca. Każdy kwadrat ma też inne ukształtowanie terenu &#8211; w jaskiniach lepiej jest założyć kopalnię rudy, na kwadracie leśnym &#8211; tartak, na bagnach &#8211; hodowlę ryżu. Swoje włości musisz regularnie odwiedzać, inaczej wkradnie się do nich korupcja. Także tylko w ten sposób możesz je rozbudowywać, jak już wspomniałem. Warto więc wybudować je tam, gdzie często bywasz. Naturalnie będzie to dom i praca, ewentualnie inne tego typu miejsca.</p>
<div id="attachment_1374" class="wp-caption aligncenter" style="width: 504px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/12/My-Kingdom-The-real-location-based-MMO-Game-for-the-iPhone-1.jpg"><img class="size-medium wp-image-1374" title="My Kingdom The real location based MMO Game for the iPhone-1" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/12/My-Kingdom-The-real-location-based-MMO-Game-for-the-iPhone-1-494x284.jpg" alt="" width="494" height="284" /></a><p class="wp-caption-text">Moje mazowieckie włości z lotu ptaka</p></div>
<p>Tak więc w ciągu kilku pierwszych dnia &#8222;obudowałem&#8221; dom, biuro oraz przystanki autobusowe na których jestem codziennie. Zbudowałem też kilka obiektów na trasie moich wieczornych spacerów z psem. Robotnicy pracowali a ja rozbudowywałem swoje osady. Pierwsze problemy pojawiły się gdy GPS zaczął mi lekko wariować. Otóż natrafiłem na kilka ciekawych obszarów w drodze do pracy i uparłem się, aby postawić tam osadę. Niestety odbiornik GPS w iPhone nie należy do najlepszych, a sygnał w samochodzie (gdy nie trzyma się go pod szybą), czy w autobusie często się gubi. Jadąc rozpędzonym autobusem mam właściwie tylko jedną szansę kliknąć &#8222;refresh&#8221; i wcelować w moją osadę. Jeśli tego nie zrobię &#8211; zostanie ona w tyle, będę mógł do niej zawitać dopiero w drodze powrotnej do domu.</p>
<p>Raz GPS zgłupiał mi zupełnie a ja tego nie zauważyłem, przez co osada stanęła gdzieś zupełnie z boku, dobrych 300 metrów od przystanku. Mógłbym do niej codziennie chodzić, raz nawet próbowałem ją odszukać (przez co zboczyłem z drogi do pracy), ale stwierdziłem że to bez sensu i skasowałem ją.</p>
<p>Problemem też okazało się zabranie na tydzień psa przez teściów &#8211; brak wieczornych spacerów z Denisem automatycznie oznacza brak doglądania moich włości. No bo jak tu wyjść (szczególnie w ten mróz) tłumacząc żonie że idzie się&#8230; po ziemniaki, albo na fermę pstrągów? <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> )</p>
<p>Zgrywalizowałem za to mój sklep spożywczy &#8211; każde wyjście do niego to teraz automatycznie doglądanie mojej rybnej hodowli, ewentualnie upgrade budynków.</p>
<p>Radością napełnił mnie też fakt, że M1 w Markach w którym robimy czesto zakupy to oddzielny region bagienny (Zacisze to góry, Bielany &#8211; tereny leśno pagórkowate) gdzie mogę zasiać ryż. Teraz chęcią jeżdżę na zakupy <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>I tak całość wydaje się fajna, ale&#8230; Co jeśli zmieni się mój sposób jeżdżenia do pracy? Zima zimą, skończy się ona dość szybko a ja wtedy wsiądę na swoją ukochaną Vespę. I co? Po pierwsze będę jeździł nieco inną trasą, po drugie nie będę przecież zatrzymywał się, żeby zdjąć rękawiczki i włączyć grę&#8230;</p>
