Spełniłem właśnie drugi z trzech męskich obowiązków i kupiłem dom (syn za jakiś tydzień :) ). Ok, ok, powinienem był wybudować, ale mnie to chyba zupełnie nie kręci :) Dom jest całe szczęście w stanie surowym, więc zajmę się tym na czym znam się najlepiej – jego dizajnem oraz ogadżetowaniem.
Teraz, przed remontem, nadchodzi czas na to, aby położyć wszelkie kable i zrobić inne sprawy które robi się na samym początku. Ale do tego potrzebna jest koncepcja… Pierwszy gadżet nad którym się zastanawiam to system monitoringu. Oczywiście w większości przypadków to żaden gadżet, to po prostu nudne czujki alarmowe. No właśnie. O ile nie myślimy o systemie Logitecha.
Filmik o tym systemie zauważyłem ostatnio w markecie i prawde mówiąc oglądanie go pochłonęło mnie na dobre kilka minut. Do tej pory najbezpieczniejszym rozwiązaniem wydawało się założenie alarmu z monitoringiem. W razie czego smutni panowie śpiący w samochodzie nieopodal zbudzą się (lub nie) i przyjadą (lub nie) do domu. Historie o fake interwencjach słyszał chyba każdy. Poza tym system taki nie daje nam do końca kontroli nad tym co dzieje się w naszym domu.
A przede wszystkim jest on… mało gadżetowy :D
System Logitech to rozwiązanie z gatunku bardziej elektroniki domowej, niż przemysłowej. A przede wszystkim rozwiązanie na miarę XXI a nie XX wieku. Składa się z kamer – zarówno zewnętrznych jak i wewnętrznych oraz oprogramowania stawianego na serwerze. Całość łączona jest w technologii HomePlug – za pomocą domowej sieci energetycznej. Znaczy to tyle, że urządzenia nie łączą się przez USB ani WIFI, tylko właśnie za pomocą zwykłych kabli które i tak już mamy :) Całkiem fajne.
Na system składają się kamery wewnętrzne, kamery zewnętrzne (wodoodporne), oraz ukryte kamery w formie zegarka :)
I teraz najważniejsze – są one włączane ruchem, a całość można… podglądać na żywo w necie! Wystarczy że zalogujemy się na swój serwer i już wiemy co dzieje się w domu. Hmm ile zastosowań :D
Można też skonfigurować system tak, aby wysyłał powiadomienia mailowe lub smsowe w przypadku wykrycia ruchu – dobre kiedy takiego ruchu się nie spodziewamy (na przykład żona powinna być w pracy :D).
Problemem jest chyba jedynie cena. Jedna kamerka kosztuje… 329 Euro. To trochę sporo. Ale jak chce się mieć dom na miarę XXI wieku, to nie można oszczędzać ;)
Kolejną sprawą jest system audio. Ale o tym następnym razem.


Pingback: netgeeks.pl: Gadżety domowe – monitoring | Netgeeks | flaker.pl