Przed konsolami opierałem się długo. Bardzo długo. Nie miałem nigdy Pegasusa, z Nintendo znałem tylko gameboya, a Playstation nabyłem dopiero w trzeciej wersji. Po prostu trzymałem się mocno komputerów. Ale już wtedy wiedziałem, że konsole mają jedną przewagę nad komputerami – generalnie granie na nich jest bardziej “social”. W klasycznym znaczeniu. W tym roku poświęcę pewnie trochę miejsca na blogu trzem aspektom geekowej rzeczywistości – grywalizacji (gamification), geolokalizacji i społecznościom, a także wszystkim tematom, które leżą na skrzyżowaniach powyższych, ale o tym za jakiś czas. Na razie moja pierwsza rozkminka w tym temacie, a mianowicie Party Gaming.
Sylwestra 2010/11 spędziliśmy w małym, kilkuosobowym gronie a układ kalendarzowy spowodował, że imprezowanie mogło przedłużyć się o conajmniej jeden dzień. Znajomy przyniósł Wii, ja mam PS3 z Move, więc wreszcie można było porównać wspomniane konsole. Chociaż porównać je trudno, bo wypełniają chyba nieco inne nisze…
Read More