
Szczerze mówiąc jestem idealnym targetem dla kupujemy.to. Zawsze, gdy tylko mam kupić coś droższego staram się poszukać o tym produkcie opinii (przez znajomych lub najczęściej z pomocą Wujka Googla). Zazwyczaj trafiam szybko na jakieś forum poświęcone danej tematyce (np. telewizorom LCD) i zaczynam swoją drogę przez mękę…
Chcąc kupić przykładowy telewizor nie znam się generalnie na parametrach matryc itp. ale wiem, że chce mieć urządzenie, które będzie mi dobrze służyć przez jak najdłuższy czas. Zanim dowiem się na co powinienem zwracać uwagę i co tak na prawdę liczy się przy wyborze telewizora minie dobrych kilka dni. Następnych kilka muszę poświęcić na to, żeby (wiedząc już jakie parametry mnie interesują) znaleźć ten jeden jedyny odpowiedni dla mnie produkt.
I tutaj właśnie pojawia się kupujemy.to. Serwis ten udostępnia swoiste recenzje produktów, które aktualnie są w sklepach. Wystarczy wybrać interesującą nas kategorię i engine zaproponuje nam produkt o średniej cenie i jak najlepszych produktach. Następnie możemy określić czy nasz budżet jest większy czy też wręcz przeciwnie i przeczytać kolejne rekomendacje.
O ile sama idea działania serwisu jest dla mnie naprawdę super to mam kilka wątpliwości. Po pierwsze dlaczego mam wierzyć akurat autorom kupujemy.to? Skąd mam wiedzieć, że są specjalistami akurat jeżeli chodzi o przykładowe telewizory? Na jakiej zasadzie określany jest budżet? Otworzyłem zakładkę Monitory LCD i kupujemy.to zaproponowało mi monitor Iiyama ProLite B2409HDS-1 za 999 zł. Ok, ale ja chce wydać przykładowo około dwa tysiące. A następna propozycja (monitor NEC) to już prawie 3000 zł.
Poza tym nie bardzo wiem też czy recenzenci nadążają za promocjami i nowościami w sklepach. Być może tydzień temu któraś z firm zaoferowała produkt nie dość że lepszy to jeszcze tańszy. I co wtedy?:) I tak muszę szukać gdzieś indziej.
Dodam tylko, że graficzny serwis nie zachwyca – ale też nie musi. Jest bardzo cukierowo, łebdwazerowo ale i dość czytelnie.
Podsumowując kupujemy.to moim zdaniem ma bardzo dobry pomysł ale do dobrego wykonania brakuje jeszcze wielu rzeczy. Osobiście przedstawiłbym sylwetki kilku osób recenzujących sprzęt a do recenzji dodałbym daty wprowadzenia na stronę. No i przede wszystkim należy powiększyć ilość rekomendacji w bazie. Budżet powinien być skalowany co kilkaset a nie kilka tysięcy złotych.
[...] 09:48 Kupujemy.to – czyli o tym jak (teoretycznie) ułatwić sobie zakupy | Netgeeks netgeeks.pl/…-to-czyli-o-tym-jak-teore… Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co [...]
Za 3K to już jakieś LCD EIZO kupisz, więc coś ‘nie tego’ z tymi rekomendacjami.
Dokładnie – to kolejny powód dla którego autorzy powinni opisać jakoś swoich “ekspertów”.
Co nie zmienia faktu, że kupujemy.to możemy wykorzystawać jako taki “pierwszy strzał”. W momencie kiedy nie wiemy o danej rzeczy nic, patrzymy na kupujemy.to i szukamy informacji nt. produktu przez nich poleconego.