<p>Kumpel podrzucił mi jeszcze bardziej hardkorowy scenariusz. Co jeśli twoja firma zmienia siedzibę, albo wręcz&#8230; zmienia ciebie <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  co jeśli ty zmieniasz firmę? Nie jest to olbrzymi problem na obecnym etapie, ale załóżmy że gra mocno się rozwija, wciągasz się w nią i grasz rzeczywiście sporo. Nie jest to tak mało prawdopodobne, gra pozwala zdobywac tytuły szlacheckie, zostawać np księciem Mazowsza czy Małopolski, a nawet całej Polski! Co wtedy? Jak bardzo jest to w stanie wpłynąć na twoją decyzję o zmianie pracy? <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Jedno jest pewne &#8211; wraz z nadejściem ery gier geolokalizacyjnych, cz też ze zwiększoną geogrywalizacją życia codziennego, game-geeki będa musiały opuścić mury domów. Może wreszcie docenią fakt posiadania kończyn dolnych, może fizyczność będzie się liczyła o wiele bardziej niż teraz. Przygotuje to nas wszystkich do kolejnej wielkiej epoki, która nadejdzie prędzej czy później (choć pewnie jeszcze nie w 2011) czyli Augmented Reality. Zupełnie odmiennej od wizji z &#8222;Surogatów&#8221; gdzie wirtualni avatarzy chodzili po prawdziwym świecie &#8211; własnymi mięśnami będziemy przemierzać świat który będzie nieco zgrywalizowany i &#8222;ulepszony&#8221;, czy też &#8222;wzmocniony&#8221;. A wtedy siła nóg będzie musem. Może i lepiej? Nie trzeba będzie wybierać między ulubioną grą a lekcją WFu&#8230; :&gt;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://netgeeks.pl/index.php/2010/12/geogrywalizacja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Panorama</title>
		<link>http://netgeeks.pl/index.php/2010/11/panorama/</link>
		<comments>http://netgeeks.pl/index.php/2010/11/panorama/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Nov 2010 12:25:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Apple]]></category>
		<category><![CDATA[Foto]]></category>
		<category><![CDATA[Gadżety]]></category>
		<category><![CDATA[autostich]]></category>
		<category><![CDATA[hdr]]></category>
		<category><![CDATA[iphone]]></category>
		<category><![CDATA[panorama]]></category>
		<category><![CDATA[photoshop]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://netgeeks.pl/?p=1342</guid>
		<description><![CDATA[Nie wiem co jest takiego w panoramach, że nas fascynują. Wystarczy do tego samego zdjęcia dodać trochę nieba i ziemi, zmienić proporcje i stanie się zwykłym zdjęciem. Ale wąska i długa panorama &#8211; wow Ucieszyłem się więc bardzo, kiedy dowiedziałem się, że sa programy pozwalające robić zdjęcia panoramiczne na iPhone. A więc do dzieła. Najpierw [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Nie wiem co jest takiego w panoramach, że nas fascynują. Wystarczy do tego samego zdjęcia dodać trochę nieba i ziemi, zmienić proporcje i stanie się zwykłym zdjęciem. Ale wąska i długa panorama &#8211; wow <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Ucieszyłem się więc bardzo, kiedy dowiedziałem się, że sa programy pozwalające robić zdjęcia panoramiczne na iPhone. A więc do dzieła.</strong></p>
<p>Najpierw znowu nieco teorii &#8211; ale bardzo prostej. Otóż to jak szeroko widzimy dany obraz przez obiektyw zależy od jego ogniskowej (wyrażanej w milimetrach). Obiektywy o małej ogniskowej (np 10mm) widza obraz bardzo szeroko, obiektywy o wysokiej (np 300mm) to teleobiektywy służące do zbliżeń. Obiektywy w komórkach mają zazwyczaj neutralną ogniskową pozwalającą wykonywać zwykłe ujęcia. Do wykonania panoramy musimy zrobić ich kilka.</p>
<p><span id="more-1342"></span></p>
<p>I tu znowu programy do sklejania panoram mają zagwozdkę. Otóż kolejne zdjęcia będą różnie naświetlone &#8211; każde ujęcie jest inne, na jednym może mocniej świecić słońce, więc trzeba będzie nieco ściemnić obraz, na innym vice versa. Program do klejania panoram musi te różnice zniwelować. Po drugie musi znaleźć punkty wspólne i na ich podstawie skleić obrazy. Po trzecie wreszcie musi jakoś poradzić sobie ze zniekształceniami. Dlaczego?</p>
