Zostałem poproszony o recenzję systemu Groupon/Citydeal w zamian za lekkie zasilenie konta w tymże systemie. Słyszałem o nim wcześniej, choć generalnie trzymam się z daleka od tego typu propozycji. Wiem, że z moją niską asertywnością skończyłbym z kieszenią pełną nie do końca chcianych zakupów. Ale cóż – takiej propozycji się nie odmawia :) Tym bardziej, że moja geekowa ciekawość bardzo chciała go przetestować.

Korzystałem już raz z podobnego mechanizmu zakupów grupowych przy kupowaniu Macheist o którym co jakiś czas pisze Kmit. Tutaj jednak mechanizm nieco się różni. Ale o co chodzi?

Mechanizm jest dość prosty. Firma oferująca swoje produkty i usługi daje sporą zniżkę pewnej grupie osób, pod warunkiem że cała grupa rzeczywiście dokona zakupu. Nic nowego – wszak przy zakupach hurtowych cena prawie zawsze idzie w dół. Ale przecież nie potrzebnych mi 50 posiłków w restauracji na raz, więc muszę znaleźć innych chętnych. I tym zajmuje się Groupon.

Działa on na zasadzie – jeden dzień = jedna oferta w danym mieście. Po przystaniu na ofertę dokonujemy zapłaty i czekamy. Jeśli uzbiera się danego dnia zdefiniowana z góry liczba osób – deal udaje się. Jeśli nie – dostajemy zwrot kasy. Dodatkowo możemy zasilić nasze wirtualne konto polecając system znajomym – każdy kto dokona zakupu trafiając tam z naszego linka, automatycznie zasila też nasze konto. Nice.

Przejdźmy więc do konkretów. Założenie konta w serwisie przebiegło dość gładko. Zgodziłem się też na codzienny newsletter, choć generalnie robię to coraz rzadziej (nie mam klasycznego spamu, bo korzystam z Gmaila, ale setki newsletterów na które zgodziłem się gdzieś po drodze zaczynają mnie przytłaczać), bo w tym przypadku to podstawa funkcjonowania serwisu. Codzienny quick look na ofertę i decyzja – tak/nie.

Pierwszy error to fakt, że system nie wiadomo dlaczego zdecydował przesyłać mi ofertę z Wrocławia. Lubię to miasto, często tam bywam, w końcu moja żona stamtąd się wywodzi :) Ale mieszkam w Warszawie, jestem z Warszawy i Warszawę na pewno zaznaczyłem przy rejestracji. Co gorsza, newslettera nie można było wyłączyć z poziomu panelu użytkownika :( Próbowałem kilkukrotnie zmieniać miasto, w końcu wyłączyłem go z poziomu mailingu (link na dole listu). Przydałoby się sterowanie ofertami z poziomu strony… W końcu mogę chcieć dostawać kilka ofert z kilku miast…

Ale nic to. Ustawiłem ofertę warszawską i zacząłem polowanie. Przez ponad tydzień nie znalazłem nic – spora część ofert to różnego rodzaju gabinety kosmetyczne i inne takie :) W końcu udało się i to dość nieźle – trzy oferty niemalże pod rząd.

  1. 26 zł zamiast 90 zł za 2 wejściówki do Club 70 i aż 50 zł do wydania na barze.
  2. 9 zł zamiast 40 zł za jednorazową wejściówkę open do Energy Fitness Club w wybranej lokalizacji (nieźle!)
  3. 49 zł zamiast 100 zł za kulinarną podróż w magicznym wnętrzu restauracji Molala Bar and Restaurant

Do Club 70 szykuję się już od lat (i nie mogę się zdecydować), druga oferta wydała mi się bardzo atrakcyjna, a trzecia… zjeść zawsze lubię :)

Sam proces wyboru i zakupu przebiegł prosto i bezproblemowo – zarówno zakup za zgromadzone środki, jak i płatność paypalem działa sprawnie. Po zakupie dostajemy maila, mamy też możliwość wydrukowanie naszego kuponu z poziomu strony.

