
Przez długi czas można powiedzieć, że byłem kompletnym anty-radiowcem. Byłem przekonany, że żadna stacja nie jest w stanie mnie zainteresować, bo albo jest skierowana w 90% na politykę (która nie interesuje mnie aż tak, żeby na okrągło słuchać o coraz to nowych aferach) albo muzycznie leży zupełnie po drugiej stronie globu niż ja (Impressska w Radiu Esskkaaa:)). Do czasu.
Można powiedzieć, że wszystko zmieniło się w momencie gdy w zasadzie przez przypadek zacząłem często przebywać w miejscu, w którym cały dzień włączona jest Trójka. Mimo, że muzycznie nadal nie jest to strzał w 10tkę to jedyna stacja, która nie emituje samego komercyjnego gówna. Mają za to masę interesującej muzyki, która jest kilka poziomów wyżej niż Impresska. Poza tym, fajnie jest czasem otworzyć się na jakieś inne nurty muzyczne.
Od tamtej pory każdy swój dzień zaczynam z Trójką i wyłączam ją tylko gdy rozpoczynają się kabarety, których zdecydowanie nie trawię ;) Nie tylko tych trójkowych ale generalnie poza nielicznymi wyjątkami jakoś nie trafiają do mnie nowoczesne skecze (a większość fajnych wymieniliśmy w tym albo tym poście:)).
Poza tym Trójka ma w sobie to “coś” – to może kwestia jakości mikrofonów, obróbki dźwięku, akustyki studia lub po prostu dobrze dobranych głosów prowadzących ale ich naprawdę inaczej się słucha – w przeciwieństwie np. do Eski Rock, która mimo, że muzycznie całkiem mi odpowiada (aczkolwiek jest strasznie monotonna) to zatrudnia prowadzących, których po prostu nie mogę znieść. Słuchając Trójki czuje się taki ciepły, domowy klimat, który mi pozwala się na maksa zrelaksować.
Zawsze można zdać się na radio typowo internetowe ale ja jakoś nie mogę się odnaleźć wśród masy stacji prowadzony w sposób powiedzmy “mało profesjonalny”. Wyjątkiem są stacje ambientowe/loungowe których często słucham na początku pracy przy jakimś projekcie – ale nie mam jakiejś swojej ulubionej stacji, po prostu wybieram cokolwiek z listy iTunes.
Jeżeli mowa już o iTunes to chciałbym Wam polecić pewien bardzo fajny, malutki programik o nazwie FStream (opisywany swego czasu u Pawła Nowaka na Appleblog.pl) który służy tylko i wyłącznie do słuchania stacji radiowych w internecie. W tym miejscu możecie ściągnąć samą aplikację a w poście u Pawła znajdziecie listę praktycznie wszystkich polskich stacji radiowych (linki do streamów tych analogowych stacji tylko, że w internecie). I na deser bardzo fajną skórkę do samej aplikacji.
Szkoda, że Trójka nie ma dobrze zrobionej i przemyślanej strony internetowej – pomijając sam design dość trudno jest mi znaleźć bardziej dokładne informacje – kiedyś szukałem archiwum pewnej audycji i nie wiadomo czemu dostępne były wszystkie wydania oprócz tych z interesującego mnie tygodnia. Szkoda przede wszystkim dlatego, że widzę tu strasznie duży potencjał z racji na to, że Trójka posiada bardzo dużą społeczność oddanych słuchaczy, która oprócz dużego ruchu mogła by generować też dla stacji duży zysk. Może będzie to delikatna sugestia dla osoby odpowiedzialnej za marketing w internecie programu Trzeciego ;]
Podsumowując wszystkim ludziom, którzy do radia podchodzą tak jak ja kiedyś zdecydowanie polecam spróbować się przełamać – warto poszukać czegoś dla siebie.
No proszę, magia Trójki działa także na pokolenie urodzone w latach 90tych :)
I jeszcze stary, nie myl kabaretów ze śmiesznymi filmikami z youtube :) Nie śmieszy cię Mumio? Albo KMN? Rozumiem że Monty Python śmieszy, tylko nie zalicza się do nowoczesnych? No ale poczucie humoru to kwestia osobista bardzo, right.
Ja swojego czasu, kilka miesięcy przed resztą świata poznałem w trójce “You’re Beautiful” Jamesa Blunta. Trójka często wychwytuje hiciory.
Mumio śmieszyło tylko na początku. Moralnego niepokoju może kilka skeczy.
Słuchałam częściej. Teraz głos Szydłowskiej i jej bazarowe bzdurne gadanie, weekendowe zgadywanki dla dzieci czy przerażająca wręcz i doprowadzająca mnie do stanu agonii “Strefa rokendrola wolna od angola” sprawiają, że zwyczajnie rezygnuję z uruchamiania tej stacji.
Od czasu do czasu odpalę jeszcze poranny program, jak się uda to “za a nawet przeciw”. Jeszcze tylko historie opowiadane przez dziennikarza nazwiskiem Metz są takie, że się kładę i słucham.
I pewnie nic bym nie napisała, gdyby nie ta “magia Trójki” napisana przez g00. No nie ma. Tak jak z Mikołajem. Jak chcesz wierzyć – jest spoko. Ale pewnych rzeczy oszukać się nie da. Może być miło, ale magia pryska.
Pewnie, że wszystko nie jest super. Ja oprócz Piotra Metza lubię jeszcze wszystkie audycje Manna, Siesty Marcina Kydryńskiego. No i czasem ten program w którym jakaś znana osoba puszcza swoją ulubione kawałki (chyba “Lista osobista” czy jakoś tak).
A ja, między innymi, za “Strefę rokendrola wolną od angola” lubię trójkę.
O tym, że Trójka odbiła się od dna wiadomo już od jakiegoś czasu. Zyskała tez sporo młodszych słuchaczy. Dla mnie lepszym miernikiem, niż wszelkie badania, było totalne przewalcowanie jakie nastąpiło w Topie Wszechczasów (taka sylwestrowa Lista Przebojów, tylko słuchacze wybierają ulubione piosenki). I tak jak przez wiele lat w pierwszej dziesiątce widniały te same evergreeny(Stairway to Heaven, Brothers in Arms, Bohemian Rapsody, Another Brick in the Wall) zmieniając tylko swoją kolejność. Tak w tym roku, zostały zepchnięte na dalszy plan. http://jacek.uci.agh.edu.pl/lp3/.old/alpt.phtml
Masz prawdę!
Słuchaliśmy tego zawsze przed wyjściem na sylwestrową imprezę. W tym roku nie miałam jak, bom w chacie górskiej marzła, ale jak wróciłam, to przeżyłam szok. I nie mam pewności, czy te przetasowania to korzyść. Zmiany są super – sama je uwielbiam. Ale preferuję te “na lepsze”.