Dwa tygodnie temu napisałem posta o domniemanej, zmniejszonej “makowości” Apple. I co? Wychodzi na moje ;) Kilka dni temu miało miejsce odświeżenie osprzętu iMaków i Maków Pro czy sprzętu najczęściej wykorzystywanego przez profesjonalistów.

Musze Wam powiedzieć, że mam chrapkę na nowego iMaka – wprawdzie nie mogę się zdecydować czy 21,5″ czy 27″ ale to chyba najmniejszy problem. Wtedy do pracy służyłby mi iMaka a mój wysłużony MBP traktowałbym jako “kanapowy” komputer do przeglądania internetu. Chyba, że zdecydowałbym się go sprzedać i za te pieniądze kupić iPada :)

Zainteresowanych zmianami zapraszam na stronę Apple.

Tu kiedyś napiszę coś o sobie ;]