Na pierwszy ogień poszła restauracja – w sumie najłatwiej to zrealizować, wystarczy wyciągnąć żonę na randkę ;) O tym mechanizmie (psychicznym) napiszę później, teraz skupię się na tym jak to przebiegło.

Z wydrukowanego kuponu dowiedziałem się, że kupon nie obowiązuje na napoje, napoje alkoholowe i steki. Oczywiście nie przeczytałem tego wcześniej, no cóż – kto czyta małe literki? ;) Ale nic to, w sumie nie jest to hardkor. Zadzwoniłem i zarezerwowałem stolik. Oczywiście nie mówiłem nic o płatności Grouponem – nigdzie nie było napisane że tak muszę zrobić ;) Porwałem żonę i ruszyliśmy w stronę Molali.

Po krótkim wkręceniu żony (i pokazaniu jej okolicznego wietnamskiego baru:”TO TU!”) weszliśmy do restauracji. Musze przyznać, że to jedna z bardziej klimatycznych restauracji w jakich byłem. Fajny, ciemny, wieczorny klimat, fajne oświetlenie. Ponieważ mamy dość sushi (w pracy każdy ma to w bufecie, albo u „pana kanapki”) skusiliśmy się na tempurę. Ja dodatkowo zamówiłem zupę ananasowo-pomarańczową (przyznam że jestem też geekiem kulinarnym, zapraszam na Gookbook ;) która okazała się niesamowita (zupa pomidorowa z ananasami, pomarańczami i krewetkami!). Do tego oczywiście – jak na japońską knajpę przystało – wino śliwkowe.

O płatności grouponem ciągle nie wspominałem. Na wszelki wypadek wziąłem ze sobą kartę – biuro obsługi klienta czynne jest do 17 :)

Miła pani kelnerka po poinformowaniu, że płace Grouponem, nawet nie mrugnęła okiem, uśmiechnęła się jeszcze bardziej ;) i poinformowała tylko, że za alkohol i napoje musimy dopłacić.

Po chwili już pojawiła się z rachunkiem. Poinformowała nas też, że pozycja „otwarta kuchnia” na rachunku to kwota dopłaty za jedzenie – przekroczyliśmy 100 zł. Poskarżyła się też nieco (hehe wyczuła lidera opinii! :D ) że „osoby z Groupona” nie rozumieją tej pozycji i potem skarżą się w internecie na jakieś dopłaty. Pamiętajcie o tym! Nie denerwujcie tej fajnej pani :)

I to chyba tyle. Wszystko odbyło się bardzo sprawnie i bez przeszkód. Jeśli tak dzieje się w innych punktach – szczerze polecam. Chciałem się przyczepić, ale oprócz wspomnianych problemów z newsletterem nie ma czego…

A teraz obiecana refleksja o psychologii zakupów tego typu. Z jednej strony można bać się kupowania rzeczy których realnie nie chcemy. Bo tak pewnie troszkę jest, pewnie nie wykorzystamy wszystkiego – nie wiem czy mój kupon do Club70 w końcu nie przepadnie, jeśli nie zbierzemy się żeby tam pójść. Ciekawe czy Groupon dzieli się niewykorzystaną kasą z dostawcami, czy zachowuje ją dla siebie i jaki procent ludzie nie wykorzystuje kuponów.

Ale jest też pozytywna strona tej zabawy. Szczególnie dla ludzi którzy z różnych powodów troszku się zasiedzieli – choćby z powodu dziecka, tak jak my :) Motywacja! Nie wiem czy wybralibyśmy się tak spontanicznie do knajpy, pewnie wybralibyśmy jakąś sprawdzoną. Dzięki Grouponowi wybraliśmy się do nowej restauracji – naprawdę świetnej. Pewnie kilka innych zakupów przełamie mnie i spowoduje że wyjdę tu i tam, zrobię to czy owo – w końcu skoro dokonało się płatności z góry, głupio tą kasę stracić. W innym przypadku pewnie lenistwo zwyciężyłoby i np nie wydrukowałbym nigdy zdjęć (dziś żniżka na fotoksiążki!).