<p style="text-align: left;">Wyobraźmy sobie, że robimy zdjęcia zachodu słońca.Chcemy uchwycić całe morze, z lewej, z prawej, niebo z czerwonymi chmurami i jeszcze trochę piasku pod stopami. Nasze ręce  komórką poruszayby się po PÓŁKULI. Natomiast finalnie całość chcemy przedstawić płasko, na zdjęciu. To zupełnie jak z globusem i mapą świata. Pewnie czytaliście o modelach odwzorowania, albo przynajmniej zastanawialiście się nad tym czemu Antarktyda wygląda na mapie świata tak dziwnie? <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: left;">
<div id="attachment_1343" class="wp-caption aligncenter" style="width: 504px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/11/world-map.gif"><img class="size-medium wp-image-1343" title="world-map" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/11/world-map-494x320.gif" alt="" width="494" height="320" /></a><p class="wp-caption-text">Mapa Świata</p></div>
<p>Dlatego też zaawansowane mechanizmy do tworzenia panoram mają możliwość wyboru sposobu odwzorowania. Jak na przykład mechanizm wbudowany w Photoshopa. My pozostaniemy przy zwykłym mechaniźmie repozycjonowania który sprawdza się w przypadku robienia panoram oddalonych  od nas obiektów.</p>
<p>Ja używam do tego celu programu <a href="http://www.cloudburstresearch.com/autostitch/autostitch.html" target="_blank">Autostitch</a>.</p>
<div id="attachment_1354" class="wp-caption aligncenter" style="width: 346px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/11/media_1262793534445.png"><img class="size-full wp-image-1354" title="media_1262793534445" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/11/media_1262793534445.png" alt="" width="336" height="470" /></a><p class="wp-caption-text">Autostitch</p></div>
<p>Używa się go w bajecznie prosty sposób. Najpierw robimy kilka zdjęć. Powinny one ładnie uchwycić panoramę, pamiętajmy o tym, by część zdjęć pokrywała się (muszą być punkty wspólne). Generalnie ruszamy aparatem w bok, ale możemy też zrobić kilka ujęć z góry, czy z dołu. Oto przykład, kilka ujęć wykonanych nad Bugiem.</p>
<div id="attachment_1344" class="wp-caption aligncenter" style="width: 504px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/11/IMG_0440.jpg"><img class="size-medium wp-image-1344" title="IMG_0440" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/11/IMG_0440-494x370.jpg" alt="" width="494" height="370" /></a><p class="wp-caption-text">1</p></div>
<div id="attachment_1345" class="wp-caption aligncenter" style="width: 504px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/11/IMG_0441.jpg"><img class="size-medium wp-image-1345" title="IMG_0441" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/11/IMG_0441-494x370.jpg" alt="" width="494" height="370" /></a><p class="wp-caption-text">2</p></div>
<div id="attachment_1346" class="wp-caption aligncenter" style="width: 504px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/11/IMG_0442.jpg"><img class="size-medium wp-image-1346" title="IMG_0442" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/11/IMG_0442-494x370.jpg" alt="" width="494" height="370" /></a><p class="wp-caption-text">3</p></div>
<div id="attachment_1347" class="wp-caption aligncenter" style="width: 504px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/11/IMG_0443.jpg"><img class="size-medium wp-image-1347" title="IMG_0443" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/11/IMG_0443-494x370.jpg" alt="" width="494" height="370" /></a><p class="wp-caption-text">4</p></div>
