Blip.pl to jeden z pierwszych, polskich klonów Twittera, który odniósł wymierny duży sukces. Ale jak dowodzą autorzy bloga Niebezpiecznik.pl jest również bardzo podatny na ataki ze strony hakerów.
Cały proces przejęcia konta dokładnie opisano w notce pt. „Atak na Blip.pl (przejęcie konta dowolnego użytkownika)„. Dziura na szczęście została naprawiona przed opublikowaniem notki, także generalnie nie ma się czego bać.
Cały ten wpis wymusił u mnie pewną refleksję nt. Blipa jako takiego. Kiedyś sam dość intensywnie blipowałem ale od momentu kiedy zacząłem poważniej używać Facebooka nie mam takiej potrzeby. Wszystkie informacje którymi chce się dzielić z ludźmi lądują w moim feedzie na FB.
I tu rodzi się moje pytanie – czy Blip może zaoferować użytkownikom coś więcej? Coś dzięki czemu będzie wstanie zawalczyć o aktywnych użytkowników w innych grupach społecznych niż blogerzy i innej maści geeki? Patrząc na jego starszego brata, Twittera wydaje mi się, że koniec blipa jest niestety bardzo bliski. Nie podejrzewam, żeby nagle wśród np. nastolatków nastał boom na Blipa kiedy to samo (i dużo, dużo więcej) oferuje Facebook.
Niestety moim zdaniem odpowiedź brzmi nie.
A szkoda, bo lubię korzystać z polskich aplikacji.

Najnowsze komentarze