Dziękujemy ci S.C Johns*…. eeee Grouponie! ;) ))

*kto pamięta tę reklamę?

  • http://www.facebook.com/marcin.bednarski Marcin Bednarski

    Eee, ten psychologiczny koniec jest niepotrzebny. Gospodarka ma charakter podażowy, zawsze pierwsza musi być oferta.

  • http://glogg.pl Michał Górecki

    Tak, ale to jest pewien mechanizm. Wiem że dana restauracja jest i musze się zebrać żeby tam pojechać. Zapłacić z góry jest łatwo i prosto. A wtedy już „muszę” pojechać, żeby nie zmarnować kasy :)

  • http://www.facebook.com/people/Piotrek-Kmita/1664365382 Piotrek Kmita

    W sumie wiedziałem o tym już od dawna ale zarejestrowałem się dopiero wczoraj – zobaczymy czy przyjdzie coś fajnego dla mnie ;]

  • http://www.facebook.com/marcin.bednarski Marcin Bednarski

    No, tak, ale to pozytyw moim zdaniem, tak jak pisałeś. Ja o tym zagrożeniu kupowaniem produktów, które są niepotrzebne. Oczywiście jest takie niebezpieczeństwo, ale też być musi, to normalny składnik życia w wolnym rynku :)

  • http://twitter.com/Catbejbe Kasia Katarzyna

    Witam, niestety doświadczenia z grouponem bywaja różne jednak nie sposób zauwazyć pewnych faktów: 1. groupon przetrzymuje Twoje pieniądze. Płacisz za usługę w momencie pobrania bonu a później bywa tak że musisz czekać nawet klika miesiecy aby zrealizować usługę. Co w tym czasie dzieje sie z Twoimi pieniedzmi??? Kto nimi obraca?? Komu przynosza dodatkowe korzyści??? Pewne jest ze Ty nimi niedysponujesz:/ 2. w przypadku niezgloszenia sie wystarczajacej liczby Chetnych na dana oferte pieniadze sa zwracane w regulaminie pisze iz taki zwrot moze trwac do 30 dni.. czyli oferta przepada a Ty swoje pieniadze odzyskujesz po miesiacu. a co się z nimi dzieje przez miesiac ??? to tylko części minusów zakupów grupowych ogólnie irytujący jest fakt iż ktoś obraca pieniędzmi za moimi plecami a ja muszę czekać i czekać

    • http://www.facebook.com/people/Piotrek-Kmita/1664365382 Piotrek Kmita

      Ja myślę, że to nie tyle minus co po prostu element zakupów grupowych. To, że musisz czekać na realizację zakupu i nie masz wtedy swoich pieniędzy w ręku jest raczej nie do zmienienia.

      Nie wiem jak wygląda proces zwracania pieniędzy za niezrealizowane zakupy ale jeżeli faktycznie trwa to do 30 dni to też uważam, że powinno być to załatwiane szybciej.

    • http://glogg.pl Michał Górecki

      Kasiu, ale przecież Groupon musi jakoś na tym zarobić, prawda? Na tym świecie nie ma nic za darmo. Ale ty i tak zazwyczaj zarabiasz… Jeśli płace za restaurację 50 zł zamiast 100 i idę tam tydzień później to zyskuję 50 zł, a tracę to co z tej stówy bym w innym przypadku zyskał. Czy zyskałbym z niej w inny sposób 50 zł? Wątpię :)

      • Anonim

        Michale, ale Groupon zarabia już na samym tylko procencie od zakupu.

        Od każdej zrealizowanej transakcji Sprzedawcy jest potrącane, zgodnie z umową, 30% kwoty. Czyli jeśli normalnie sprzedajesz usługę za 200zł – w Grouponie idzie za 100zł, to ostatecznie na Twoje konto wpływa 70zł.

        Czyli mają czym obracać ;)

        A co do powrotów, to niestety poziom konwersji nie jest wysoki, obawiam się, że nie tylko w znanych mi miejscach. Ale jestem bardzo ciekaw, jak wygląda to gdzie indziej.