<div id="attachment_1348" class="wp-caption aligncenter" style="width: 504px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/11/IMG_0444.jpg"><img class="size-medium wp-image-1348" title="IMG_0444" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/11/IMG_0444-494x370.jpg" alt="" width="494" height="370" /></a><p class="wp-caption-text">5</p></div>
<p>Specjalnie wybrałem ujęcia niezbyt różniące się od siebie &#8211; niebo, las, woda. Wyzwanie dla programu. Dodatkowo zdjęcia różnią się nieco jasnością. Wrzucam je do programu i oto efekt:</p>
<div id="attachment_1349" class="wp-caption aligncenter" style="width: 504px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/11/IMG_0445.jpg"><img class="size-medium wp-image-1349" title="IMG_0445" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/11/IMG_0445-494x97.jpg" alt="" width="494" height="97" /></a><p class="wp-caption-text">Gotowa panorama</p></div>
<p>Program radzi sobie całkiem nieźle z jasnością, niestety zwykłe repozycjonowanie przy tak szerokich panoramach to trochę mało &#8211; widać, że obraz układa się w lekki &#8222;dziubek&#8221;, ale taki już los, wygląda to i tak całkiem fajnie.</p>
<p>Szkoda że nie można połączyć panoram z HDR &#8211; opisany w poprzedniej notce program do HDR nie ma opcji robienia kilku ujęć na tych samych ustawieniach, wyniki sklejenia mogłyby być średnie&#8230; Mamy natomiast taką możliwość w aparacie &#8211; jeśli ktoś chce się pobawić, to niech wykona kilka HDRów obok siebie (na tych samych ustawieniach), a następnie sklei je choćby wspomnianym mechanizmem Photoshopa. Można otrzymać choćby takie efekty:</p>
<div id="attachment_1350" class="wp-caption aligncenter" style="width: 504px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/11/2583889068_7443e0883d_o.jpeg"><img class="size-medium wp-image-1350" title="2583889068_7443e0883d_o" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/11/2583889068_7443e0883d_o-494x183.jpg" alt="" width="494" height="183" /></a><p class="wp-caption-text">Zalew Lubianka pod Starachowicami, HDR + Panorama</p></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://netgeeks.pl/index.php/2010/11/panorama/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>HDR w komórce i nie tylko</title>
		<link>http://netgeeks.pl/index.php/2010/11/hdr-w-komorce/</link>
		<comments>http://netgeeks.pl/index.php/2010/11/hdr-w-komorce/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Nov 2010 16:06:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Apple]]></category>
		<category><![CDATA[Design]]></category>
		<category><![CDATA[Foto]]></category>
		<category><![CDATA[Gadżety]]></category>
		<category><![CDATA[hdr]]></category>
		<category><![CDATA[iphone]]></category>
		<category><![CDATA[komórki]]></category>
		<category><![CDATA[photomatix]]></category>
		<category><![CDATA[pro hdr]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://netgeeks.pl/?p=1327</guid>
		<description><![CDATA[Nie pisałem już dość długo, a to w związku z długo wyczekiwanym urlopem. Ale koniec laby i wracam do pisania. Na tematy dość wakacyjne Na początek trochę o zdjęciach. I iPhonie rzecz jasna. Choć nie tylko. Na pierwszy rzut panoramy i HDR. Czy próbowałeś kiedyś zrobić zdjęcie okna w niezbyt oświetlonym pomieszczeniu? Zazwyczaj albo pomieszczenie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Nie pisałem już dość długo, a to w związku z długo wyczekiwanym urlopem. Ale koniec laby i wracam do pisania. Na tematy dość wakacyjne <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Na początek trochę o zdjęciach. I iPhonie rzecz jasna. Choć nie tylko. Na pierwszy rzut panoramy i HDR.</strong></p>
