Tak było m.in z przeglądarkami. Przez ostatnie dwa lata lawirowałem między Safari a Firefoxem. Przez pewien czas denerwował mnie brak kilku rozszerzeń na Safari, z kolei lisek potrafi ześwirować i zamulać przeokropnie.
Tak właśnie stało się kilka tygodni temu – nie wiadomo czemu Firefox zaczął wywoływać “plażową piłeczkę” z częstotliwością 2x/min co naprawdę doprowadza mnie do szaleństwa. A od jakiegoś czasu z Safari zaczęła korzystać moja druga połówka (brak problemu z wylogowywaniem się z serwisów społecznościowych) także postanowiłem dać szansę dziecku wujka Googla i zaistalowałem brand new shiny Chrome ;)
Szczerze mówiąc chcałem to zrobić już dawno temu ale czekał na wersję, która da mi możliwość spokojnie zainstalować przynajmniej wiekszość wtyczek, z których korzystam na co dzień. Brakuje mi tylko iStock Zoom, dla którego muszę odpalać Firefoxa.
W dniu dzisiejszym minęły dwa tygodnie i… Muszę powiedzieć, że jest naprawdę fajnie. Wersja z której korzystam (5.0.307.1) jest stabilna, szybka i dała mi to co strasznie lubię – poczucie czegoś nowego. Naprawdę, kiedy zmieniać choćby program czuję się jakbym miał nowy komputer. Takie moje zboczenie ;)
Polecam każdemu kto lubi zmiany – z Chroma na Maku spokojnie da się już korzystać. I jest tak szybki jak obiecywali.
Do zobaczenia za 2 miesiące, kiedy będę zmieniał Chroma z powrotem na Firefoxa:)
Ja czekam na Operę 10.5 :)
http://itomek.pl/opera-10-5-dla-mac-os-x-coraz-blizej.html
pozwól, że zapytam, ile masz pamięci RAM? pytam, bo zainstalowałem sobie na próbę Chrome, ale po spojrzeniu, ile zabiera pamięci odinstalowałem w te pędy :-)
Tylko 2gb.
O, widzę że to już kolejna osoba zaobserwowała przymulanie FireFoxa. Pomimo że dbam o system, nie instaluję dziwnych programów, czyszczę, chucham i dmucham, pamięci mam ponad normę itd. itp. to FF potrafi czasem porozmyślać sobie. A zwłaszcza na starcie. Normalnie jakby jakieś procedury zaawansowane uruchamiał. A Chrome śmiga że aż miło. Ale póki co tak sobie skaczę pomiędzy przeglądarkami. Testuję także najnowszą Operę, choć wcześniej to jakoś Opera mnie odpychała, a to z powodu że dość sporo stron dziwnie się na niej wyświetlała. Nie mówię już nawet o błędach, lecz o małych przesunięciach etc. Tak jakby Opera inaczej interpretowała kod stron niż pozostałe przeglądarki.
A co do zmian to fakt – warto co jakiś czas zrobić sobie nawet małe przemeblowanie. Człowiek czuje się jak w nowej chaupie :-)