        • Anonim

          Info o konwersji z salonu kształtowania sylwetki z Katowic (średnia z 4 kampanii, blisko 1000 kuponów) – około 15%, w przypadku najlepiej skomponowanej oferty było nawet 25% konwersji. Ale żeby to osiągnąć potrzebujesz: dobrego personelu (motywacja!) i przede wszystkim właściwie skomponowanej „brandowej” oferty. Proponując usługę typu commodity mamy szanse na konwersje jedynie na poziomie 2-3%…
          Szczegółowo piszę o tym na http://grouponkosmetyka.wordpress.com/.
          Ukłony od praktyka!

  • poznanianka

    Witam, niestety moje doswiadczenie z grouponem jak na razie jest nie zbyt miłe… Z wydrukowanym bonem udałam sie do kwiaciarni, pytam przemiła panią ile kosztuje konkretna kompozycja która mi się podobała, odpowiedziała ze 79 zł. Wielkie było moje zdziwienie gdy po usłyszeniu że chce płacic bonem cena wzrosła do 130 zł…!!! Czy ktoś z Was tez ma takie doświadczenia czy tylko ja tak fatalnie trafiłam….???

    • http://glogg.pl Michał Górecki

      Na dole kuponu masz telefon na który należy w takim wypadku dzwonić. Rozumiem, że to zrobiłaś?

      • poznanianka

        Jeszcze nie ponieważ było to w dniu wczorajszym a tel jest czynny od pon do pt…. Zrobie to w najbliższy dzień roboczy… Mąż wykupił mi przez groupon bon na zabieg w SPA i mam nadzieję że tym razem będzie ok…

  • Tazania

    PORAŻKA!wykupiłam bon na usługi fryzjerskie w Gdyni.Salon znalazłam tylko dzięki wielkiej desperacji(przecież juz zapłaciłam,a pieniędzy mi nikt nie wróci,to nie wina Grouponu,ze nie podoba mi się to,że salon fryzjerski nie ma najmniejszej wywieszki ze swoja nazwą,chociaz dowiedziałam sie od dziewczyny,która sie mna zajmowała,że nazwa salonu jest-… na domofonie).Gdy wyszłam po 3 godzinach z salonu to faktycznie,rzuciłam męża na kolana..błagał mnie,bym nigdy więcej nie chodziła do niesprawdzonych „mistrzów”.Znajomych wrażenia sa podobne.Całe szczęście,że nastała pora na czapki.

  • Robi6

    Zastanawia mnie czy to jest w ogóle legalne… Jeśli coś kosztuje np 350 a jest w citi do kupienia za 80, czy nie jest to dumping??? Firmy wykorzystują stażystki lub osoby skierowane z UP, więc pensja odpada a towar schodzi… Następna sprawa jeśli usługa kosztuje 350 a jest za 80 i firma to robi, to ile naprawdę to kosztuje? A co na to urząd skarbowy? Mam klientowi wystawić paragon z upustem? 50%? I tak 100 lub 200 w ciągu miesiąca….? Poza tym moim skromnym zdaniem Firmy same sobie psują rynek poprzez takie działania jak Citideal. Nikt nigdy nie skorzystał z usługi jakiejś dodatkowej lub wrócił ponownie do tego zakładu. Ściema na której ktoś chyba nawet nie całkiem legalnie trzepie dobrą kaskę.