<p>Czy próbowałeś kiedyś zrobić zdjęcie okna w niezbyt oświetlonym pomieszczeniu? Zazwyczaj albo pomieszczenie jest ładnie oświetlone a za oknem nic nie widać, albo za oknem jest ładnie, a pomieszczenie wychodzi zupełnie ciemno. A przecież oko widzi to inaczej&#8230; Efekt jest jeszcze bardziej widoczny kiedy robimy zdjęcia gorszym aparatem lub komórką. Dlaczego?</p>
<p><span id="more-1327"></span><br />
To kwestia niskiej rozpiętości tonalnej. Otóż ludzkie oko potrafi bardzo szybko przystosować się do jasności punktu na który patrzy. Tak szybko, że nie zauważamy zbytniej różnicy. Aparat natomiast &#8211; w większości przypadków &#8211; ma ograniczoną rozpiętość tonalną. To znaczy albo skupia się na jaśniejszych partiach obrazu (a ciemne zapisuje jako czarne), albo ładnie doświetla ciemne obszary (za to jaśniejsze &#8222;przepala&#8221;, czyli pokazuje jako białe). Żeby to wyraźnie zrozumieć zerknijcie na te dwa zdjęcia które wykonałem w wąwozie Masca na Teneryfie.</p>
<div id="attachment_1329" class="wp-caption aligncenter" style="width: 504px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/11/IMG_0509.jpg"><img class="size-medium wp-image-1329" title="IMG_0509" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/11/IMG_0509-494x658.jpg" alt="" width="494" height="658" /></a><p class="wp-caption-text">Ekspozycja ustawiona na niebo</p></div>
<div id="attachment_1328" class="wp-caption aligncenter" style="width: 504px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/11/IMG_0508.jpg"><img class="size-medium wp-image-1328" title="IMG_0508" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/11/IMG_0508-494x658.jpg" alt="" width="494" height="658" /></a><p class="wp-caption-text">Ekspozycja ustawiona na góry</p></div>
<p>Te zdjęcia zrobiłem zaraz po sobie starając się nie ruszać iPhonem pomiędzy ujęciami. Iphone 3GS pozwala na ustawienie ekspozycji na obszar który dotknie się palcem, więc raz dotknąłem do nieba, raz na krajobraz. I co wyszło?</p>
<p>Na pierwszym zdjęciu niebo jest idealnie błękitne, natomiast nie widać nic oprócz niego. Na drugim krajobraz jest ładnie doświetlony, natomiast niebo jest białe &#8211; &#8222;przepalone&#8221;. Tradycyjne robienie zdjęć iPhonem w tych warunkach możemy scharakteryzować staropolskim &#8222;albo rybki albo pipki&#8221; <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  I co teraz?</p>
<p>Teraz wkracza technika zwana HDR, czyli High dynamic range. Wystarczy, że odpowiedni program zbada oba zdjęcia i zdecyduje z którego zdjęcia wziąć odpowiednie fragmenty. Programów oczywiście jest dużo, ja wykorzystuję <a href="http://eyeappsllc.com/Home.html" target="_blank">Pro HDR</a> kosztujący $1.99. Ma on kilka trybów. O automatycznym powiem za chwilę, teraz zajmiemy się trybem wykorzystywania zdjęć z biblioteki. Odpalam, wskazuję mu zrobione przeze mnie dwa zdjęcia i&#8230; czekam <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<div id="attachment_1330" class="wp-caption aligncenter" style="width: 330px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/11/IMG_0612.png"><img class="size-full wp-image-1330" title="IMG_0612" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/11/IMG_0612.png" alt="" width="320" height="480" /></a><p class="wp-caption-text">Pro HDR w działaniu</p></div>
<p>Program ma właściwie dwa zadania. Pierwsze to idealne ułożenie obrazów. Wiadomo, że zawsze lekko poruszymy drugie zdjęcie wględem pierwszego. Trzeba więć oba zanalizować i ułożyć jeden na drugim. Oczywiście jeśli mamy na zdjęciu poruszające się elementy (osoby, samochody, gałęzie na wietrze) to wynik może być kiepski. Życie :/</p>
