Zupełnie nie rozumiem, dlaczego wszystkie stacje telewizyjne (zarówno publiczne jak i te prywatne) całkowicie olewają świąteczny rozkład. Dlaczego co roku, odkąd tylko pamiętam jesteśmy zmuszeni oglądać te same, nudne i najczęściej marnej jakości produkcje?
Wiadomo, że Boże Narodzenie to okres kiedy w większości polskich domu telewizor działa prawie cały czas. Być może dlatego żadna ze stacji telewizyjnych nie za bardzo musi się starać o zdobycie widza. A szkoda.
Szczerze mówiąc mam już serdecznie dość oglądania samotnego Kevina (nie ważne, czy w domu czy też w Nowym Yorku), “Gwiezdnych Wojen”, “Szklanej Pułapki”, “Notting Hill” czy “Czterech Wesel i Pogrzebu”. Rekordzistą jest chyba Marcin Daniec, który co roku nagrywa program pt. “Marzenia Marcina Dańca”. Szkoda tylko, że co roku ten program jak i sam Daniec są zupełnie identyczni. Nie wiem jak Wy ale ja po prostu mam dość.
A przecież wystarczyło by się trochę postarać i tak dobrać repertuar, żeby każdy mógł znaleźć znaleźć tam coś dla siebie. Przede wszystkim – coś czego jeszcze nie widział. Zwłaszcza w momencie, kiedy telewizja publiczna ma duży problem ze zbieraniem opłat abonamentowych od Polaków.


Najnowsze komentarze