  • Remonty9

    Za niewykorzystane kupony grupon kasą nie dzieli się z usługodawcą. Przepada na ich rzecz. Ponieważ mają koszta…

  • poznanianka

    Koszmar… Po raz kolejny porażka… Mąż kupił za 79zł bon warty 200zł na zabieg w Samui SPA w Poznaniu… Nie bede się rozpisywac tylko w skrócie napisze dlaczego nie wydała bym tam osobiście nawet złotówki….
    1. Tylko jedna przebieralnia (musiałam czekać aż się zwolni)
    2. Prysznic w ciemnościach (będąc pod prysznicem próbowałam znaleść jakiś włącznik światła lecz pani która się mną zajmowała poinformowała mnie żebym nie zapalała sobie światła bo do góry idą jakieś kable i nie chciała by żeby coś się stało)
    3. Nieumiejętna aplikacja preparatu na zakończenie zabiegu (był lodowaty i do tego nanoszony niewłaściwie)
    4. Miał być masaż a tak naprawdę zostałam tylko muśnięta preparatem na zakończenie zabiegu (na bonie widnieje informacja że zabieg skład się z masażu a w moim przepadku wcale go nie było)
    5. Hałas dobiegający z poza miejsca zabiegu (wysmarowana czekoladą miałam sobie leżeć i się relaksować lecz nawet muzyka niebyła wstanie zagłuszyć hałasu dobiegającego z zewnątrz)
    6. Ekspresowy czas wykonania (zabieg miał niby trwać od 80-90 minut u mnie niecałe 60 ale to może skutek pominięcia lub celowego niewykonania masażu)

    Po raz kolejny nie jestem zadowolona z zakupów na groouponie i wiem jedno, że trzeci raz nie dam im szansy na udowodnienie mi że to za co płacimy mniej jest równie dobre jak gdybyśmy za daną rzecz zapłacili pełnowartościową cenę….!!!

    • http://szymczak.jogger.pl Piotr Szymczak

      Ja bym rozróżnił kwestię odpowiedzialności, bo firma rabatowa raczej nie ma wpływu na hałas w SPA czy ilość przebieralni.
      Inna sprawa, to to że wybierając się na takie zabiegi zebrałbym info o danym obiekcie albo decydował się na rabat w takim który znam.

    • Weronika

      Poznanianko …. z koleżanką równiez wykupiłysmy w tym salonie zabiegi na ciało ja byłam na kawie a kolezanka na czekoladzie . Dziwi mnie że tak źle wyrażasz się o salonie , później o kwiaciarni i Bóg wie o czym bedą twoje następne posty . My jestesmy zachwycone z zabiegów które tam wykonałyśmy był peeling później maska a na końcu balsamik ( który odżywił moją skóre ) jakies rozmowy dochodziły zza drzwi jak pani nakładała mi maske ale rzecz normalna że głosy mogą być słyszalne . Słyszałam naprawde wiele dobrych opinii na temat tego salonu i nawet jak chciałam się zapisać do pani kosmetyczki na depilacje i henne to nie łatwo było znaleź termin ( o czymś to chyba świadczy !!!!! ) Skoro nie jesteś zadowolona z zakupów ps: nawet w z bonu do kwiaciarni to chyba czasami warto się rozluźnić i poprostu nie wypisywac takich rzeczy . Ja dalej bede kupowac na tych portalach bo jestem mega zadowolona .Pozdrawiam

      • http://glogg.pl Michał Górecki

        Weroniko, nie rozluźni się, bo to jakaś wynajęta osoba pewnie jest :]

        • Weronika

          Dokładnie Michale nie rozumiem firmy ganiają na inne firmy i wystawiają złe opinie .

      • poznanianka

        Weroniko… cieszy mnie fakt że Wy jesteście zadowolone z zabiegów w tym salonie ale chyba mam prawo wyrazić swoją opinie…?!
        Rozmowy a hałas który nawet muzyka nie była wstanie zagłuszyć to chyba jest różnica prawda…?! Prysznic w ciemnościach to raczej kiepska wizytówka dla SPA…?!
        A skoro Ty i inni uważacie że w porządku jest to że np. na bonie widnieje informacja że zabieg składa się z masażu a mi go nie wykonują lub że cena za kompozycję w kwiaciarni automatycznie rośnie o 50 zł bo płacę bonem z groupon to już Wasza sprawa…!!!