<p>Drugie zadanie to wspomniane zaanalizowanie pikseli. Następnie ustawienia &#8211; jasność, kontrast, nasycenie i inne. Wynik w zależności od nich może być dość naturalny, mniej naturalny, lub wręcz kiczowaty. Oto dwa przykłady różnych ustawień tego samego obrazu.</p>
<div id="attachment_1332" class="wp-caption aligncenter" style="width: 504px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/11/IMG_0613.jpg"><img class="size-medium wp-image-1332" title="IMG_0613" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/11/IMG_0613-494x665.jpg" alt="" width="494" height="665" /></a><p class="wp-caption-text">Konfiguracja 1</p></div>
<div id="attachment_1331" class="wp-caption aligncenter" style="width: 504px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/11/IMG_0544.jpg"><img class="size-medium wp-image-1331" title="IMG_0544" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/11/IMG_0544-494x665.jpg" alt="" width="494" height="665" /></a><p class="wp-caption-text">Konfiguracja 2</p></div>
<p>Kiczowate? Przegięte? Wszystko zależy od percepcji. Po pierwsze o wiele bardziej zbliżone do tego co widzimy na codzień. Po drugie fotografia to sztuka, dopasujmy ustawienia do naszych chęci i potrzeb <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>A jak działa program w trybie automatycznym? Najpierw analizuje obraz (kilka sekund), następnie robi dwa zdjęcia, później je obrabia. Oto zdjęcie zrobione w zwykłym trybie (w nieco mniej kontrastowych warunkach)</p>
<div id="attachment_1334" class="wp-caption aligncenter" style="width: 504px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/11/IMG_0578.jpg"><img class="size-medium wp-image-1334" title="IMG_0578" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/11/IMG_0578-494x658.jpg" alt="" width="494" height="658" /></a><p class="wp-caption-text">Zdjęcie z aparatu</p></div>
<div id="attachment_1335" class="wp-caption aligncenter" style="width: 504px"><a href="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/11/IMG_0579.jpg"><img class="size-medium wp-image-1335" title="IMG_0579" src="http://netgeeks.pl/wp-content/uploads/2010/11/IMG_0579-494x657.jpg" alt="" width="494" height="657" /></a><p class="wp-caption-text">Zdjęcie zrobione Pro Hdr</p></div>
<p>Ciemniejsze fragmenty są doświetlone, podciągnięte jest też lekko nasycenie.</p>
<p>I to chyba tyle w temacie. A dla tych którzy chcą zainteresować się tematem niekoniecznie komórkowo opowiem w skrócie. Są właściwie trzy sposoby uzyskania takich obrazów. Pierwszy to robienie zdjęć w formacie RAW (lub NEF na Nikonie), który to format zapisuje o wiele więcej danych o fragmentach niedoświetlonych i prześwietlonych. Następnie za pomoca programu do obróbki zdjęć wyciągamy cienie i fragmenty przepalone (to pierwsze zawsze łatwiej zrobić niż to drugie).</p>
<p>Druga opcja to tzw bracketing. Większość lepszych aparatów posiada tę opcję. Robi trzy zdjęcia pod rząd prześwietlając nieco pierwsze, niedoświetlając ostatniego i robiąc normalnie to środkowe. Wszystko za jednym przyciśnięciem migawki &#8211; jest spora szansa że nie poruszymy aparatem w trakcie.</p>
<p>Z takimi zdjęciami (można więcej, ale trzy wystarczają) &#8222;udajemy&#8221; się do odpowiedniego programu. Możemy robić to ręcznie (np w Photoshopie) maskując niektóre obszary i wybierając je z odpowiednich zdjęć (ale to uciążliwe), lub odpalić specjalny program, najlepiej <a href="http://www.hdrsoft.com/index.html" target="_blank">Photomatix</a>. On sam wszystko ogarnie <img src='http://netgeeks.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Powodzenia!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://netgeeks.pl/index.php/2010/11/hdr-w-komorce/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