        • Weronika Kriss

          Rzeczywiście muszę przyznać ci rację w jednej kwestii że recepcja i fryzjerstwo jest zaraz obok gabinetu więc mozna było słyszeć rozmowy
          ;(natomiast klimat w gabinetach zabiegowych jest uroczy ;) zabieg wykonywany był przy zgaszonym świetle i tylko świeczuszki się paliły coś niesamowitego ;) )))) tak bardzo się zrelaksowałam . Mój mąż był obok na masażu tam panował ten sam klimat i „podobno” zasnął na masażu …. klimatyczne SPA ;)

  • gość

    Ja kupilam raz i juz więcej tego nie zrobie! Chcialam koloryzacje, babka powiedziała ze bedzie koloryzacja ze ścięciem, to przytaknełam bo byłam pewna ze poprostu jest to u nich w standardzie. No i oczywiście po zejściu z fotela (bo po co przed, bądź w trakcie rezerwowannia wizyty) babka kazala doplacić mi stówe, bo moja usługa przekroczyla wartość bonu. Żenada:/ no i oczywiście stwierdziła ze powinnam się domyślić!!!!! i ze ona nie musi informować o tym:/

    • http://glogg.pl Michał Górecki

      No, to rzeczywiście problem groupona jest. Ja bym wysłał zażalenie wrzucają do koperty kosmyk włosów. Bo może zły odcień był…

  • Weronika Kriss

    Owszem napewno w usługach dochodzi do nieporozumień ale jak widzę takie czepianie się szczegółów to uważam żę niektóre osoby powinny najpierw zacząć od siebie ;) albo jesteś zadowolona albo nie każdy tą samą usługe odbierze inaczej wiec cieszmy ze mozemy z niektórych usług skorzystac w promocyjnych cenach i przekonaj sie czy warto ;) a to że uważamy się za lepszych specialistów niż fryzjerzy , kosmetyczki , florecistki itp. itd to widocznie problem tkwi w nas samych .

    • poznanianka

      Tak jak sama napisałaś każdy może inaczej odebrać tą samą usługę i ja piszę otwarcie o tym że nie jestem zadowolona… Ty widocznie nie potrafisz uszanować odmiennego zdania niż swoje i obrażasz innych pisząc że niektóre osoby powinny zacząć od siebie lub że problem tkwi w nich samych…
      Nie uważam się za lepszą niż kosmetyczka tylko byłam już w niejednym spa a do tego jestem na 2 roku kosmetologii i mam jakieś pojęcie o prawidłowej aplikacji preparatu na zakończenie zabiegu…

  • http://wysocka.info Magdalena Wysocka

    Ostatnio zarejestrowałam się na groupon – i dzisiaj chciałam kupić kupon w jednej akcji. Bez powodzenia – od kilku godzin po kliknięciu przycisku Kup teraz, nieodmiennie otwiera się strona z radosnym napisem:
    Mamy złą wiadomość…Przepraszamy, ta strona jest obecnie niedostępna! Proszę spróbować ponownie w ciągu kilku minut.
    Dziękujemy za zrozumienie,
    Twój zespół Groupon
    Odniosłabym się ze zrozumieniem do tego komunikatu, gdyby nie to, że w tym samym czasie ponad 200-tu innym osobom udało się wziąć udział w tej kampanii. A mnie nie – i, jak sprawdziłam taka strona pojawia mi się po kliknięciu w przycisk kupowania w każdej z aktualnych, aktywnych ofert.
    Próbowałam akcję kupowania kuponu przeprowadzić i poprzez przeglądarkę Opery i przez Firefoxa, logowałam się i wylogowywałam, czyściłam cache i ciasteczka. Bez rezultatów. W końcu napisałam maila do groupon. Na razie dostałam odpowiedź – pewnie automatyczną – z nadanym numerem ticketu zgłoszenia.
    Jestem ciekawa, czy ktoś zetknął się z takim błędem tego serwisu, czy może tylko na mnie system jest uczulony.

  • Anonim

    UWAGA!! od 3 tygodni czekam na zwrot pieniędzy od GROUPON-a.

    W restaurancji powiedzieli mi, że nie ma już miejsc, choć bon miał ważność do 31 marca, a dzwoniłem 10 stycznia.

    O zwrot poprosiłem ok. 20 stycznia. Do tej pory nie otrzymałem pieniędzy.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001964063366 Oferty Promocje

    Dla sprzedających tak nie bardzo się opłaca dawać 50% upustu i jeszcze dzielić się z firmą pośrednikiem lepiej w innych serwisach sprzedawać swoja promocje na 10-30 % i nie dzielić się jeszcze z pośrednikiem

    z grupona dostanie łowców okazji, a nie wartościowego klienta

    ———————
    Wystaw swoją promocje rabat okazje ciekawą ofertę http://www.ofertypromocje.pl – nowa odsłona za chwile – w kwietniu
    atrakcyjne bonusy dla nowych w przygotowaniu

    • http://glogg.pl Michał Górecki

      JA opisywałem całość od strony klienta. Więc nie wiem jak to jest z drugiej strony. Ale mogę ocenić widząc liczby. Powiem krótko – ZASIĘG. Jest olbrzymi. I jeśli tylko część tego ruchu zostanie to jest super. To akcja promocyjna a nie sprzedażowa.

    • http://www.facebook.com/people/Mateusz-Konieczny/100000461274568 Mateusz Konieczny

      Tylko, że to też zależy od kontekstu. Jeżeli firma wystawia ofertę, na której zarobi zamiast 200zł tylko 70zł, a przyjdą osoby, które są tymi wspomnianymi „łowcami promocji” to interes kiepski. Ale jeśli na przykład oferta wystawiona jest w okresie, który dla danego biznesu jest kiepski – niska ilość klientów, niska sprzedaż to taka akcja jest jak najbardziej warta zachodu. Bo lepiej zarobić 70zł z 200zł zamiast 0zł z 200zł.
      Fakt faktem, że teraz zrobił się boom i firmy nie myślą jakkolwiek „strategicznie” tylko rzucają się w owczym pędzie na grupony – bo to przecież promocja i trzeba tak zrobić bo konkurencja tam już była.
      Wszystko zależy też od branży – jeden ze znajomych firm, handlująca w internecie była jakiś czas temu w jednym z serwisów ofertowych. I pomimo oferowania 50% rabatu opłaciło się – dużo nowych klientów z tej oferty wraca, a klienci wcześniej już kupujący, którzy skorzystali z oferty również dali pozytywny respond.
      Ja sam kiedyś zastanawiałem się nad tym czy wybrać się do jednego z poznańskich sushi-barów, bo opinie słyszałem skrajne w obie strony. Skorzystałem z tego, że oferowali bon zniżkowy 50% i sam się mogłem przekonać – niższym kosztem – czy warto. I jest warto, więc co jakiś czas chodzę tam na sushi w „normalnych cenach”.
      Za to słyszałem opinię znajomego, którego żona prowadzi salon kosmetyczny i narzeka, że przez kupony zniżkowe ruch jej zmalał. Nie wiem jak to ma się do rzeczywistości, ale jest to dość możliwe – ofert kosmetyczek i usług kosmetycznych różnego rodzaju jest najwięcej i mogło to „zepsuć rynek”, bo klienci szukają tylko tych usługodawców, którzy akurat wystawiają ofertę.

      • Anonim

        Ad kosmetyka – wszystko zależy od tego, jaki portfel usług oferuje salon. Jeśli ma „to co wszyscy” – to będzie w kłopotach… A jeśli ma „brandowe” unikatowe zabiegi-to może niesamowicie skorzystać na promocyjnej sile Groupona!
        W szczegółach opisuję praktyczne zagadnienia współpracy salonu z Grouponem na blogu http://grouponkosmetyka.wordpress.com/. Zapraszam!

  • Anonim

    Witam,
    moje doświadczenia z Grouponem są fatalne.
    Kupon, który kupiłem opiewał no co innego niż oferta (nie muszę dodawać, że oferta była dokładnie 2 razy lepsza niż to co dostałem na kuponie). Po napisaniu reklamacji firma stwierdziła, że dostanę zwrot pieniędzy, po czym… dostałem zwrot za inny kupon!!!!
    PO TEJ AKCJI NIKOMU NIE POLECAM. MÓWIĄC OGLĘDNIE – NACIĄGAJĄ A NA DODATEK DZIAŁAJĄ KOMPLETNIE NIEPROFESJONALNIE.
    UWAŻAJCIE CO KUPUJECIE.

    • piotruchal *

       Witam
      Niestety moje doswiadczena z ta firma sa fatalne
      Płaci się za ofertę która jest odwoływana albo zmieniane są warunki juz po zakupie.
      Odzyskanie wpłaconych pieniędzy graniczy z cudem
      Pracownicy są nie kompetentni lub maja takich udawać
      Kilkakrotnie trzeba wysyłać informacje o zwrot pieniędzy

      W moim odczuciu firma jest nastawiona na wyłudzenie jak największej ilości kasy i obracaniu nią jak długo się da ,i natym polega działalność GROUPONA a nie na tym by ich klient był zadowolony

      POZDRAWIAM I RADZE  DWA RAZY SIĘ ZASTANOWIĆ NIM COŚ KUPICIE 

      • Katarzyna Litwinowicz

        Jestem właścicielka salonu kosmetycznego i korzystałam z usług groupona i grupera. Pierwsza firma to jakaś pomyłka! Nie dość, że wręcz zmuszają do zniżek dużo większych niż 50%, gdyż oferty ze zniżkami 50% nie są wystawiane, to jeszcze pobierają prowizje 50%+Vat! Zależało mi na wystawieniu oferty na portalu ze względu na reklamę, gdyż gabinet jest nowy. Skończyło się na tym, że na tej całej ofercie dużo straciłam robiąc zabiegi poniżej kosztów (co oczywiście nie interesuje tam nikogo, rabat ma byc duży, najlepiej 90% żeby usługa kosztowała jak najmniej). Obsługa klienta przy tworzeniu oferty jest fatalna, wysyłaja propozycje zdjeć do oferty, jak się in mówi, żeby dali coś innego to zamiast wysłać inne (zajmuje to jakieś max. 3 minuty) dyskutują pół godziny a dlaczego nie to, a co się nie podoba, etc. Tekst wysłany do autoryzacji po wprowadzeniu przeze mnie zmian został chyba wywalony do kosza, bo wystawiono ten poprzedni przed poprawkami. Zadzwoniłam więc do Groupona żeby poprosić o wstawienie odpowiednich warunków zakupu, a oni wyświetlili oferte jako wyprzedaną (co takie już zostało u osób, które wcześniej otworzyły stronę) i dopiero wstawili nowy tekst. 

        Czy ktoś wogóle czytał te bzdury, które wypisują w opisie ofert? Proszą o wysłanie opisu proponowanej usługi po czy edytują to w jakieś totalne bzdury!

        Jeśli chodzi o Grupera to póki co jestem nawet zadowolona, prowizje maja mniejszą, nie zmuszaja do tak dużych rabatów i starają się każda oefrtę przedstawić jak najatrakcyjniej. No i u nich idea zakupów grupowych jest spełniania, bo pieniądze za wszystkie sprzedane kupony sa przelewane do 7 dni od zakończenia oferty.

        Inną sprawą sa gabinety, które zawyżaja ceny zabiegów, później daja 90% rabatu wciskając klientom kit, ze to taka wielka okazja. Rekordy biją oferty popularnej ostatnio liposukcji ultradźwięowej i dermomasażu – wyceniają te dwa zabiegi na 800zł! 400zł za liposukcję i 400zł za dermomasaż na wybrana partię! Śmiechu warte! Rzeczywista cena dermomasażu to ok. 80zł za 30-40 minut, czyli przynajmniej na połowę ciała, a nawet u niektórych za całe, a liposukcji to ok. 200-250zł za partię. Czyli można powiedzieć że w duecie te zabiegi na jedna partie powinny kostzować ok. 300zł a nie 800!

        Jak dla mnie to jest skandal.